Pierwszy objaw raka jądra. "Im wcześniej wykryjemy, tym rokowania są lepsze"
Rak jądra długo może nie dawać dolegliwości bólowych, dlatego łatwo zbagatelizować pierwsze sygnały. Eksperci podkreślają jednak, że w tej chorobie czas reakcji ma ogromne znaczenie. Do końca kwietnia trwa Miesiąc Świadomości Raka Jądra, który ma przypominać mężczyznom, jak ważna jest znajomość własnego ciała i szybka konsultacja z lekarzem.
Rak jądra najczęściej dotyczy młodych mężczyzn
Rak jądra jest uznawany za nowotwór młodych mężczyzn. Jak podaje Krajowy Rejestr Nowotworów, nowotwory jądra odpowiadają za 1,6 proc. zachorowań na nowotwory złośliwe u mężczyzn. W grupie wiekowej 20–44 lata są jednak najczęściej występującym nowotworem złośliwym i stanowią 25 proc. zachorowań. W 2023 r. w Polsce raka jądra rozpoznano u 1321 mężczyzn. Z powodu tej choroby zmarło 137 pacjentów.
Eksperci zwracają uwagę, że wcześnie wykryty rak jądra daje bardzo duże szanse na wyleczenie, sięgające niemal 100 proc. Dlatego tak ważna jest czujność i reagowanie na każdą niepokojącą zmianę.
Tych objawów nie wolno ignorować
Pierwszym sygnałem raka jądra najczęściej jest zmiana wyczuwalna w obrębie jądra. Może to być guzek, stwardnienie, powiększenie, zmiana konsystencji albo uczucie ciężaru. Ból może się pojawić, ale nie jest typowym objawem. Właśnie jego brak sprawia, że część mężczyzn zwleka z wizytą u lekarza.
– Im wcześniej wykryjemy nowotwór jądra, tym rokowania pacjenta są lepsze. Nawet w stadiach zaawansowanych, z obecnością licznych przerzutów, istnieje duża szansa na uzyskanie trwałego wyleczenia, dlatego wiedza musi wyprzedzać strach – zaznaczył prof. Paweł Wiechno, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Narodowym Instytucie Onkologii, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP.
Każda zmiana w jądrze powinna zostać oceniona przez specjalistę — urologa lub onkologa klinicznego. Do onkologa nie jest wymagane skierowanie.
Zobacz także: Atakuje młodych mężczyzn. "Uderza w samo sedno męskości"
Wstyd nadal opóźnia wizytę u lekarza
Prof. Wiechno przypomina, że rak jądra nie jest objęty populacyjnym programem badań przesiewowych. Dlatego szczególne znaczenie ma samoobserwacja i gotowość do zgłoszenia się po pomoc. Przeszkodą bywa jednak skrępowanie. Wielu mężczyzn odkłada konsultację, bo nie wie, jak opisać problem albo wstydzi się badania.
– Wielu mężczyzn odkłada konsultację z powodu wstydu lub trudności w nazwaniu problemu, tymczasem z perspektywy lekarza najważniejsze jest samo zgłoszenie się - niezależnie od formy przekazania informacji – zaznaczył prof. Wiechno.
Jak dodał, diagnostyka i leczenie raka jądra są zwykle dobrze zorganizowane i przebiegają sprawnie. Od rozpoznania do zakończenia leczenia może minąć stosunkowo krótki czas, czasem liczony w tygodniach. – Dlatego nie ma potrzeby odkładać decyzji ani utrudniać sobie dostępu do właściwej opieki – ocenił onkolog.
Fakty i mity o raku jądra
Specjalista zwraca uwagę, że wokół raka jądra nadal krąży wiele mitów. Nie ma dowodów na to, że ryzyko zachorowania zwiększają urazy, noszenie obcisłej bielizny, korzystanie z sauny czy jazda na rowerze.
Błędne jest także przekonanie, że brak przypadków raka jądra w rodzinie oznacza brak zagrożenia. Wywiad rodzinny może mieć znaczenie, ale większość pacjentów nie miała takiego rozpoznania wśród najbliższych.
Rak jądra częściej rozpoznaje się natomiast u mężczyzn niepłodnych. Naukowcy wskazują, że niepłodność, wnętrostwo i nowotwory zarodkowe jądra mogą mieć wspólne podłoże. Ponieważ w ostatnich dekadach zachorowań przybywa, badacze biorą też pod uwagę wpływ niekorzystnych zmian środowiskowych.
Leczenie a płodność
Ponieważ rak jądra dotyczy często młodych mężczyzn, ważnym elementem rozmowy z lekarzem jest płodność. Prof. Wiechno podkreśla, że na wczesnym etapie, gdy leczenie ogranicza się do usunięcia jednego jądra, choroba zwykle nie ma dużego wpływu na możliwość posiadania dzieci.
Jednocześnie sama choroba albo leczenie mogą zaburzać płodność. Dlatego przed rozpoczęciem terapii pacjent powinien usłyszeć o możliwościach jej zabezpieczenia. Jedno zdrowe jądro, przy prawidłowym wytwarzaniu plemników, zwykle wystarcza do naturalnego ojcostwa. – Mamy wielu byłych pacjentów - ojców, którzy cieszą się udanym życiem seksualnym i potomstwem – skomentował onkolog.
Jak zaznaczył, u większości pacjentów nie obserwuje się poważnych zaburzeń hormonalnych, a po usunięciu jednego jądra poziom hormonów najczęściej szybko się wyrównuje. – Należy jednak pamiętać, że leczenie może wiązać się z ryzykiem zaburzeń metabolicznych, dlatego warto omówić z lekarzem sposoby ich ograniczania i odpowiednie postępowanie wspierające zdrowie po zakończeniu terapii – podkreślił prof. Wiechno.
"Warto mówić spokojnie i bez skrępowania"
Rak jądra należy dziś do nowotworów o bardzo dobrym rokowaniu. Warunkiem jest jednak szybka reakcja i nieodkładanie wizyty u lekarza. Zdaniem prof. Wiechno młodzi mężczyźni są coraz bardziej świadomi zdrowia, dlatego warto zachęcać ich do regularnej samoobserwacji i większej czujności onkologicznej.
– O raku jądra warto mówić spokojnie, rzeczowo i bez skrępowania. Nie po to, by wzbudzać niepokój, lecz po to, by nie przeoczyć momentu, który może zdecydować o skuteczności leczenia i dalszym przebiegu choroby – podsumował prof. Wiechno.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.