Nowy "skutek uboczny" semaglutydu. 34-latek odstawił jedną rzecz
Lek znany głównie z terapii otyłości może mieć znacznie szersze działanie, niż dotąd sądzono. Opis przypadku 34-letniego mężczyzny pokazuje, że podczas leczenia semaglutydem doszło nie tylko do wyraźnego spadku masy ciała, ale też do niemal całkowitego ograniczenia alkoholu.
Pacjent prawie całkowicie odstawił alkohol
Semaglutyd od kilku lat budzi ogromne zainteresowanie jako lek wspierający redukcję masy ciała. Teraz coraz częściej pojawia się pytanie, czy jego działanie nie wykracza poza metabolizm i kontrolę apetytu. Nowy opis przypadku opublikowany w "Journal of Primary Care & Community Health" sugeruje, że może on wpływać również na zachowania związane z uzależnieniem od alkoholu.
Badacze opisali historię 34-letniego mężczyzny z otyłością II stopnia oraz współistniejącym zaburzeniem używania alkoholu, czyli AUD. Pacjent trafił do poradni medycyny rodzinnej w związku z leczeniem otyłości i hipogonadyzmu. W trakcie oceny klinicznej okazało się, że jego sytuację dodatkowo komplikują choroba afektywna dwubiegunowa, zaburzenie lękowe uogólnione i obturacyjny bezdech senny.
To jednak problem alkoholowy okazał się jednym z najpoważniejszych elementów obrazu klinicznego. Mężczyzna spełniał 9 z 11 kryteriów DSM-5 dla AUD. W teście AUDIT, stosowanym do oceny nasilenia problemu, uzyskał 27 punktów, co oznacza bardzo wysokie ryzyko. Na początku badania wypijał średnio około 15 porcji alkoholu tygodniowo, a epizody upijania się nie należały do rzadkości. Zdarzało mu się wypić 9 lub więcej drinków podczas jednego spotkania.
Pacjent rozpoczął leczenie semaglutydem zgodnie ze standardowym schematem. Najpierw otrzymywał 0,25 mg raz w tygodniu, a potem dawkę stopniowo zwiększano, aż do 2,4 mg tygodniowo. Równolegle włączono mu testosteron z powodu hipogonadyzmu. Lekarze przez 10 miesięcy obserwowali zmiany masy ciała, wyników AUDIT oraz subiektywnie odczuwanego głodu alkoholowego.
Efekty okazały się uderzające. BMI pacjenta spadło z 37,0 do 28,6, ale jeszcze większe wrażenie zrobiła zmiana dotycząca alkoholu. Po osiągnięciu dawki 2,4 mg semaglutydu jego spożycie zmniejszyło się do około "0,5 piwa miesięcznie". W praktyce oznacza to redukcję niemal do zera. Wynik AUDIT obniżył się z 27 do 7 punktów, czyli aż o 20 punktów.
Jak zaznaczono w opisie, pacjent nie tylko pił mniej. Zgłaszał też "całkowity brak objawów odstawiennych" oraz zupełne ustąpienie "chęci picia". To właśnie ten element wydaje się dla naukowców szczególnie interesujący. Coraz więcej danych wskazuje bowiem, że agoniści receptora GLP-1 mogą oddziaływać na układ nagrody w mózgu, w tym na obszary związane z dopaminą. Innymi słowy, nie chodzi wyłącznie o mniejszy apetyt na jedzenie, ale być może także o słabszą reakcję na bodźce uruchamiające przymus sięgania po alkohol.
Czy semaglutyd pomoże uzależnionym?
Autorzy pracy zaznaczają jednak, że trzeba zachować daleko idącą ostrożność. To nie jest badanie kliniczne na dużej grupie chorych, lecz pojedynczy opis przypadku. Taki materiał może inspirować do dalszych badań, ale nie pozwala jeszcze przesądzić, że semaglutyd powinien stać się standardem leczenia AUD. Zwłaszcza że na poprawę stanu pacjenta mogło wpłynąć kilka czynników jednocześnie, w tym leczenie innych schorzeń i stabilizacja zdrowia psychicznego.
Badacze zwracają też uwagę na inny ważny problem. Pacjent początkowo nie mówił otwarcie o swoim piciu, bo towarzyszyły mu wstyd i poczucie winy. Dopiero dokładniejsza diagnostyka ujawniła skalę trudności. To pokazuje, jak łatwo przeoczyć AUD w podstawowej opiece zdrowotnej, jeśli nie stosuje się systematycznego przesiewu i nie tworzy atmosfery, w której chory nie boi się powiedzieć prawdy.
Opisany przypadek dokłada kolejny argument do dyskusji o możliwym nowym zastosowaniu leków z grupy GLP-1. Na razie nie wiadomo jeszcze, czy semaglutyd rzeczywiście pomoże szerszej grupie osób z uzależnieniem od alkoholu. Wiadomo jednak, że potrzebne są duże, randomizowane badania kliniczne. Dopiero one pokażą, czy obserwacja jednego pacjenta zapowiada prawdziwy przełom, czy tylko obiecujący trop dla medycyny uzależnień.
Źródło: news-medical.net, niaaa.nih.gov, academic.oup.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.