"O zdrowiu przy kawie". Dr Suwała: farmakoterapia w leczeniu otyłości to nie jest droga na skróty

Za dużo je, za mało się rusza - to jeden z najbardziej krzywdzących mitów związanych z otyłością. Co faktycznie przyczynia się do tej poważnej choroby, jak ją skutecznie leczyć i co do tego ma psychika? O tym w najnowszym odcinku "O zdrowiu przy kawie" Katarzyna Prus rozmawiała z dr n. med. Szymonem Suwałą.

Otyłość to poważna i skomplikowana chorobaOtyłość to poważna i skomplikowana choroba
Źródło zdjęć: © WP abcZdrowie

Na otyłość choruje już 9 mln Polaków, a lekarze mówią wprost, że w najbliższych latach ten trend będzie się tylko nasilał. To bardzo złożony problem, którego skutkiem może być nawet 200 powikłań. Niestety często sprowadzany do winy i lenistwa chorego.

Tymczasem na rozwój otyłości ma wpływ nie jeden, a wiele czynników. - Problem z chorobą otyłościową sprowadza się przede wszystkim do tego, jak wygląda nasz styl życia. Trzeba pamiętać jednak o tym, że predyspozycja do otyłości w 70 proc. leży prawdopodobnie w genach, czyli w tym, na co nie do końca mamy wpływ - wyjaśnia dr n. med. Szymon Suwała, endokrynolog, obesitolog, certyfikowany lekarz Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości. 

Podkreśla, że "choroba otyłościowa to nie wygląd, a przede wszystkim metabolizm". Co w takim razie powinno zaniepokoić?

- Jeśli w badaniach, które możemy wykonać u lekarza rodzinnego, zauważamy już pierwsze przykłady zaburzeń, stan przedcukrzycowy, czyli podwyższona glikemia na czczo, czy zaburzony lipidogram - podwyższony cholesterol całkowity, podwyższony cholesterol nie-HDL, obniżony cholesterol HDL, podwyższone trójglicerydy. Jeśli zauważymy wzrost ciśnienia tętniczego - to też świadczy o zaburzeniach metabolicznych - wyjaśnia dr Suwała.

Niezwykle ważna jest także psychika. - Pamiętajmy, że choroba otyłościowa ma podłoże neurohormonalne, wpływa na nasz ośrodkowy układ nerwowy. Możemy mieć coś takiego, jak jedzenie pod wpływem emocji. To pewnego rodzaju fenotyp choroby otyłościowej wpisujący się pomiędzy "głodny mózg" i "głodne jelita" - zaznacza lekarz. I wyjaśnia, że jest kilka fenotypów tej choroby, więc "nie można jej sprowadzać do jednego problemu: za dużo je, za mało się rusza".

- Kluczowym przykładem mitu bardzo krzywdzącego dla pacjentów jest twierdzenie, że choroba otyłościowa wynika z lenistwa, że podstawowy problem to jest człowiek, który chce jeść za dużo, nie chce się ruszać i to jest wszystko jego wina. To jest nieprawda, nie wolno mówić w chorobie otyłościowej o winie pacjenta - podkreśla ekspert.

Z drugiej strony właściwa dieta to jeden z fundamentów leczenia otyłości. - Badania potwierdzają, że przesuwanie posiłków, przesuwanie kaloryki na drugą połowę dnia, bywa w chorobie otyłościowej zgubne. Lepiej przyspieszyć kolację, niż opóźnić albo w ogóle nie zjeść śniadania - dodaje.

Podkreślił, że w leczeniu otyłości "nie ma prostej ścieżki".

Od czego zacząć leczenie otyłości, na co powinien przygotować się pacjent i dlaczego leki to nie jest "droga na skróty"? Więcej zobaczysz w WIDEO.

"O zdrowiu przy kawie". Endokrynolog: W chorobie otyłościowej nie mówimy o winie pacjenta

Źródła: Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości, raport Naczelnej Izby Kontroli "Profilaktyka i leczenie otyłości u osób dorosłych", www.ootylosci.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie