Jest zdrowa, mimo że z puszki. Najlepsza ryba dla serca
Ryby w puszce uchodzą za szybki i wygodny sposób na posiłek. Najczęściej wybór pada na tuńczyka, ale to nie on musi być najlepszą opcją. Coraz częściej uwagę zwraca się na anchois, czyli sardele europejskie, które mimo niewielkich rozmiarów wyróżniają się korzystnym składem.
W tym artykule:
Nie tylko tuńczyk. Warto zwrócić uwagę na anchois
W puszkach najczęściej wybieramy tuńczyka, ale pod względem składu to właśnie anchois, czyli sardele europejskie, zasługują na szczególną uwagę. Te niewielkie ryby dostarczają dużo białka i cennych tłuszczów omega-3, a przy tym należą do gatunków o niższej zawartości rtęci niż wiele większych ryb. To ważne, bo przy wyborze ryby liczy się nie tylko wartość odżywcza, ale też bezpieczeństwo regularnego spożycia. FDA umieszcza anchois w grupie "Best Choices", czyli wśród ryb o niższej zawartości rtęci.
Dlaczego anchois zawierają mniej rtęci?
To właśnie niewielki rozmiar jest jedną z największych zalet anchois. Małe ryby żyją krócej i są niżej w łańcuchu pokarmowym, dlatego gromadzą mniej zanieczyszczeń niż duże drapieżniki. W praktyce oznacza to, że mogą być rozsądniejszym wyborem niż część popularnych ryb konserwowych, szczególnie jeśli ktoś chce jeść ryby częściej.
Są bogate w białko i zdrowe tłuszcze
Za ich wysoką oceną przemawia także skład. Badanie opublikowane w 2025 roku w "Frontiers in Nutrition", dotyczące anchois z południowo-wschodniej części Morza Czarnego, wykazało, że ryby te zawierają dużo białka oraz korzystny profil kwasów tłuszczowych. Zawartość białka wynosiła ok. 17,65–20,24 proc., a tłuszczu 5,29–14,51 proc., przy czym to właśnie tłuszcz jest nośnikiem cennych kwasów omega-3.
Omega-3 to jeden z ich największych atutów
Omega-3, zwłaszcza EPA i DHA, są kojarzone ze wsparciem serca, naczyń krwionośnych i pracy mózgu. Duży przegląd naukowy opublikowany w 2024 roku w "Future Journal of Pharmaceutical Sciences" wskazuje, że to właśnie tłuste ryby morskie są jednym z głównych źródeł tych składników w diecie. Anchois wpisują się więc w grupę produktów, które mogą wspierać zdrowie, jeśli pojawiają się w jadłospisie regularnie.
Atutem anchois jest też wygoda. Nie trzeba ich gotować ani smażyć, wystarczy dodać do kanapki, sałatki, makaronu czy pasty. Tańszym zamiennikiem mogą być natomiast sardynki. Trzeba jednak pamiętać o jednym minusie: wiele produktów tego typu jest dość słonych. Dlatego osoby z nadciśnieniem lub ograniczające sól powinny czytać etykiety i pilnować porcji.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.