Miał tylko 20 lat, gdy usłyszał diagnozę. Dziś apeluje do mężczyzn
Tępy ból wydawał mu się niegroźny, dlatego długo go ignorował. Dopiero namowa dziewczyny sprawiła, że 20-letni Lewis Gould poszedł do lekarza. Badanie wykazało guzek, a niedługo później student usłyszał diagnozę: rak jądra.
Zbagatelizował ból jądra
Lewis Gould prowadził aktywne życie. Studiował, grał w rugby i przygotowywał się do egzaminów. Pewnego dnia zauważył tępy ból w lewym jądrze. Objaw nie był silny ani stały, dlatego przez pewien czas go bagatelizował. - Po prostu myślałem, że samo przejdzie. Nie było na tyle źle, żebym zaczął się martwić - wspominał 21-latek cytowany przez Daily Mail.
Usłyszał diagnozę: rak jądra
Wszystko zmieniło się dopiero wtedy, gdy jego dziewczyna namówiła go na kontakt z lekarzem. Podczas wizyty lekarz wyczuł guzek i skierował studenta na dalszą diagnostykę. Po badaniu USG Lewis trafił do onkologa. Tam po raz pierwszy usłyszał słowo "rak". - W wieku 20 lat nie spodziewasz się czegoś takiego - mówił.
Lekarze wyjaśnili mu, że ze względu na położenie zmiany nie można wykonać biopsji. Konieczna była operacja usunięcia jądra, czyli orchidektomia. Lewis przyznaje, że w tamtym momencie zaczął zadawać pytania, których wcześniej nigdy nie brał pod uwagę. - W głowie miałem mnóstwo pytań: czy będę mógł mieć dzieci, czy wszystko będzie działać, jak to będzie wyglądało?
Nowotwór wykryto we wczesnym stadium
Zabieg odbył się 19 grudnia 2024 r. i trwał około pół godziny. Lewisowi wszczepiono protezę jądra. Po operacji przez kilka tygodni musiał zrezygnować z rugby i siłowni, ale szybko wrócił do codzienności.
Podczas kolejnej wizyty dowiedział się, że miał nasieniaka w pierwszym stadium. Nowotwór nie zdążył rozprzestrzenić się do węzłów chłonnych ani innych narządów, dlatego nie było potrzeby wdrażania chemioterapii ani radioterapii. - Kiedy powiedzieli mi, że to rak, bardzo się bałem tego, co będzie dalej. Ale jednocześnie cieszyłem się, że jądro zostało usunięte i że rak, mam nadzieję, zniknął. Gdy dowiedziałem się, że nie potrzebuję już leczenia, poszedłem z przyjaciółmi świętować - opowiadał.
Dziś apeluje do innych mężczyzn
Dziś Lewis regularnie chodzi na kontrole i angażuje się w działania edukacyjne. Jako ambasador The OddBalls Foundation zachęca młodych mężczyzn do samobadania jąder. - Nigdy wcześniej sam się nie badałem. To zdecydowanie się zmieniło - podkreślił.
Jego historia pokazuje, że nawet niewielki ból, guzek, obrzęk powinny skłonić do wizyty u lekarza. Rak jądra jest jednym z najczęstszych nowotworów u młodych mężczyzn, ale wcześnie wykryty daje bardzo dobre rokowania. - Badajcie się regularnie. To zajmuje kilka sekund. Jeśli coś wydaje się nie tak, idźcie to sprawdzić. Nawet jeśli okaże się, że to nic, lepiej wiedzieć - apelował Lewis.
Źródło: Daily Mail
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.