Ich rodzice zmarli na raka trzustki. Mieli zupełnie inne objawy
Dwie siostry z Wielkiej Brytanii postanowiły opowiedzieć historię swojej rodziny, aby zwrócić uwagę na jeden z najbardziej podstępnych nowotworów. W ciągu kilkunastu lat rak trzustki odebrał im oboje rodziców. Choroba została wykryta dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy możliwości leczenia były już bardzo ograniczone.
Najpierw zachorowała matka
Rebekah i Laura Smith podkreślają, że ich rodzice prowadzili zdrowy tryb życia i nie mieli typowych czynników ryzyka. Mimo to oboje zachorowali na ten sam nowotwór. Pierwsza zachorowała ich matka, Susan Smith. W 2011 roku zaczęła odczuwać różne dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Początkowo objawy nie wydawały się szczególnie niepokojące.
Rak trzustki. Jak pokonać cichego zabójcę?
Kobieta skarżyła się m.in. na zgagę, nudności, ból brzucha i zmiany w rytmie wypróżnień. Pojawiło się też silne pragnienie i uczucie dyskomfortu w gardle. Objawy były na tyle niespecyficzne, że początkowo podejrzewano problemy trawienne. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy u kobiety pojawiła się żółtaczka. Skóra i białka oczu zaczęły przybierać żółtawy kolor. Badania wykazały, że w głowie trzustki znajduje się guz, który blokował drogi żółciowe.
Diagnozę postawiono w październiku 2011 roku. Lekarze podjęli próbę leczenia, jednak choroba była już bardzo zaawansowana. Susan przeszła zabieg udrożnienia dróg żółciowych oraz chemioterapię. Stan zdrowia szybko się pogarszał. Zmarła kilka miesięcy później w wieku 55 lat.
Kilka lat później choroba dotknęła ojca
Po śmierci matki rodzina próbowała wrócić do normalnego życia. Jednak po latach podobna tragedia dotknęła ich ponownie. Richard Smith, mąż Susan, przez długi czas cieszył się dobrym zdrowiem. Kilka lat po śmierci żony zaczął odczuwać silny ból pleców po prawej stronie. Początkowo podejrzewano problem z kręgosłupem lub mięśniami.
Dopiero dalsze badania wykazały poważniejsze problemy. W badaniach krwi stwierdzono uszkodzenie wątroby, które ostatecznie okazało się skutkiem raka trzustki. Lekarze próbowali wdrożyć leczenie, w tym terapię enzymami trzustkowymi, które pomagają w trawieniu tłuszczów, białek i węglowodanów u pacjentów z niewydolnością tego narządu.
Niestety choroba postępowała bardzo szybko. Nowotwór rozprzestrzenił się do mózgu. Stan zdrowia mężczyzny gwałtownie się pogorszył. Zmarł zaledwie trzy miesiące po postawieniu diagnozy.
Rak trzustki długo nie daje wyraźnych objawów
Rak trzustki jest jednym z najtrudniejszych do wykrycia nowotworów. W wielu przypadkach choroba przez długi czas nie powoduje charakterystycznych objawów. Kiedy pojawiają się pierwsze symptomy, nowotwór bywa już w zaawansowanym stadium.
Według danych organizacji Pancreatic Cancer UK tylko około jedna czwarta pacjentów przeżywa rok od momentu diagnozy. Wysoka śmiertelność wynika głównie z późnego rozpoznania choroby. Do objawów, które mogą sugerować raka trzustki, należą m.in.:
- żółtaczka,
- ból brzucha lub pleców,
- nagła utrata masy ciała,
- problemy trawienne,
- nudności i wymioty,
- zmiany w rytmie wypróżnień,
- utrata apetytu.
Nowotwór rozwija się w narządzie położonym głęboko w jamie brzusznej, za żołądkiem. Z tego powodu guz jest trudny do wykrycia podczas zwykłego badania fizykalnego.
Po śmierci rodziców siostry zaangażowały się w działania zwiększające świadomość na temat raka trzustki. Współpracują z organizacją Pancreatic Cancer UK i starają się nagłaśniać historię swojej rodziny. Zwracają uwagę, że nawet osoby prowadzące zdrowy tryb życia mogą zachorować, dlatego tak ważne jest zwracanie uwagi na niepokojące objawy i szybka diagnostyka.
Źródła:
- Daily Mail,
- Pancreatic Cancer UK.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.