Niecodzienny przypadek w Jaśle. 64-latka z gigantycznym guzem w piersi

Z niebywałym przypadkiem medycznym musieli zmierzyć się chirurdzy-onkolodzy ze Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Do placówki trafiła 64-letnia kobieta z gigantycznym guzem, który znajdował się w piersi.

Mieszanka Jasła z ogromnym guzem. Lekarze nie mogli uwierzyćMieszanka Jasła z ogromnym guzem. Lekarze nie mogli uwierzyć
Źródło zdjęć: © Facebook, szpital.jaslo.pl
Dominika Najda

Niecodzienny przypadek w Jaśle

Lekarze z jasielskiego szpitala, choć w swojej karierze medycznej wiele widzieli, z takim przypadkiem nigdy wcześniej nie mieli do czynienia. Co więcej, na podobne wzmianki nie natrafili nawet w międzynarodowych pismach medycznych.

Do Szpitala Specjalistycznego zgłosiła się 64-letnia mieszkanka Jasła, która miała ogromnego guza w piersi. Zmiana rozwijała się od kilku lat, ale mimo uciążliwej dolegliwości odkładała wizytę u specjalisty.

Zdjęcia ujawniają, jak potężny był guz i trudno sobie wyobrazić, jak kobieta funkcjonowała z taką zmianą i obrzmiałą piersią. Przez długi czas ukrywała wstydliwą dolegliwość pod obszernymi ubraniami.

Wykrywa dotykiem 0,5 cm guzy w piersiach. Pomaga jej fakt, że jest osobą niedowidzącą

W wywiadzie lekarskim pacjentka wyznała, że panicznie bała się nie tylko diagnozy, ale przede wszystkim konsekwencji zabiegu chirurgicznego. Przyznała też, że nie myślała o konsekwencjach swojego stanu.

Gigantyczny nowotwór

Wszystko jednak zmieniła sąsiadka kobiety, która okazała się pielęgniarką w szpitalu. Gdy tylko odkryła, co 64-latka ukrywa pod bluzką, natychmiast zaczęła ją przekonywać do wizyty u specjalisty.

Ostatecznie jesienią ubiegłego roku kobieta zgłosiła się z guzem w piersi do szpitala. Zmiana była gigantyczna i ważyła prawie 10 kg, dokładnie 9 kg 85 dkg.

Badania histopatologiczne wykazały nowotwór, złośliwą postać włókniakomięsaka. Pacjentkę udało się przekonać na zabieg. Pierś amputowano, a 64-latka odzyskała normalne życie. Od operacji, którą przeprowadzał dr n. med. Szymon Niemiec, minęło już pół roku.

Kobieta przekonała się, że szpital i lekarze wcale nie są tacy straszni. Regularnie udaje się na wizyty kontrolne, a rokowania są dobre.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Preludium do raka jelita grubego. Ryzyko rośnie pięciokrotnie
Preludium do raka jelita grubego. Ryzyko rośnie pięciokrotnie
Pensje w ochronie zdrowia w górę od 1 lipca. Rząd i związki bez porozumienia
Pensje w ochronie zdrowia w górę od 1 lipca. Rząd i związki bez porozumienia
Uszkodzone kapsułki. GIF pilnie wycofuje lek przeciwnowotworowy
Uszkodzone kapsułki. GIF pilnie wycofuje lek przeciwnowotworowy
Dostają zawału, zanim usłyszą diagnozę. "Mogą nie dożyć leczenia"
Dostają zawału, zanim usłyszą diagnozę. "Mogą nie dożyć leczenia"
Jak najszybciej zbadaj cholesterol. Zawał serca u osób w coraz młodszym wieku
Jak najszybciej zbadaj cholesterol. Zawał serca u osób w coraz młodszym wieku
"Martwa ręka" po przebudzeniu. Wyjaśniamy, co to oznacza
"Martwa ręka" po przebudzeniu. Wyjaśniamy, co to oznacza
Oddział bez pielęgniarki i lekarza od 1 lipca? MZ przygotowało projekt rozporządzenia
Oddział bez pielęgniarki i lekarza od 1 lipca? MZ przygotowało projekt rozporządzenia
To dzieje się po odstawieniu leków na odchudzanie. Naukowcy sprawdzili
To dzieje się po odstawieniu leków na odchudzanie. Naukowcy sprawdzili
KiK wycofuje produkt. Sieć ma też prośbę do klientów
KiK wycofuje produkt. Sieć ma też prośbę do klientów
Zmiana dotycząca leków na cholesterol. Nowe wytyczne kardiologów
Zmiana dotycząca leków na cholesterol. Nowe wytyczne kardiologów
Fizjoterapeuci protestują. "Ta ustawa była dla nas przełomem"
Fizjoterapeuci protestują. "Ta ustawa była dla nas przełomem"
Wykrywają go w krwi na Śląsku. "Nie można udawać, że problemu nie ma"
Wykrywają go w krwi na Śląsku. "Nie można udawać, że problemu nie ma"