Nowy test z krwi wskazuje ryzyko demencji. "Szczególnie obiecujące"
Naukowcy z USA opisali biomarker, który może pomóc wykryć zagrożenie demencją na długo przed pojawieniem się pierwszych problemów z pamięcią. Chodzi o cząsteczkę p-tau217 obecną we krwi, której podwyższony poziom wiązał się u kobiet z większym ryzykiem zaburzeń poznawczych i demencji w kolejnych dekadach życia.
Zagrożenie można wychwycić w badaniu krwi
Badacze z University of California, San Diego ustalili, że poziom p-tau217, czyli ufosforylowanego białka tau 217, może być ważnym wskaźnikiem przyszłego ryzyka demencji u kobiet. Wyniki sugerują, że zagrożenie można wychwycić nawet wtedy, gdy nie występują jeszcze żadne widoczne objawy pogorszenia funkcji poznawczych.
- Nasze badanie sugeruje, że możemy być w stanie zidentyfikować kobiety o podwyższonym ryzyku demencji nawet na dekady przed pojawieniem się objawów – powiedział Aladdin H. Shadyab, pierwszy autor badania opisanego w "JAMA Network Open". - Tak długi czas wyprzedzenia otwiera możliwość wcześniejszego wdrażania strategii profilaktycznych oraz bardziej ukierunkowanego monitorowania, zamiast konieczności czekania, aż problemy z pamięcią zaczną już wpływać na codzienne życie.
Analiza objęła dane ponad 2,7 tys. uczestniczek Women’s Health Initiative Memory Study, dużego ogólnokrajowego projektu badawczego w USA. Do badania w latach 90. włączono kobiety w wieku od 65 do 79 lat, a ich stan zdrowia obserwowano przez 25 lat.
Zespół zauważył, że uczestniczki, które już na początku miały wyższe stężenie p-tau217 we krwi, częściej w późniejszych latach rozwijały demencję. Jednocześnie zależność ta nie wyglądała tak samo w każdej grupie. Silniejsze powiązanie między wysokim poziomem biomarkera a gorszymi wynikami poznawczymi zaobserwowano m.in. u kobiet, które na starcie badania miały więcej niż 70 lat. Wyraźniejszy związek występował również u uczestniczek z obecnością APOE e4, czyli genetycznego czynnika ryzyka choroby Alzheimera.
Badanie krwi jest łatwiej dostępne i mniej inwazyjne
Badanie przyniosło też interesujące wnioski dotyczące terapii hormonalnej. P-tau217 trafniej przewidywało rozwój demencji u kobiet, które w badaniu klinicznym przyjmowały estrogen i progestynę, niż u tych, które dostawały placebo.
Naukowcy podkreślili, że połączenie informacji o poziomie p-tau217 z wiekiem pozwalało podobnie skutecznie szacować ryzyko demencji w obu grupach.
- Biomarkery wykrywane we krwi, takie jak p-tau217, są szczególnie obiecujące, ponieważ ich badanie jest znacznie mniej inwazyjne i potencjalnie łatwiej dostępne niż badania obrazowe mózgu czy testy płynu mózgowo-rdzeniowego – zaznaczyła Linda K. McEvoy, współautorka publikacji. - Ma to duże znaczenie dla przyspieszenia badań nad czynnikami wpływającymi na ryzyko demencji oraz dla oceny strategii, które mogą to ryzyko zmniejszać.
Autorzy badania podkreślają jednak, że zanim taki test mógłby wejść do rutynowej praktyki klinicznej, potrzebne są kolejne analizy. Trzeba sprawdzić nie tylko, jak najlepiej wykorzystywać pomiar p-tau217 w opiece nad pacjentkami, ale też czy tak wczesne wykrycie ryzyka rzeczywiście przekłada się na poprawę rokowania.
W przyszłości badacze chcą również dokładniej prześledzić, jak na poziom p-tau217 i ryzyko demencji wpływają takie czynniki jak terapia hormonalna, predyspozycje genetyczne oraz choroby związane z wiekiem.
- Ostatecznym celem nie jest jedynie przewidywanie, lecz wykorzystanie tej wiedzy, aby opóźnić rozwój demencji lub całkowicie jej zapobiec – podsumował prof. Shadyab.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.