Można pomylić z czosnkiem niedźwiedzim. Wszystkie części tej rośliny są trujące

Delikatne różowe i fioletowe kwiaty mogą wyglądać niewinnie, ale lepiej ich nie zrywać ani tym bardziej nie wykorzystywać w domowych preparatach. We wrześniu rozpoczyna się okres kwitnienia zimowita jesiennego. Wszystkie części tej rośliny są toksyczne, a zatrucie może mieć poważny przebieg.

Ma efektowne kwiaty, ale zawiera silną toksynęMa efektowne kwiaty, ale zawiera silną toksynę
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Zimowit jesienny zaczyna kwitnąć

Zimowit jesienny (Colchicum autumnale) najlepiej czuje się na wilgotniejszych łąkach, pastwiskach i terenach trawiastych. Jesienią trudno nie zauważyć kwiatów – mają charakterystyczną różową lub fioletowawą barwę i mogą pojawiać się w dużych skupiskach.


WIDEO
Nie wyrzucaj po jesiennych porządkach. Te rzeczy mogą trafić do kompostownika

We wrześniu i październiku widoczne są przede wszystkim kwiaty. Szerokie, mięsiste liście oraz owoce pojawiają się dopiero wiosną następnego roku. Z jednej podziemnej bulwy może wyrastać kilka kwiatów. W sprzyjających warunkach zimowity tworzą więc rozległe skupiska, które potrafią zabarwić całe fragmenty łąk na różowo i fioletowo.

Warto jednak pamiętać, że cała roślina jest trująca. Za toksyczne właściwości zimowita odpowiada przede wszystkim kolchicyna. Związek ten znajduje się we wszystkich częściach rośliny, a szczególnie duże jego stężenie może występować w części podziemnej.

Z tego powodu nie należy próbować zimowita ani przygotowywać z niego domowych środków leczniczych. Fakt, że kolchicyna jest wykorzystywana w medycynie, nie oznacza, że samą roślinę można bezpiecznie stosować na własną rękę. Substancja ta wymaga precyzyjnego dawkowania i kontroli. W przypadku samodzielnego wykorzystania rośliny istnieje ryzyko przyjęcia toksycznej ilości.

Pomyłka może mieć przykre konsekwencje

Pierwszym sygnałem zatrucia może być pieczenie lub drapanie w jamie ustnej. Mogą pojawić się również trudności z przełykaniem, nudności, wymioty, bóle i skurcze brzucha oraz biegunka. Dodatkowym problemem jest to, że objawy nie zawsze występują natychmiast po spożyciu rośliny. W ciężkich przypadkach zatrucie może prowadzić do zaburzeń krążenia oraz problemów z funkcjonowaniem innych narządów.

O zimowicie warto pamiętać nie tylko jesienią. Szczególna ostrożność potrzebna jest także wiosną, gdy z ziemi wyrastają jego liście. Niedoświadczeni zbieracze mogą pomylić je z liśćmi czosnku niedźwiedziego. Taka pomyłka może skończyć się ciężkim zatruciem.

Dlatego roślin, których identyfikacji nie jesteśmy pewni, nie należy zbierać z myślą o jedzeniu. W przypadku zimowita najbezpieczniejsza zasada jest prosta: pozostawić go na miejscu.

Paradoksalnie substancja odpowiedzialna za toksyczność zimowita ma również zastosowanie lecznicze. Kolchicyna jest wykorzystywana w medycynie w terapii niektórych chorób. Nie zmienia to jednak faktu, że sam zimowit jest rośliną trującą. Jego efektowne kwiaty najlepiej więc oglądać tam, gdzie wyrosły, bez prób wykorzystywania ich w kuchni czy domowej apteczce.

Źródło: KMNP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie