Trwa ładowanie...

Koronawirus. U bezobjawowych COVID-19 też powoduje uszkodzenia w płucach

- Osoby przechodzące koronawirusa w sposób bezobjawowy są główną przeszkodą w powstrzymaniu pandemii – czytamy w najnowszym badaniu naukowców z Scripps Research Institute w USA. Jednak najbardziej zaskakującym odkryciem jest to, że nawet jeśli COVID-19 nie daje objawów, może uszkodzić płuca.

Zobacz film: "Prof. Simon o stosowaniu chlorochiny (Arechinu) w Polsce"

1. Koronawirus. Nie da się powstrzymać pandemii?

Badania amerykańskich naukowców zostały opublikowane na łamach czasopisma "Annals of Internal Medicine". Jak podkreślają badacze, nawet 45 proc. zakażeń koronawirusem przebiega bezobjawowo. Zdaniem autorów pracy oznacza to, że koronawirus SARS-CoV-2 ma znacznie większy niż dotychczas sądzono potencjał do "cichego" rozprzestrzeniania się w populacji.

Nawet przechodząc bezobjawowo COVID-19 uszkadza płuca
Nawet przechodząc bezobjawowo COVID-19 uszkadza płuca (Getty Images)

Osoby, u których nie obserwuje się objawów COVID-19, nieświadomie zakażają innych. To może być główna przyczyna, dlaczego tak ciężko powstrzymać pandemię koronawirusa.

"Ten niewidoczny sposób rozprzestrzeniania się wirusa sprawia, że opanowanie epidemii staje się większym wyzwaniem" - uważa współautor badań Eric Topol ze Scripps Research Translational Institute. "Nasz przegląd danych potwierdza potrzebę szeroko zakrojonych testów. Przy tak dużej liczbie bezobjawowych przypadków sieć testów musimy zarzucić bardzo szeroko, w innym przypadku wirus będzie się nam wymykać" - podkreśla.

2. Jak zakażają bezobjawowi ?

Autorzy publikacji przeanalizowali dane dotyczące rozprzestrzeniania się koronawirusa w kilkunastu ograniczonych grupach osób. Badano między innymi pensjonariuszy domów opieki, więźniów oraz pasażerów statków wycieczkowych.

"Wszystkie te grupy łączą bardzo duże liczby osób, które były zakażone, ale nie odczuwały żadnych objawów - mówi współautor pracy, Daniel Oran. "Wśród około 3000 więźniów z czterech stanów USA, u których stwierdzono zakażenie, udział przypadków bezobjawowych był wręcz astronomiczny, sięgał 96 proc." - podkreśla.

Opisane w "Annals of Internal Medicine" wyniki analizy danych wykazują, że osoby przechodzące COVID-19 bezobjawowo są w stanie zakażać innych nawet przez okres 14 dni. Obserwowana u bezobjawowych wiremia, czyli ilość wirusa zawarta w mililitrze krwi, nie różni się od obserwowanej u osób wykazujących pełne objawy. Nie jest jednak jasne, czy zdolność zakażania innych jest również na porównywalnym poziomie.

3. COVID-19 bez objawów też szkodzi

Najbardziej jednak niepokojący jest fakt, że nawet jeśli COVID-19 nie objawi się w żaden sposób, nie oznacza to, że choroba nie wyrządzi w organizmie żadnej szkody.

Tomograf komputerowy u 54 z 76 bezobjawowych zakażonych ze statku wycieczkowego Diamond Princess wykazał zmiany w płucach. Jak uważają naukowcy, nie można wykluczyć, że skutki SARS-CoV-2 u osób bezobjawowych pojawią się dopiero po czasie.

Badacze w swojej pracy podkreślają, jak ważne jest respektowanie zasad bezpieczeństwa. Daniel Oran porównuje ryzyko rozwinięcia się pełnych objawów u osoby zakażonej koronawirusem do rzutu monetą: mogą wystąpić albo nie. W żadnym przypadku kontakt z wirusem nie jest bezpieczny.

"Naszym zdaniem noszenie maseczki, by uchronić innych przed możliwym zakażeniem, ma sens" - mówi Oran.

Autorzy badania podkreślają, że nie jest ono pełne. Naukowcy chcieliby prześledzić dalsze losy osób zakażonych koronawirusem, ponieważ na chwilę obecną wciąż nie wiadomo, czy COVID-19 nie powoduje w późniejszym czasie rozwoju innych symptomów.

4. Koronawirus. Czy bezobjawowi zarażają?

Ostatnio środowiskiem medycznym wstrząsnęła opinia Światowej Organizacji Zdrowia, że osoby asymptomatyczne, czyli przechodzące zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 w sposób bezobjawowy, zarażają innych bardzo rzadko.

Prof. Simon: Osoby przechodzące koronawirus bezobjawowo też mogą zarażać
Prof. Simon: Osoby przechodzące koronawirus bezobjawowo też mogą zarażać (East News)

Według prof. Krzysztofa Simona twierdzenie to mija się z prawdą. W przeciwnym wypadku pandemia koronawirusa byłaby zdecydowanie łatwiejsza do powstrzymania.

- Osoby przechodzące zakażenie bezobjawowo mogą zarażać innych, tylko dzieje się to w zdecydowanie mniejszym stopniu niż w przypadku pacjentów z objawami COVID-19 - opowiada w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Simon.

5. Jak bezobjawowi zarażają koronawirusem?

Jak tłumaczy prof. Simon, chodzi przede wszystkim o siłę wydalania kropelek, które stanowią główne źródło zakażenia koronawirusem.

- Osoby asymptomatyczne nie kaszlą i nie kichają, więc siła wydalania kropelek jest mniejsza, na mniejszą odległość. Ale nie zmienia to faktu, że nawet przy normalnym oddychaniu osoby zakażone emitują niewielkie ilości aerozolu, przez kontakt z którym można się zarazić — tłumaczy.

Jak podkreśla prof. Simon, gdyby osoby bezobjawowe nie zarażały, nie dochodziłoby do masowych zakażeń w szpitalach oraz zakładach pracy.

- Osoba bezobjawowa nie ma gorączki, więc może bez przeszkód wejść do wąskiej społeczności i zarazić innych, tak jak to było w przypadku kopalni na Śląsku. Zdecydowana większość górników przechodzi zakażenie koronawirusem bezobjawowo. To są zupełnie zdrowi ludzie, niemający żadnych objawów — opowiada prof. Simon. - Każda osoba przechodząca zakażenie bezobjawowo jest potencjalnym źródłem niebezpieczeństwa — podkreśla.

6. WHO kolejny raz zmienia zdanie

"Mamy wiele raportów z krajów, które przeprowadzają bardzo szczegółowe śledzenie kontaktów. Śledzą przypadki bezobjawowe i ich kontakty i nie znajdują dalszych transmisji. Ciągle też przyglądamy się danym i staramy się uzyskać więcej informacji z innych krajów. Na ten moment wydaje się, że osoby bezobjawowe rzadko przekazują wirusa dalej" - tak jeszcze niedawno mówiła Maria Van Kerkhove, przewodząca zespołowi ds. pandemii COVID-19 w WHO.

Według szacunków WHO osoby asymptomatyczne odpowiadają tylko za 6 proc. przypadków zakażenia koronawirusem.

Wielu naukowców z całego świata wyraziło swój sprzeciw wobec słów przedstawicielki WHO. Do sprawy odnieśli się m.in. naukowcy z Harvardu, którzy poinformowali, że ich badania wskazują na to, iż osoby bez objawów mogą zarażać koronawirusem.

Na stronie polskiego Ministerstwa Zdrowia niemal od początku pandemii również można było znaleźć informację mówiącą, że np. dzieci mogą nieświadomie przenosić koronawirusa, ponieważ pacjenci w niektórych grupach wiekowych mogą przechodzić chorobę bezobjawowo.

Po fali krytyki Światowa Organizacja Zdrowia postanowiła wycofać się ze swojego stanowiska.

Przeczytaj także: Koronawirus - jak się przenosi i jak możemy się chronić

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.