Atakuje młodych mężczyzn. "Uderza w samo sedno męskości"

Rak jądra to najczęstszy nowotwór dotykający mężczyzn między 20. a 44. rokiem życia. Łatwo go wykryć i usunąć. Wyzwaniem jest jednak zaakceptowanie tego, co choroba zmienia w ciele mężczyzny. Warto o tym mówić szczególnie w kwietniu, który jest Miesiącem Raka Jądra.

lRak jądra wymaga natychmiastowej wizyty u lekarza
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

W latach 2013-2022 wykrywano w Polsce rocznie średnio 1220 nowych przypadków zachorowania na raka jądra, co oznacza, że rozpoznawano go u jednego na 15 tys. mężczyzn. Jednocześnie jest on najczęstszą chorobą onkologiczną u młodych mężczyzn (20-44 lat) i stanowi 25 proc. zachorowań na nowotwory złośliwe w tej grupie wiekowej.

W większości przypadków jest całkowicie uleczalny (95 proc. przypadków). Samo wystąpienie raka nie ma związku z trybem życia. Czynnikami ryzyka są wystąpienie wnętrostwa w dzieciństwie i przypadki tego nowotworu w rodzinie. 

Wąsaci mężczyźni są zdrowsi

Do wykrycia pod prysznicem 

Podstawą wczesnego wykrywania raka jądra jest regularne samobadanie, czyli dokładne sprawdzanie jąder dłonią w poszukiwaniu podejrzanych stwardnień. 

- Rak jądra jest bardzo łatwy do wykrycia podczas samobadania. Jest twardy jak kamień i wyraźnie odróżnia się fakturą od samego jądra. Dodatkowo wyraźnie zwiększa jego objętość i ciężar - wskazuje w rozmowie z WP abcZdrowie urolog dr n. med. Paweł Salwa, ekspert urologii robotycznej, kierownik Urologii w Szpitalu Medicover. - W momencie, gdy coś takiego znajdziemy, po prostu biegiem lecimy do lekarza - doradza.

Każdy wykryty rak jądra traktowany jest jako przypadek nagły, wymagający natychmiastowej interwencji.

- Gdyby dzisiaj przyszedł do mnie na konsultację pacjent, u którego zdiagnozowałbym raka jądra, to jako lekarz robię wszystko, by jeszcze dziś wylądował on na stole operacyjnym - podkreśla urolog. - Szybkie leczenie jest o tyle ważne, że o ile sam rak jądra nie jest w większości przypadków wyzwaniem dla medycyny, to "lubi" dawać przerzuty na przykład do węzłów chłonnych. I jeżeli pacjent za długo chodził z niewykrytym rakiem, to często zdążył on już roznieść się po organizmie i zaatakować węzły chłonne. Wtedy potrzebna będzie chemioterapia - wskazuje.

Paweł Salwa
Paweł Salwa © urologiadavinci.pl

A może to kręgosłup?

W ostatnich latach dzięki takim akcjom jak Movember czy Mosznowładcy wyraźnie wzrosła świadomość tego, czym jest rak jądra i jak go wykrywać. Wcześniej było zupełnie inaczej. 

- Jak ma się te dwadzieścia parę lat, to myśli się o tym, że przed nami całe życie i świat do zdobycia, a nie o raku. Tymczasem on po prostu się pojawia - opowiada w rozmowie z WP abcZdrowie Szymon Chrostowski, prezes fundacji Wygrajmy Zdrowie. To właśnie osobiste doświadczenia sprawiły, że zamienił obiecującą karierę dziennikarza telewizyjnego na prowadzenie fundacji walczącej o prawa pacjenta.

Diagnozę usłyszał 20 lat temu, gdy wiedza i świadomość na temat męskich nowotworów były dużo mniejsze niż dziś. - Przez 11 miesięcy chodziłem od lekarza do lekarza, w tym do urologa, bo miałem silne bóle w odcinku krzyżowo-lędźwiowym i krwiomocz. Gdy po zażyciu leków na nerki ten drugi objaw ustąpił, skierowano mnie na tomografię. Podczas badania stwierdzono u mnie dodatkowy krąg w kręgosłupie i na te dolegliwości zalecono rehabilitację. Przez trzy miesiące rozciągałem kręgosłup na macie, a w tym czasie rak zdążył już zaatakować nerkę - wspomina.

Życie uratowała mu znajoma, która zasugerowała kontakt z lekarką z Centrum Onkologii w Warszawie. Ta zadała mu trzy proste pytania o objawy, po czym natychmiast wysłała go do Kliniki Nowotworów Układu Moczowego. Tam wreszcie właściwie wykonano odpowiednie badania i Szymon Chrostowski otrzymał diagnozę: rak jądra z przerzutami do nerek. Otrzymał skierowanie na dwa zabiegi, w tym usunięcie jądra.

Szymon Chrostowski
Szymon Chrostowski © Fundacja Wygrajmy Zdrowie

Jedno jądro może wiele

Jak tłumaczy dr Paweł Salwa, samo leczenie raka jądra jest skuteczne, a jego podstawą jest usunięcie chorego narządu. Standardem "rekonstrukcji wyglądu" - również w Polsce - jest umieszczenie w jego miejscu silikonowej protezy. Całe leczenie, łącznie z wszczepieniem protezy, jest refundowane.

U większości mężczyzn rolę usuniętego jądra przejmuje drugie, dzięki czemu produkcja testosteronuplemników z reguły wraca do dawnego poziomu. - Jeśli z różnych powodów tak się nie dzieje, mamy skuteczne metody wsparcia, na przykład suplementację hormonów męskich. Jest to całkowicie normalna i dobrze znana procedura medyczna - objaśnia dr Salwa. - Gwarantuję, że po usunięciu jądra, czasem samoistnie, a czasem z pomocą medycyny, mężczyzna pozostanie sprawny seksualnie i, jeśli nie ma innych problemów zdrowotnych, zdolny do spłodzenia dziecka - dodaje.

Choć rak jądra jest chorobą łatwą do wykrycia i wyleczenia, problemem pozostaje wstyd i strach. - Mężczyźni obawiają się, że po usunięciu jądra staną się mniej męscy czy mniej atrakcyjni. Boją się, że przestaną pociągać swoje partnerki, a te ich odrzucą - wskazuje dr Paweł Salwa.

Strach przed odrzuceniem

Mężczyźni przez lata żyli w cieniu stereotypu, że z własnymi problemami zdrowotnymi muszą poradzić sobie sami i "brać na klatę" problemy. Nawet tak poważne jak rak. 

- Pamiętam tylko, że profesor pogłaskał mnie po głowie, powiedział, że wszystko będzie dobrze i tyle. Ja leżałem ze świadomością, że mam złośliwy nowotwór i niedługo usuną mi jądro. Proszę sobie wyobrazić, jak się wtedy czułem - opowiada Szymon Chrostowski.

- Dla wielu mężczyzn usunięcie jądra lub inne konsekwencje leczenia są przeżywane nie tylko jako zmiana somatyczna, ale jako ingerencja w symboliczny obszar męskości. Pojawia się niepokój, czy partnerka zauważy różnicę, jak ją zinterpretuje, czy nie wpłynie to na atrakcyjność seksualną i poczucie bycia "pełnowartościowym" partnerem - tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie Magdalena Bąk, psychoonkolożka ze szpitala onkologicznego Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku. - Mężczyźni obawiają się odrzucenia, współczucia lub zmiany dynamiki relacji w kierunku opiekuńczym, co bywa dla nich trudne do zaakceptowania - dodaje.

Magdalena Bąk
Magdalena Bąk © Facebook

Psychoonkolożka podkreśla, że przy właściwej komunikacji partnerki w większości reagują akceptacją i koncentracją na zdrowiu, a nie na zmianach anatomicznych. Jednak zanim do tej rozmowy dojdzie, mężczyzna często przechodzi przez etap silnej niepewności i wstydu.

- W praktyce klinicznej wyraźnie widzę, że to nie sama zmiana w wyglądzie jąder jest największym obciążeniem psychicznym, lecz lęk przed jej znaczeniem dla relacji i tożsamości męskiej - podkreśla Magdalena Bąk. - Wielu mężczyzn funkcjonuje w przekonaniu, że "powinni" radzić sobie samodzielnie, bez emocjonalnych wahań. Kiedy słyszą, że takie przeżycia są adekwatną odpowiedzią na trudną sytuację zdrowotną, łatwiej otwierają się na rozmowę i zaczynają traktować swoje emocje jako element procesu adaptacji, a nie oznakę słabości - wskazuje psychoonkolożka.

Dlatego wsparcie psychologiczne powinno być nieodłącznym elementem leczenia. Również po tym, jak sam rak zostanie wyleczony.

Z tym można żyć

- Teraz sytuacja jest inna: mówi się o raku, o samobadaniu, jest akcja Movember. Powszechne stało się wszczepianie implantów, a w szpitalach można uzyskać pomoc psychoonkologa. Mimo to męskie zdrowie seksualne pozostaje tematem tabu, a nawet staje się narzędziem do dyskredytowania czy wulgarnego hejtu - zauważa prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

– Jako przedstawiciel pacjentów, który walczy o zmiany systemowe, siłą rzeczy stykam się z polityką. Nieraz słyszałem pod swoim adresem argument: "nie masz jaj". Jednak z tym można żyć. Z rakiem nie. Ze mną na oddziale leżał chłopak z seminarium duchownego. On też długo czekał na diagnozę i dzisiaj nie ma go już wśród żywych. Ja dosłownie wywinąłem się śmierci spod kosy – dodaje Chrostowski.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Dewastują wątrobę. Naukowcy wskazali winowajcę stłuszczenia i starzenia narządu
Dewastują wątrobę. Naukowcy wskazali winowajcę stłuszczenia i starzenia narządu
Christina Applegate trafiła do szpitala. Wyjaśnia, co się stało
Christina Applegate trafiła do szpitala. Wyjaśnia, co się stało
Nowe wytyczne ws. cholesterolu. Zmieniają podejście do profilaktyki
Nowe wytyczne ws. cholesterolu. Zmieniają podejście do profilaktyki
Sięgamy po nie z myślą o sercu. "Strata czasu i pieniędzy"
Sięgamy po nie z myślą o sercu. "Strata czasu i pieniędzy"
Unikała wizyty u ginekologa. Rak u 36-latki został wykryty w ostatniej chwili
Unikała wizyty u ginekologa. Rak u 36-latki został wykryty w ostatniej chwili
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
GIS o manipulacji ws. szczepień. "Byłoby nas tylko 20 mln"
GIS o manipulacji ws. szczepień. "Byłoby nas tylko 20 mln"
Nowe zasady dla recept. Zmiany od 26 kwietnia
Nowe zasady dla recept. Zmiany od 26 kwietnia
Stosowali znany lek. "Odnotowano o 50 proc. mniej przypadków raka jelita grubego"
Stosowali znany lek. "Odnotowano o 50 proc. mniej przypadków raka jelita grubego"
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"