Ma raka w IV stadium. Na nagraniu odczytała smutną wiadomość
Znana amerykańska influencerka Sydney Towle opublikowała w sieci poruszające nagranie, w którym pokazała moment odczytywania najnowszych wyników badań. 26-latka, od trzech lat walcząca z nowotworem w IV stadium, przyznała, że przeczytała wiadomości, których najbardziej się obawiała.
"Wszystkie guzy w mojej wątrobie urosły"
Sydney Towle podzieliła się z obserwatorami trudnym momentem związanym z kolejnym etapem leczenia. Influencerka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak otwiera wyniki ostatnich badań. Chwilę później nie była już w stanie powstrzymać emocji.
Jak przekazała, najnowsza tomografia komputerowa wykazała pogorszenie stanu zdrowia. 26-latka powiedziała, że przeczuwała zły obrót spraw jeszcze przed odebraniem wyników.
- Miałam wczoraj wieczorem bardzo złe przeczucie, ale miałam nadzieję, że to po prostu lęk – wyznała.
Po chwili dodała, że zmiany nowotworowe się powiększyły.
- Więc wszystko zwiększyło swoje rozmiary. Wszystkie guzy w mojej wątrobie urosły – poinformowała.
Na tym jednak nie koniec niepokojących informacji. Sydney ujawniła również, że lekarze odnotowali powiększenie śledziony.
- Jest też napisane, że moja śledziona się powiększyła... – powiedziała, po czym ponownie się rozpłakała.- To zazwyczaj nie jest dobry znak. To zdecydowanie nie są wiadomości, na które liczyłam, ale miałam takie przeczucie. Oczywiście po prostu będziemy walczyć dalej – podkreśliła.
Trzy lata walki z chorobą
Sydney Towle zmaga się z chorobą nowotworową od trzech lat. Cierpi na rzadki nowotwór dróg żółciowych. Latem ubiegłego roku Towle przeszła operację wszczepienia pompy wątrobowej, czyli urządzenia, które podaje wysokie dawki chemioterapii bezpośrednio do wątroby.
W sieci zdobyła popularność dzięki codziennym, autentycznym treściom, które przyciągnęły dużą społeczność odbiorców. Dziś jej profil na Instagramie śledzi ponad 113 tys. użytkowników.
W sobotę, 7 marca, Towle wyjaśniła, dlaczego jej najnowsze wyniki badań "uderzyły mocniej niż zwykle", zaznaczając, że "jest tylko pewna liczba drzwi, które możesz otworzyć, a potem one zamykają się przed tobą, zwłaszcza przy rzadkim nowotworze".
26-latka podkreśliła, że wciąż ma jeszcze pewne możliwości leczenia i wkrótce uda się do National Institutes of Health (NIH), gdzie przejdzie kwalifikację do potencjalnego badania klinicznego. Dodała także, że jej onkolog może chcieć włączyć kolejny rodzaj chemioterapii, który określiła jako "jedną z ostatnich dostępnych opcji chemioterapii w przypadku mojego typu nowotworu".
"Mimo że w tej chwili to bardzo trudna wiadomość, wciąż mam dużą nadzieję, biorąc pod uwagę to, jak wiele możliwości wciąż pojawia się dla osób mierzących się z tą i podobnymi chorobami" – przekazała w oświadczeniu dla magazynu People.
Jakie objawy daje nowotwór dróg żółciowych?
Nowotwór dróg żółciowych to rzadki nowotwór rozwijający się w przewodach, które odprowadzają żółć z wątroby do jelita cienkiego. Może powstać wewnątrz wątroby albo poza nią, a we wczesnym stadium często przez dłuższy czas nie daje wyraźnych objawów. Dolegliwości pojawiają się częściej wtedy, gdy guz rośnie i zaczyna utrudniać odpływ żółci.
Najbardziej typowe objawy nowotworu dróg żółciowych to: żółtaczka, świąd skóry, ciemny mocz, jasne lub odbarwione stolce, ból brzucha, niezamierzona utrata masy ciała, spadek apetytu, gorączka i ogólne osłabienie. Nie są to symptomy charakterystyczne wyłącznie dla tego nowotworu, ale jeśli się pojawiają, zwłaszcza razem z żółtaczką, wymagają pilnej konsultacji lekarskiej.
Źródła:
- The Sun,
- People,
- Instagram,
- cancer.gov,
- nhs.uk.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.