Od maja sanatoria będą droższe. Tyle trzeba będzie zapłacić za pobyt
Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wyjazd do sanatorium na NFZ nie jest całkowicie bezpłatny. Fundusz opłaca leczenie, zabiegi i opiekę medyczną, ale pacjent dopłaca za nocleg i wyżywienie. I właśnie te koszty wzrosną od 1 maja, wraz z rozpoczęciem sezonu wysokiego.
Od 1 maja pobyt w sanatorium będzie droższy
Nie jest to nowa decyzja czy nagła zmiana przepisów. To coroczny powrót do wyższych stawek, które obowiązują od maja do końca września. Dla pacjentów oznacza to jednak realnie wyższy koszt turnusu, zwłaszcza że wiosną i latem chętnych na wyjazd do uzdrowisk jest zwykle najwięcej.
Najmniej zapłacą osoby, których turnus rozpocznie się jeszcze przed 1 maja. W praktyce nie każdy ma jednak na to wpływ. Skierowanie wystawia lekarz, ale termin i miejsce leczenia wyznacza NFZ. To oznacza, że część pacjentów, mimo skierowania, trafi już na droższy pobyt.
Co finansuje NFZ, a za co płaci pacjent?
Narodowy Fundusz Zdrowia w ramach wyjazdu pokrywa koszty:
- leczenia i zabiegów,
- opieki medycznej,
- konsultacji.
Po stronie pacjenta pozostają natomiast:
- zakwaterowanie i wyżywienie,
- dojazd do sanatorium i z powrotem,
- opłata klimatyczna,
- dodatkowe usługi.
W efekcie końcowy koszt wyjazdu jest zwykle wyższy niż sama opłata za pokój. W zależności od miejsca i standardu pobytu może wzrosnąć nawet o kilkaset złotych.
Ile kosztuje turnus przed i po 1 maja?
Jak podaje Gazeta Prawna, do 30 kwietnia obowiązują niższe stawki sezonu niskiego. Największą różnicę widać w przypadku pokoju jednoosobowego z łazienką. Teraz za 21 dni trzeba zapłacić 684,60 zł, a od 1 maja będzie to już 858,90 zł. To wzrost o 174,30 zł.
Droższe będą także inne opcje. Pokój dwuosobowy z łazienką podrożeje z 409,50 zł do 573,30 zł, a pokój jednoosobowy bez łazienki z 522,90 zł do 697,20 zł. Nawet przy tańszych wariantach podwyżki będą zauważalne.
Należy przygotować się na kolejki
Istotna jest również kwestia kolejek. Jak wynika z danych z marca 2026 r., średni czas oczekiwania na leczenie sanatoryjne dorosłych w Polsce wynosi osiem miesięcy. Najkrócej czeka się w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim — około trzy miesiące. Najdłużej w śląskim i dolnośląskim, gdzie trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać nawet dziewięć miesięcy.
Sanatorium to nie tylko odpoczynek
Leczenie uzdrowiskowe ma znaczenie nie tylko dla komfortu, ale przede wszystkim dla zdrowia.
— Leczenie uzdrowiskowe jest kontynuacją i uzupełnieniem leczenia szpitalnego lub ambulatoryjnego. To zorganizowana forma rehabilitacji i terapii, która wykorzystuje naturalne surowce (wody mineralne, borowinę), bodźce klimatoterapeutyczne, hydroterapię, fizykoterapię, kinezyterapię do leczenia przewlekłych chorób — podkreślił lek. Krzysztof Urban, lekarz rodzinny, na łamach "Strony Zdrowia".
Ekspert zwraca uwagę, że korzyści z pobytu są szersze. — Działanie bodźców klimatycznych wpływa regulująco na wiele funkcji organizmu, m.in. na układ krążenia, oddechowy, wewnątrzwydzielniczy lub nerwowy — wyjaśnia.
Podczas pobytu pacjenci mogą korzystać m.in. z kąpieli leczniczych, inhalacji, masaży, zabiegów fizykoterapii, krioterapii czy gimnastyki indywidualnej i grupowej. Ważny jest też wpływ sanatorium na psychikę — pomaga stały rytm dnia, ruch, kontakt z naturą i odpoczynek od codziennych obowiązków.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła:
- Gazeta Prawna
- Strona Zdrowia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.