Myślała, że to infekcja oka. Konieczna była operacja mózgu

Alicia Beveridge przez dwa tygodnie ignorowała łagodne bóle głowy, a zniekształcone widzenie w prawym oku wzięła za "randomową infekcję". Kiedy trafiła na badania, usłyszała diagnozę, która w jednej chwili wywróciła jej życie do góry nogami.

Alicia Beveridge Alicia Beveridge
Źródło zdjęć: © Instagram
Marta Słupska

Zaczęło się od bólu głowy i problemów z okiem

Alicia Beveridge miała 41 lat i poczucie, że jej ciało jest niezawodne. Od 15 lat pracowała jako instruktorka fitness, a w Australii współtworzyła sieć studia Barry's.

Pierwsze sygnały ostrzegawcze wydawały się banalne. Pojawiły się lekkie bóle głowy – tak słabe, że nie porównywała ich do migreny. Trwały około dwóch tygodni. Później doszło coś jeszcze: obraz w prawym oku zaczął się zniekształcać. Beveridge uznała, że to nic wielkiego, pewnie "randomowa infekcja oka". Poszła do okulisty, dostała zalecenie noszenia opaski i plan: skontrolować problem. Dopiero kolejnego dnia w szpitalu okazało się, że objawy nie są przypadkowe ani niezależne.

Lekarze powiązali ból głowy i zaburzenia widzenia z tym samym źródłem: zmianą w mózgu uciskającą nerw wzrokowy i związaną z krwawieniem. Rozpoznano cavernoma – naczyniaka jamistego, czyli nieprawidłowe naczynie krwionośne, które może przeciekać.

Decyzja była natychmiastowa: operacja ratująca życie. Dla kobiety, która jeszcze chwilę wcześniej prowadziła intensywne treningi, brzmiało to jak pomyłka.

- Nie mogłam zaakceptować tego, co mi mówili - wspomina. W desperacji próbowała udowodnić, że to niemożliwe. - Pokazywałam im zdjęcia z Instagrama. Mówiłam: Przecież dwa dni temu w siłowni robiłam ćwiczenia z 200 kilogramami!

Życie po operacji

Po zabiegu obudziła się w świecie, którego nie rozpoznawała. Nie mogła mówić, chodzić, nie widziała. Z osoby, która na co dzień sterowała rytmem zajęć i własnym ciałem, stała się pacjentką wymagającą pomocy w najprostszych czynnościach. Przez pierwsze dni na OIOM-ie potrzebowała wsparcia nawet przy prysznicu i myciu włosów. - To było tak, jakbym była w tym ciele, ale to nie było moje ciało - opowiada.

Najbardziej dotkliwa okazała się izolacja i poczucie utraty kontroli. Odwiedziny bliskich nie zawsze przynosiły ulgę. Widziała, że inni są sprawni, swobodni, a ona składa w głowie podstawowe słowa jak puzzle. Narastała złość i zazdrość, a potem czysty strach. - Przerażało mnie, że nigdy nie wrócę do siebie sprzed tego wszystkiego – przyznaje.

Rehabilitacja była mozolna i momentami bezlitosna. Po kilku dniach intensywnej opieki trafiła na oddział neurologiczny, gdzie przez dwa i pół tygodnia spotykała kolejnych specjalistów. Pracowała nad mową i wzrokiem, ćwiczyła, uczyła się cierpliwości. Przełomem były rozmowy na oddziale. Kobieta usłyszała: "Musisz zaakceptować miejsce, w którym jesteś, bo jeśli nie, będziesz z tym walczyć i nie ruszysz naprzód".

Z czasem zaczęły pojawiać się małe zwycięstwa. Alicia zaczęła płynniej mówić, spacerować. Odzyskała też widzenie, ale pogodziła się z ograniczeniami: nie wróci jej w pełni widzenie obwodowe w jednym oku. Po wypisie do domu uderzyło ją coś innego - przymusowy bezruch. Dla osoby, która całe życie była w biegu, brak treningu i konieczność odpoczynku okazały się psychicznie trudne.

- Czuję, jakbym dostała drugą szansę – przyznaje, dodając, że chce żyć bardziej świadomie: wybierać to, co tworzy, i to, na co poświęca czas. Przyszłość wciąż jest niepewna, a ona sama powtarza ostrzeżenie, które usłyszała od lekarzy.

Źródło: People

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
NFZ potrzebuje wsparcia z budżetu. MZ mówi, co z pensjami medyków
NFZ potrzebuje wsparcia z budżetu. MZ mówi, co z pensjami medyków
Badanie krwi na raka wątroby. Wykrywa włóknienie na wczesnym etapie
Badanie krwi na raka wątroby. Wykrywa włóknienie na wczesnym etapie
Grzybiarze są gotowi. Ale uważaj, za te zbiory nawet 5 tys. zł kary
Grzybiarze są gotowi. Ale uważaj, za te zbiory nawet 5 tys. zł kary
Co dalej z "Domem Chłopaków"? Ministra rodziny zabrała głos
Co dalej z "Domem Chłopaków"? Ministra rodziny zabrała głos
Trump chce przyspieszyć badania nad psychodelikami. W centrum uwagi ibogaina
Trump chce przyspieszyć badania nad psychodelikami. W centrum uwagi ibogaina
Rak prącia dał widoczny objaw. "Zignorowałem to"
Rak prącia dał widoczny objaw. "Zignorowałem to"
Żałoba w szpitalu w Białymstoku. Nie żyją dwie lekarki USK
Żałoba w szpitalu w Białymstoku. Nie żyją dwie lekarki USK
Rzadka sytuacja. Wstrzymano raport o szczepionkach na COVID-19
Rzadka sytuacja. Wstrzymano raport o szczepionkach na COVID-19
Minister zdrowia zapowiada zmiany. Co ze składką zdrowotną?
Minister zdrowia zapowiada zmiany. Co ze składką zdrowotną?
NFZ: Ci pacjenci mają zapewnioną priorytetową realizację badań
NFZ: Ci pacjenci mają zapewnioną priorytetową realizację badań
Dewastują wątrobę. Naukowcy wskazali winowajcę stłuszczenia i starzenia narządu
Dewastują wątrobę. Naukowcy wskazali winowajcę stłuszczenia i starzenia narządu
Christina Applegate trafiła do szpitala. Wyjaśnia, co się stało
Christina Applegate trafiła do szpitala. Wyjaśnia, co się stało