Nie zdał egzaminu. Student UMED idzie do sądu

Student pierwszego roku Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, który nie zaliczył egzaminu organizowanego do godz. 22, zapowiada skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Rodzina wskazuje, że uczelnia dotąd "orzekała we własnej sprawie", a niezależną ocenę ma dać dopiero sąd.

Let the work flow
Closeup shot of a young student writing on a note pad
PeopleImages
Focus On Foreground, Real People, Unrecognizable Person, Student, High School Student, College Student, Men, Male, Page, Copy Space, Youth Culture, Handwriting, Examination Room, Note Pad, Homework, Young Adult, Adult, Writing, Sitting, Holding, Studying, Copying, Intelligence, Text, Learning, Caucasian, One Person, Comparison, Dreams, Aspirations, Performance, Paper, Part Of, Education, Research, Lifestyles, Selective Focus, Indoors, Horizontal, Close-up, Front View, Torso, Human Hand, Adult Student, People, Classroom, School, Lecture Hall, Campus, University, Pencil, Book, Exam, Casual, DeskStudent walczy o swoje prawa
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Dominika Najda

Egzamin do 22 i brak porozumienia

Mateusz (imię zmienione) mówił "Wyborczej", że późna pora zaliczenia mogła wpłynąć na wynik. - Zabrakło mi wyjątkowo niewiele. W części, którą pisałem najpóźniej, miałem błędy, jakich normalnie bym nie zrobił. Jestem przekonany, że to dlatego, że byłem już zmęczony - relacjonował student.

Zapaść w ochronie zdrowia. Opozycja grzmi: to brutalnie uderzy w pacjentów

Studenci zwracali też uwagę na brak wsparcia i trudności w komunikacji z uczelnią. - Na uczelni nie było nikogo, kto mógłby się za nami wstawić. Zaskoczyły mnie problemy z komunikacją, z jakimi się spotkaliśmy, bo wydaje się, że uczelnia powinna być otwarta na studentów - dodał inny student UMED w Łodzi.

Po publikacji materiału do redakcji miała zgłosić się również matka innego studenta, opisując skalę stresu po egzaminie i rozważania o ponownym zdawaniu na studia.

Po niezaliczeniu egzaminu Mateusz wysłał pismo do rektora, wnosząc o uchylenie decyzji prodziekana dotyczącej odmowy zgody na egzamin warunkowy oraz komisyjny. Prosił też o wstrzymanie procedury skreślenia do czasu wyjaśnienia sprawy, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia z uczelnią.

Student wyprowadza się z Łodzi, ale zapowiada dalsze kroki prawne. Ojciec byłego już studenta tłumaczył, że rozstrzygnięcie ma zapaść przed niezależnym organem. - Chcielibyśmy, żeby nasze wątpliwości rozstrzygnął sąd, bo do tej pory uczelnia orzekała we własnej sprawie. Niezależną będzie dopiero ocena sądu - zaznaczył.

Uczelnia nie widzi problemu

Według "Wyborczej" spór dotyczy m.in. zasadności przeprowadzania egzaminu w późnych godzinach w kontekście równego traktowania studentów oraz zapisów regulaminu studiów dotyczących egzaminu komisyjnego.

Ojciec Mateusza przyznał, że nawet ewentualna wygrana nie musi oznaczać powrotu na UMED. - Najbliższy czas pokaże, jakie decyzje syn podejmie ostatecznie, ale raczej nie wyobrażam sobie powrotu na studia medyczne na UMED w Łodzi - ujawnił.

Uniwersytet Medyczny w Łodzi w odpowiedzi podkreślał, że godziny egzaminów są autonomiczną decyzją uczelni, a organizowanie zaliczeń wieczorem nie narusza przepisów.

"Godziny egzaminów nie są regulowane przez przepisy prawa ani regulamin uczelni - ich ustalenie jest autonomiczną decyzją uniwersytetu. Organizowanie egzaminów w godzinach wieczornych nie jest standardem, ale nie stanowi nieprawidłowości. Egzamin został przeprowadzony zgodnie z planem i nie kolidował z zajęciami dydaktycznymi. Zwracamy uwagę, że studia medyczne wymagają przygotowania do pracy w warunkach wymagających dużego wysiłku, także w godzinach wieczornych".

Możliwe zmiany w organizacji zaliczeń

Kolejny rocznik ma mieć przedmiot biochemia, chemia i biologia molekularna rozbity już na dwa egzaminy. Redakcja "Wyborczej' zwróciła się do uczelni z pytaniem o powody tej decyzji i czekała na odpowiedź.

Po publikacji "Wyborcza" otrzymała list od profesora związanego z jedną z łódzkich uczelni. Autor wskazywał, że późne egzaminy mogą wynikać z ograniczonej liczby sal komputerowych, a w szerszym komentarzu pisał o uczelniach medycznych jako instytucjach, które przy dużej liczbie kandydatów mogą działać w warunkach monopolistycznych.

"Monopolista nie musi się o nic starać - klient zawsze przyjdzie. Mało tego - w skrajnych przypadkach z powodu świadomości o swej dominującej roli na rynku, monopolista może wprowadzać patologiczne zasady funkcjonowania: nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Tak jest z uczelniami artystycznymi i medycznymi" - podsumował profesor w liście.

Źródło: Wyborcza

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Dewastują wątrobę. Naukowcy wskazali winowajcę stłuszczenia i starzenia narządu
Dewastują wątrobę. Naukowcy wskazali winowajcę stłuszczenia i starzenia narządu
Christina Applegate trafiła do szpitala. Wyjaśnia, co się stało
Christina Applegate trafiła do szpitala. Wyjaśnia, co się stało
Nowe wytyczne ws. cholesterolu. Zmieniają podejście do profilaktyki
Nowe wytyczne ws. cholesterolu. Zmieniają podejście do profilaktyki
Sięgamy po nie z myślą o sercu. "Strata czasu i pieniędzy"
Sięgamy po nie z myślą o sercu. "Strata czasu i pieniędzy"
Unikała wizyty u ginekologa. Rak u 36-latki został wykryty w ostatniej chwili
Unikała wizyty u ginekologa. Rak u 36-latki został wykryty w ostatniej chwili
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
GIS o manipulacji ws. szczepień. "Byłoby nas tylko 20 mln"
GIS o manipulacji ws. szczepień. "Byłoby nas tylko 20 mln"
Nowe zasady dla recept. Zmiany od 26 kwietnia
Nowe zasady dla recept. Zmiany od 26 kwietnia
Stosowali znany lek. "Odnotowano o 50 proc. mniej przypadków raka jelita grubego"
Stosowali znany lek. "Odnotowano o 50 proc. mniej przypadków raka jelita grubego"
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"