Kleszcze są aktywne również zimą
Specjaliści uwrażliwiają na to, że ciepła zima to też czas zagrożenia kleszczami. Niestety w sezonie zimowym ludzie nie wiążą pewnych objawów z ugryzieniem kleszcza.
W Polsce występuje kleszcz pospolity Ixodes ricinus i można go spotkać głównie w lasach liściastych i mieszanych. Jednak przez ostatnie dekady zwiększył się zasięg ich występowania, także o tereny miejskie. Jest to efekt zmiany klimatu, jak zauważa biolog.
- Wyniki badań wskazują ocieplenie klimatu jako przyczynę szerokiego rozprzestrzenienia i wzrostu zagęszczenia kleszczy w środowisku, a obserwowane zmiany przekładają się bezpośrednio na wzrost ryzyka zachorowań. W Polsce kleszcze pospolite aktywne są od wczesnej wiosny do jesieni, na ogół z dwoma zaznaczonymi szczytami aktywności – większym na przełomie wiosny i lata oraz mniejszym na przełomie lata i jesieni. Jednak wzrost średniej temperatury w miesiącach zimowych pozwala nawet na ich całoroczną aktywność. Wystarczy kilka dni ze średnią temperaturą ok. +5 °C, żeby kleszcze się uaktywniły – dodaje ekspert.
Ugryzienie kleszcza wywołało paraliż
Czy znaczy to, że powinniśmy się przygotować na ich zmasowany atak latem?
- Trudno przewidzieć czy po ciepłych, zimowych miesiącach kleszczy będzie więcej, bo wpływ na ich zagęszczenie w środowisku ma nie tylko temperatura, ale także wilgotność i dostęp do żywicieli – zastanawia się dr hab. Renata Welc-Falęciak. - W suche, gorące lato kleszczy będzie mniej, niż kiedy panują umiarkowane temperatury i wysoka wilgotność. Dlatego warto pamiętać, że w miesiącach zimowych przy dodatnich temperaturach utrzymujących się przez kilka, czy kilkanaście dni kleszcze mogą być aktywne. Obecnie, w styczniu i lutym, zgłosili się do nas ludzie, którzy zdjęli z siebie lub ze zwierząt domowych kleszcze, co wskazuje, że już żerują – ostrzega biolog.
Objawy boreliozy choroby mogą się zmieniać
Zdaniem eksperta toksycznych kleszczy nie przybywa, ale objawy boreliozy mogą przybierać nowe formy.
- Z naszych badań wynika, że o ile odsetek zakażonych Borrelią kleszczy utrzymuje się w ostatnich latach na podobnym poziomie (ok. 35 proc.), to zmienia się dominujący u kleszczy w danym roku gatunek krętków Borrelia, co może z kolei mieć wpływ na obraz kliniczny boreliozy z Lyme wiążący się z zajęciem skóry, stawów, układu nerwowego i serca – wyjaśnia dr hab. Renata Welc-Falęciak.
Z całą pewnością trzeba być czujnym i pamiętać, że nie zawsze pierwszym objawem ugryzienia kleszcza jest rumień.
- Szacuje się, że rumień wędrujący występuje u ok. 60 do 80 proc. osób zakażonych krętkami Borrelia – precyzuje ekspert.
Tymczasem na bezpośredni kontakt z kleszczami narażone są przede wszystkim psy i koty wyprowadzane na zewnątrz. Natomiast ludzie mogą czuć się bezpieczniej z racji zimowych ubrań i wysokich butów, które stanowią pewien rodzaj zabezpieczenia. Nie mniej, nie wolno zapominać o jeszcze innych sposobach ochrony przed kleszczami.
- Jest to przede wszystkim stosowanie repelentów oraz odpowiedni ubiór na leśne (i nie tylko) wędrówki, tzn. spodnie z długimi nogawkami, długi rękaw, zakryte obuwie oraz nakrycie głowy – instruuje biolog. - Na jasnym ubraniu łatwiej dostrzec te małe pajęczaki. Pamiętajmy, że nimfy mają wielkość 1-2 mm, więc po powrocie do domu warto dokładnie obejrzeć swoje ciało. Kleszcze preferują okolice szyi i nasady włosów, za uszami, w pachwinach, ale także pod kolanami czy nawet w pępku – przypomina ekspert z Zakładu Parazytologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Naszych czworonożnych przyjaciół możemy chronić, stosując specjalne obroże, krople na skórę (tzw. spot-on), tabletki i spraye. Warto również po spacerze sprawdzić skórę psa. Psy najczęściej chorują na babeszjozę, która może okazać się śmiertelna. A jak dużo toksycznych kleszczy jest obecnych w środowisku?
- Z naszych badań prowadzonych w laboratorium AmerLab wynika, że około 25-30 proc. kleszczy zdjętych z ludzi jest zakażonych krętkami Borrelia wywołującymi boreliozę z Lyme. Liczba zgłoszonych przypadków zachorowań na boreliozę z Lyme w roku 2018, podobnie jak i w roku 2019, przekroczyła 20 tys. – wyjaśnia dr hab. Renata Welc-Falęciak.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.