Nawet trzy razy więcej pacjentów na SOR-ach. Winna pogoda

Marznący deszcz, śnieg i mróz w kilka dni zamieniły chodniki w lodowiska. Szpitale odnotowały wyraźny skok liczby pacjentów na SOR-ach – dominowały urazy kończyn, a lekarze i ratownicy przypominają: w taką pogodę liczy się rozwaga, dobre buty i reagowanie na alerty.

Wśród przyjętych pacjentów przeważały osoby starszeWśród przyjętych pacjentów przeważały osoby starsze
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Pokrzywdzeni to głównie seniorzy

Nagłe ochłodzenie i intensywne opady śniegu oraz marznącego deszczu sprawiły, że wiele ulic i chodników pokryło się warstwą lodu. Skutki pogody szybko było widać w szpitalach: oddziały ratunkowe zaczęły przyjmować więcej osób z urazami po upadkach.

- Przez wiele lat zimy były bardzo łaskawe, zarówno dla pacjentów, jak i dla ortopedów. Ta szczególnie zbiera żniwo, bo urazów i złamań mamy znacznie więcej niż w poprzednich sezonach. Przyzwyczailiśmy się do tego, że to latem mamy znacznie więcej złamań i innych urazów mechanicznych, najczęściej na skutek wypadków motocyklowych czy rolniczych. W tym sezonie wszystkie oddziały ortopedyczne w Lublinie pracują na pełnych obrotach, bo dużo urazów wymaga leczenia operacyjnego – przekazała WP abcZdrowie ordynatorka szpitalnego oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie lek. Agnieszka Ponieważ.

W Kościerzynie wzrost liczby pacjentów potwierdził koordynator Zespołów Ratownictwa Medycznego Szpitala Specjalistycznego Jarosław Osypiuk. Jak podkreślił, do SOR-u trafiały osoby, które ucierpiały podczas marznących opadów deszczu, śniegu i gołoledzi.

Sprawdziliśmy warszawskie SOR-y

- Pacjenci zgłaszali się do SOR-u samodzielnie lub przywożeni byli przez zespoły ratownictwa medycznego – przekazał w rozmowie z PAP.

W praktyce najczęściej kończyło się na urazach rąk i nóg: stłuczeniach, skręceniach oraz złamaniach zamkniętych. Osypiuk zaznaczył, że wśród poszkodowanych dominowały osoby starsze. Zwiększony napływ pacjentów odbił się też na funkcjonowaniu oddziału, choć – jak wynika z relacji – nie sparaliżował pracy SOR-u.

- Zwiększona liczba pacjentów nieznacznie wydłużyła czas pobytu w oddziale, głównie ze względu na oczekiwanie na wyniki diagnostycznych badań radiologicznych oraz specjalistyczne konsultacje ortopedyczne. Ruch pacjentów w oddziale odbywał się jednak dość płynnie – wyjaśnił.

Szpital w Kościerzynie nie musiał sięgać po nadzwyczajne środki. Według Osypiuka nie było potrzeby uruchamiania dodatkowych zasobów kadrowych ani sprzętowych, bo "SOR to oddział działający całodobowo w trybie ostrego dyżuru i jest przygotowany na przyjęcie większej liczby chorych oraz poszkodowanych w wyniku wypadków i urazów w krótkim czasie".

Trzy razy więcej pacjentów z urazami w jeden dzień

Podobne sygnały napłynęły ze szpitali w Gdyni i Wejherowie. Rzecznik spółki Szpitale Pomorskie Krzysztof Piotrowski informował, że w środę – wraz z pojawieniem się marznącego deszczu – na SOR-ach w tych miastach doszło do gwałtownego wzrostu liczby pacjentów w porównaniu do typowego dnia. Dominował ten sam schemat: urazy po upadkach na oblodzonych chodnikach, w tym stłuczenia, skręcenia, zwichnięcia i złamania kończyn.

Piotrowski przyznał, że większa liczba zgłoszeń wpłynęła na organizację pracy i czas oczekiwania, ale sytuacja pozostawała pod kontrolą.

- Zwiększona liczba pacjentów miała wpływ na organizację pracy oddziałów oraz czas oczekiwania, jednak SOR-y były przygotowane na takie sytuacje. Personel medyczny pracował w trybie wzmożonym, a organizacja pracy była na bieżąco dostosowywana do dynamicznie zmieniającej się liczby zgłoszeń – powiedział w rozmowie z PAP.

W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym skala wzrostu była szczególnie widoczna. Ordynator Klinicznego Oddziału Ratunkowego UCK prof. Mariusz Siemiński przekazał, że w środę oddział przyjął 65 pacjentów z urazami – podczas gdy zwykle takich przypadków jest około 20. U znacznej części osób rozpoznano złamania kończyn.

- Wśród przyjętych pacjentów przeważały osoby starsze, jednak większość przypadków nie wymagała hospitalizacji – wskazał. Jednocześnie zaznaczył, że duża liczba pacjentów urazowych naturalnie wydłuża pobyt w oddziałach zajmujących się diagnostyką i leczeniem tego typu obrażeń. W związku z tym zwrócił się do mieszkańców z prośbą o rozwagę, apelując o "rozsądne zgłaszanie się na oddziały ratunkowe oraz ostrożność przy wychodzeniu z domu".

Zwiększony ruch potwierdziła także rzeczniczka spółki Copernicus Katarzyna Brożek, odnosząc się do SOR-ów w szpitalach w centrum Gdańska i na Zaspie. Jak zapewniła, dzięki bieżącej reorganizacji pracy personelu oraz priorytetyzacji przypadków pilnych udało się utrzymać ciągłość udzielania świadczeń, a większa liczba pacjentów nie przełożyła się na dłuższe kolejki. Brożek podkreśliła też, że oddziały ratunkowe są gotowe na podobne "zimowe fale" urazów.

- Oddział ratunkowy jest przygotowany na sytuacje zwiększonego napływu pacjentów, takie jak okresy gołoledzi. W razie potrzeby uruchamiane są dodatkowe zasoby kadrowe i organizacyjne, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów i sprawne funkcjonowanie oddziału – przekazała.

Trudne warunki pogodowe – co robić?

Przedstawiciele szpitali zgodnie przypominają, że część takich zdarzeń można ograniczyć. Osypiuk zwraca uwagę, by w trudnych warunkach pogodowych – szczególnie w przypadku seniorów – ograniczyć wychodzenie z domu.

Ważne są też praktyczne drobiazgi: odpowiednie obuwie i czujność na alerty meteorologiczne przychodzące na telefon. Brożek zachęca, by plany przemieszczania się po mieście dopasowywać do komunikatów pogodowych, a Piotrowski podkreśla znaczenie działań po stronie służb i samorządów. Według niego w profilaktyce kluczowe jest szybkie usuwanie oblodzeń z ciągów komunikacyjnych, stałe apelowanie do mieszkańców o ostrożność oraz przypominanie o doborze właściwego obuwia.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Rekordowa kwalifikacja wojskowa 2026. Te osoby dostaną wezwania
Rekordowa kwalifikacja wojskowa 2026. Te osoby dostaną wezwania
Naukowcy odkryli wyjątkowe właściwości bambusa. Obniża poziom cukru i wspiera serce
Naukowcy odkryli wyjątkowe właściwości bambusa. Obniża poziom cukru i wspiera serce
Te leki są na wyczerpaniu. GIF wydał nowy komunikat o dostępności leków
Te leki są na wyczerpaniu. GIF wydał nowy komunikat o dostępności leków
Polak na czele PGEU. Historyczny moment dla aptek
Polak na czele PGEU. Historyczny moment dla aptek
Tylu zgonów w Polsce można było uniknąć. Eurostat alarmuje, system zawodzi
Tylu zgonów w Polsce można było uniknąć. Eurostat alarmuje, system zawodzi
Miesiące w kolejkach do badań. W niektórych regionach pacjenci czekają latami
Miesiące w kolejkach do badań. W niektórych regionach pacjenci czekają latami
Masz zimne stopy? Sprawdź, co pomaga i co to może oznaczać
Masz zimne stopy? Sprawdź, co pomaga i co to może oznaczać
Brutalnie pobił lekarkę w gabinecie. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Brutalnie pobił lekarkę w gabinecie. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Była w 17. ciąży, rodziła pijana. "Dramatyczne uszkodzenia"
Była w 17. ciąży, rodziła pijana. "Dramatyczne uszkodzenia"
NFZ przestrzega przed odmrożeniami. Publikuje wskazania dla pacjentów
NFZ przestrzega przed odmrożeniami. Publikuje wskazania dla pacjentów
Nadciśnienie ma związek z mózgiem? Odkrycie może zmienić kierunek leczenia
Nadciśnienie ma związek z mózgiem? Odkrycie może zmienić kierunek leczenia
Nie tylko ilość sodu ma znaczenie. Ekspert wskazuje pierwiastek, który obniża ciśnienie
Nie tylko ilość sodu ma znaczenie. Ekspert wskazuje pierwiastek, który obniża ciśnienie