Gastrolog wyeliminował z diety jeden produkt. "Nigdy nie jem"

Skwierczący na patelni, chrupiący boczek, kiełbasa czy parówki to dla wielu osób symbol pożywnego, idealnego poranka. Jednak zdaniem lekarzy i naukowców tradycyjne, tłuste śniadanie oparte na przetworzonym mięsie ma negatywny wpływ na nasze zdrowie.

lekarzTłuste, smażone mięso lepiej zastąpić strączkami
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty
Mateusz Różański

Dr Alan Desmond, znany gastroenterolog i popularyzator wiedzy medycznej, w swoich apelach zwraca uwagę na kluczową rolę diety w profilaktyce chorób układu pokarmowego. Na podstawie wiedzy medycznej tłumaczy on, dlaczego sięganie po smażone, wysoko przetworzone mięso na początek dnia to jeden z najgorszych wyborów, jakich możemy dokonać.

Koniec z bekonem

– Jako lekarz, któremu zależy na zdrowiu jelit i ogólnej kondycji organizmu, chciałbym, abyśmy mogli całkowicie pozbyć się bekonu oraz przetworzonego mięsa z diety – podkreśla dr Desmond. – Nigdy nie jem bekonu na śniadanie.


WIDEO
Czy dieta keto jest zdrowa? Kardiolog ostrzega

Głos gastroenterologa wspierają onkolodzy. Dr Alok Khorana zaznacza, że relacja między spożyciem mięsa a chorobami nowotworowymi nie jest nowym odkryciem.

– Istnieje znany związek między niektórymi rodzajami mięsa a pewnymi postaciami raka, szczególnie rakiem jelita grubego. Dowody naukowe gromadzą się od dekad i pokazują, że rak jelita grubego częściej występuje u osób, które jedzą najwięcej czerwonego i przetworzonego mięsa – wyjaśnia dr Khorana.

Klasyfikacja WHO

Najważniejszym punktem odniesienia pozostaje kompleksowa analiza przeprowadzona przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC), stanowiącą część Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Przegląd obejmujący ponad 800 badań naukowych doprowadził do jednoznacznych wniosków:

Mięso przetworzone (bekon, parówki, szynka, salami, kiełbasa) zostało zaklasyfikowane do Grupy 1 – czyli produktów o potwierdzonym działaniu rakotwórczym dla ludzi.

Z kolei czerwone mięso (wołowina, wieprzowina, cielęcina, jagnięcina) zakwalifikowano do Grupy 2A jako czynnik prawdopodobnie rakotwórczy.

Jak uspokajają eksperci, umieszczenie przetworzonego mięsa w Grupie 1 nie oznacza, że porcja bekonu jest wprost tak samo niebezpieczna jak spalenie paczki papierosów.

– Te klasyfikacje pokazują jedynie poziom pewności, jaki IARC ma co do swojego przekonania, że przetworzone mięso powoduje raka. Hot dogi nie są równie niebezpieczne jak papierosy – te dwie rzeczy po prostu łączy potwierdzony związek z rakiem – tłumaczy dr Khorana.

Co wpływa na rakotwórczość mięsa?

Główne zagrożenia wynikające z częstego spożywania smażonego bekonu i innych wyrobów mięsnych obejmują:

Do konserwacji i peklowania mięsa powszechnie stosuje się azotany i azotyny (np. E250). W trakcie obróbki termicznej oraz w środowisku żołądka przekształcają się one w nitrozaminy – związki bezpośrednio niszczące DNA komórek nabłonka jelitowego.

Dodatkowo podczas smażenia na patelni, grillowania czy wędzenia w bardzo wysokiej temperaturze powstają wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) oraz aminy heterocykliczne (AHA), które również wykazują potencjał mutagenny i rakotwórczy.

Smażone wędliny zalewają organizm tłuszczami nasyconymi i solą (sodem). Nadmiar tych składników podnosi poziom "złego" cholesterolu (LDL), sprzyja nadciśnieniu, rozwojowi miażdżycy oraz wywołuje insulinooporność, stanowiącą prostą drogę do cukrzycy typu 2.

Ilość ma znaczenie

Badania epidemiologiczne wyraźnie wskazują na zależność dawka-reakcja: każda codzienna porcja 50 gramów przetworzonego mięsa (odpowiadająca np. trzem plasterkom szynki lub dwóm plasterkom bekonu) zwiększa ryzyko rozwoju raka jelita grubego o około 18 procent.

Niepokój lekarzy budzi fakt, że nowotwory układu pokarmowego coraz częściej dotykają ludzi przed 50. rokiem życia.

– Nie chcę wyolbrzymiać ryzyka, bo ogólne wskaźniki wciąż są niższe niż w starszej populacji, ale obserwujemy gwałtowny wzrost zachorowań wśród młodszych dorosłych, co bardzo niepokoi – ostrzega dr Khorana.

Ponadto szacuje się, że powikłania wynikające ze spożywania przetworzonego mięsa powodują rocznie na świecie ponad 644 tysiące zgonów, których można by uniknąć – będących następstwem chorób serca, nowotworów oraz powikłań metabolicznych.

Czym zastąpić smażony bekon na śniadanie?

W trosce o zdrowie jelit i serca warto zaczynać dzień od posiłków bogatych w błonnik, antyoksydanty oraz zdrowe tłuszcze nienasycone, charakterystycznych m.in. dla diety śródziemnomorskiej.

Idealnym rozwiązaniem są rośliny strączkowe w różnej formie. Pieczona ciecierzyca, pasta z białej fasoli czy duszona soczewica dostarczają wartościowego białka roślinnego i błonnika, dając uczucie sytości na długie godziny bez obciążania przewodu pokarmowego.

– Wiemy, że czynniki dietetyczne, takie jak zbyt duża ilość czerwonego mięsa i zbyt duża ilość cukru, wiążą się ze zwiększonym ryzykiem. Zdrowa dieta służy układowi sercowo-naczyniowemu i ogólnym wynikom zdrowotnym – i okazuje się, że pomaga także zapobiegać nowotworom – podsumowuje dr Alok Khorana.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie