Rak jądra coraz częstszy. Nowotwór atakuje młodych mężczyzn
Choć rak jądra występuje stosunkowo rzadko, to właśnie on najczęściej atakuje mężczyzn w młodym wieku. Specjaliści podkreślają, że regularne samobadanie i szybka reakcja na niepokojące objawy mogą uratować zdrowie, a nawet życie.
Rak jądra rozwija się nawet u nastolatków
Kwiecień, obchodzony jako miesiąc świadomości raka jądra, to dobry moment, by zwrócić uwagę na zdrowie młodych mężczyzn. Specjaliści nie mają wątpliwości: w przypadku tego nowotworu ogromne znaczenie ma czujność i profilaktyka, bo wcześnie wykryta choroba daje bardzo duże szanse na całkowite wyleczenie.
Rak jądra najczęściej rozwija się u mężczyzn między 15. a 35. rokiem życia. Choć nie należy do najczęstszych nowotworów w całej populacji mężczyzn, w młodszych grupach wiekowych jest diagnozą szczególnie istotną. Z tego powodu lekarze zachęcają do regularnego obserwowania swojego ciała i reagowania na wszelkie niepokojące sygnały.
Urolog dr Paweł Budziarz z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu apeluje, by samobadanie jąder stało się stałym elementem profilaktyki.
- Zachęcam młodych mężczyzn do comiesięcznego samobadania się – to proste działanie może uratować życie. Samobadanie pozwala szybko zauważyć zmiany, które mogą budzić podejrzenia – powiedział.
Lekarz podkreśla, że wielu pacjentów wciąż blokuje wstyd albo lęk przed wizytą u specjalisty. Tymczasem to właśnie szybka reakcja może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego leczenia. W zależności od stopnia zaawansowania choroby terapia opiera się przede wszystkim na zabiegu operacyjnym, a w części przypadków konieczne jest także leczenie uzupełniające, w tym chemioterapia.
Dr Budziarz zwraca też uwagę na obawy, które u części mężczyzn pojawiają się w kontekście operacji.
- Usunięcie jednego jądra nie powoduje utraty męskości. Pozostałe jądro przejmuje funkcje hormonalne i produkcję plemników. Męskość jest w głowie – wyjaśnił.
Liczba zachorowań rośnie
Jak zaznacza specjalista, do jego gabinetu trafia coraz więcej młodych mężczyzn, którzy zgłaszają się profilaktycznie, by sprawdzić zauważone zmiany. To, jego zdaniem, może świadczyć o rosnącej świadomości zdrowotnej. Nie każda wykryta nieprawidłowość oznacza nowotwór, ale każda wymaga sprawdzenia.
- W wielu przypadkach są to zmiany niegroźne, ale niektóre okazują się guzami wymagającymi leczenia. Dlatego ważne jest opanowanie strachu i szybkie zgłoszenie się do specjalisty – powiedział PAP dr Budziarz.
Znaczenie ma również edukacja prowadzona w przestrzeni publicznej. Zdaniem lekarza media mogą realnie wpływać na zmianę podejścia do profilaktyki i przełamywanie oporu przed badaniami urologicznymi. Im większa wiedza na temat objawów i możliwości leczenia, tym większa szansa, że pacjenci będą zgłaszać się po pomoc odpowiednio wcześnie.
Z danych Ministerstwa Zdrowia opublikowanych w styczniu wynika, że w Polsce rak jądra rozpoznaje się co roku u około 1200-1220 mężczyzn. To mniej więcej jeden przypadek na 15 tys. osób. Średni wiek zachorowania wynosi 35 lat, a niemal 80 proc. rozpoznań dotyczy pacjentów między 20. a 44. rokiem życia.
Lekarze zwracają też uwagę, że w ostatnich latach liczba zachorowań rośnie, szczególnie po 2020 roku. Pod względem częstości występowania rak jądra zajmuje 13. miejsce wśród nowotworów u mężczyzn. Występuje znacznie rzadziej niż rak prostaty, ale częściej niż rak prącia.
Eksperci podkreślają, że najważniejsze pozostaje jedno: nie ignorować zmian i nie odkładać wizyty u lekarza. Regularna profilaktyka, w tym samobadanie, może odegrać decydującą rolę w szybkim rozpoznaniu choroby i skutecznym leczeniu.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.