Ma 90 lat, rozrusznik i 360 maratonów na koncie. "Bieganie to moje życie"
- W kolekcji samych medali mistrzostw Polski, Europy i świata mam ponad 200. A wszystkich to nie zliczę. Myślę, że powoli dobijam do 1000. Bieganie to moje życie - mówi nam 90-letnia Janina Rosińska. Biegaczka, multimedalistka, ale także mama, babcia i prababcia. W skrócie - kobieta renesansu.
Metryka nie ma znaczenia
Janina Rosińska, rocznik 1936. Obecnie mieszka w Pabianicach. Za kilka dni czeka ją okrągły jubileusz - 90. urodziny. Jednak, jak przyznaje, w kwietniu nie będzie to jedyna okazja do świętowania. Takowa pojawiła się już na początku miesiąca, gdy z Halowych Mistrzostw Europy Masters wróciła z sześcioma medalami.
- Odbywały się one w Toruniu w dniach od 27 marca do 2 kwietnia i wzięło w nich udział prawie 4 tys. zawodników. Więc są to poważne zawody i jestem z siebie bardzo dumna. Z mistrzostw przywiozłam sześć medali, w tym dwa złote, trzy srebrne i jeden brązowy. Ale chyba najważniejsze dla mnie jest złoto, które zdobyłam w biegu na dystansie 200 metrów - opowiada Rosińska w rozmowie z WP abcZdrowie.
I to właśnie o tym biegu zrobiło się bardzo głośno - szczególnie w mediach społecznościowych. 200 metrów, w kategorii 85 plus. Rosińska nie miała rywalek, przy ogromnym aplauzie publiczności osiągnęła czas 61 sekund i pokazała, że metryka nie ma znaczenia.
Robert Korzeniowski mówi o działaniach PKOl-u
Zobacz także: Kardiolog: "Wiek serca to nie jest jakaś wyrocznia"
Przepis na sukces
- Jaki jest mój przepis na sukces? Jestem bardzo skupiona, startuję, biegnę, robię wszystko, żeby się nie przewrócić i jakoś idzie. Na końcu, jeśli mam siłę, to nawet pozwalam sobie na sprint, żeby uzyskać jak najlepszy czas. A potem to już tylko czekam na brawa - żartuje.
Seniorka jest jedną z najbardziej utytułowanych polskich biegaczek, żywą legendą sportu amatorskiego. Ma za sobą niezliczone treningi, tysiące startów w najważniejszych sportowych imprezach i worek medali - z mistrzostw Polski, Europy i świata.
- Mam wrażenie, że biegam od zawsze, ale długo robiłam to tylko dla własnej przyjemności. Tak naprawdę trenować zaczęłam dopiero po pięćdziesiątce. Wcześniej nie miałam tyle czasu, bo byłam nauczycielką. Miesiąc przed zawodami to jest kluczowy czas, wtedy codziennie biegam i ćwiczę. A na co dzień to bardzo dużo chodzę i myślę, że to jest klucz do sukcesu. U mnie się sprawdza. W kolekcji samych medali mistrzostw Polski, Europy i świata mam ponad 200. A wszystkich to nie zliczę. Myślę, że powoli dobijam do 1000. Bieganie to moje życie - przyznaje.
Bieg z rozrusznikiem
Rosińska startuje także w maratonach. Na koncie ma ich już ponad 360. I choć jest w świetnej formie, to przyznaje, że zmagała się również z problemami zdrowotnymi. 10 lat temu wszczepiono jej rozrusznik serca.
- Na szczęście lekarze pozwolili mi biegać z rozrusznikiem. Tych problemów zdrowotnych trochę było, ale poradziłam sobie z nimi i cały czas jestem pod opieką lekarzy. Po prostu jak coś się dzieje, to trzeba to skontrolować, a potem leczyć, żeby wrócić do życia. Najbardziej pamiętam 24-godzinny maraton. To był chyba 2011 rok i ogromny wysiłek. Przez całą dobę przebiegłam 171 km i zrobiłam najwięcej okrążeń ze wszystkich. Dostałam w nagrodę dyplom i termometr na ścianę - wspomina.
Recepta na zdrowie
A jaki jest przepis seniorki na godną pozazdroszczenia formę? - Bardzo prosty. Być w ruchu, śmiać się, tańczyć, a gdy źle się czujemy, iść do lekarza. Bo każdy musi słuchać swojego organizmu i o siebie dbać - mówi Rosińska.
Tę receptę na zdrowie popierają także eksperci. Prof. Konrad Rejdak, neurolog z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, członek Rady Programowej Europejskiej Akademii Neurologii, przyznaje, że ruch jest zbawienny dla organizmu, a zwłaszcza dla mózgu.
- Rozruszany organizm to długowieczny mózg. Aktywność fizyczna bardzo dobrze służy mózgowi i układowi nerwowemu. Pani Janinie trzeba tylko pogratulować formy i jest ona doskonałym przykładem, że regularna aktywność fizyczna to jedno z najlepszych lekarstw dla zdrowia. Już wielokrotnie w badaniach wykazano, że ruch pobudza ekspresje licznych genów, które produkują białka, peptydy i to jest ten ukryty mechanizm poprawy funkcji układu nerwowego. Więc stwierdzenie, że ruch to zdrowie, nie powinno się nigdy przeterminować - podkreśla ekspert.
Zgadza się z nim także dr n. med. Ewa Uścińska, kardiolog ze Szpitala św. Elżbiety LuxMed Onkologia. - Regularna aktywność fizyczna "trenuje" nie tylko mózg, ale także serce. Bardzo ważne jest także to, o czym mówiła pani Janina, czyli regularne kontrole lekarskie, bo jednak z wiekiem tych chorób przybywa. A jej historia jest dowodem na to, że skutecznie leczenie różnych schorzeń i utrzymanie aktywności fizycznej pozwala na długie życie w zdrowiu - tłumaczy ekspertka.
- Bieganie z rozrusznikiem jest jak najbardziej możliwe, ponieważ reguluje on pracę serca i pozwala na dostosowanie odpowiedniego pulsu do wysiłku fizycznego. Bierzmy przykład z pani Janiny i ruszajmy się, bo wysiłek fizyczny działa jak najlepszy lek kardiologiczny - obniża ciśnienie, pomaga w utrzymaniu prawidłowych wartości cholesterolu i cukru, dba o mikrokrążenie serca, a także pozwala na kontrolowanie masy ciała - podsumowuje lekarka.
Anna Klimczyk, dziennikarka Wirtualnej Polski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.