Julia prawie umarła przez bostonkę. "Lekarze dawali mi 1 proc. szans"
Julia Kacprzyk zaraziła się od dwuletniej córeczki bostonką - częstą wśród dzieci chorobą wirusową, która uaktywniła u niej rzadką chorobę reumatoidalną. Trzy razy trafiała na SOR, zanim przyjęto ją na oddział. - Miałam ogromny obrzęk mózgu, przestawały mi działać nerki i inne organy. Doszło do sepsy hematologicznej - opowiada.
Źródło zdjęć: © archiwum prywatne