"Objaw alarmowy numer jeden". Tak zaczyna się zakrzepica

Zakrzepica żył głębokich to choroba, której nie wolno bagatelizować. Lekarze ostrzegają, że nieleczona może prowadzić do groźnej zatorowości płucnej, czyli stanu bezpośredniego zagrożenia życia. Problem dotyczy dziesiątek tysięcy Polaków, a kluczowe znaczenie ma szybkie rozpoznanie pierwszych objawów.

mTak może zaczynać się zakrzepica
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Dominika Najda

Objawy łatwo pomylić z innymi problemami

Specjaliści przypominają, że zakrzepica polega na tworzeniu się zakrzepu w naczyniu krwionośnym, który utrudnia lub całkowicie blokuje przepływ krwi. Najczęściej choroba rozwija się w żyłach głębokich kończyn dolnych.

Leczenie zakrzepicy

- Objawem alarmowym numer jeden jest nagły, asymetryczny obrzęk kończyny dolnej. Gdy go zaobserwujemy, powinniśmy natychmiast udać się do lekarza - podkreślił w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. n. med. Paweł Rynio, specjalista chirurgii naczyniowej.

Lekarze zwracają uwagę, że zakrzepica nie zawsze daje bardzo wyraźne symptomy. Oprócz obrzęku mogą pojawić się ból nogi, zaczerwienienie lub zasinienie skóry, uczucie ciepła w chorej kończynie oraz tkliwość przy dotyku.

Największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy fragment zakrzepu oderwie się i przemieści do płuc. Wówczas może dojść do zatorowości płucnej. - Objawy zatorowości płucnej pojawiają się nagle i obejmują duszność, ból w klatce piersiowej, suchy kaszel, zasłabnięcie lub omdlenie, a czasem krwioplucie - wyjaśnił ekspert. Takie symptomy bywają mylone m.in. z zapaleniem płuc lub zawałem serca.

Ryzyko zakrzepicy rośnie przede wszystkim u osób długo unieruchomionych, np. po operacjach, udarach czy podczas wielogodzinnych podróży samolotem. Znaczenie mają także otyłość, palenie papierosów oraz choroby nowotworowe.

Lekarze coraz częściej zwracają uwagę również na siedzący tryb życia. - To raczej długie siedzenie bez ruchu jest problemem - wtedy krew krąży wolniej, co może sprzyjać tworzeniu się zakrzepów - zaznaczył dr Rynio.

Liczy się szybka diagnoza

Samo zakładanie nogi na nogę nie wywołuje zakrzepicy, choć wielogodzinne pozostawanie w jednej pozycji zwiększa ryzyko problemów z krążeniem. Lekarze nie mają wątpliwości, że jednym z najskuteczniejszych sposobów zmniejszania ryzyka zakrzepicy pozostaje codzienna aktywność fizyczna. - Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. To najlepsza profilaktyka zakrzepicy - zaznaczył dr Paweł Rynio.

Specjaliści zalecają regularne spacery, unikanie wielogodzinnego siedzenia, kontrolę masy ciała oraz rzucenie palenia. Nawet krótkie przerwy na rozruszanie nóg podczas pracy biurowej czy podróży mogą poprawić krążenie i zmniejszyć ryzyko tworzenia się zakrzepów.

Podstawowym badaniem wykorzystywanym w diagnostyce zakrzepicy jest ultrasonografia Doppler żył kończyn dolnych. Lekarze często zlecają także oznaczenie poziomu D-dimerów we krwi.

Czas odgrywa ogromną rolę. Badania opublikowane w "JAMA Network Open" wykazały, że opóźnienie rozpoznania żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej o ponad 24 godziny wiąże się ze wzrostem ryzyka zgonu. - Im szybciej zostaną podane leki przeciwkrzepliwe, tym mniejsze ryzyko powikłań - podkreślił chirurg naczyniowy.

Źródło: JAMA Network Open

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie