Oto, co by się stało, gdybyśmy ograniczyli sól. "Strategia dla całej populacji"

Gdyby producenci żywności w Wielkiej Brytanii dotrzymali dobrowolnych limitów soli wyznaczonych na 2024 r., przeciętne spożycie u dorosłych spadłoby o ponad gram dziennie. Dla całej populacji oznacza to dziesiątki tysięcy mniej udarów i zawałów oraz miliard funtów oszczędności.

Nadmiar sodu podnosi ciśnienie tętniczeNadmiar sodu podnosi ciśnienie tętnicze
Źródło zdjęć: © Getty Images | Catherine Falls Commercial
Marta Słupska

Sól z gotowych produktów i związane z nią zagrożenia

Nie trzeba przewracać jadłospisu do góry nogami, by realnie zmniejszyć ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Wystarczyłoby, aby mniej soli znalazło się w produktach, które i tak jemy na co dzień: chlebie, gotowych daniach, przekąskach czy posiłkach na wynos. Do takiego wniosku doszli badacze z Nuffield Department of Primary Care Health Sciences, analizując skutki hipotetycznego spełnienia rządowych celów redukcji soli na 2024 rok.

Te cele miały charakter dobrowolny i obejmowały 108 kategorii żywności pakowanej oraz sprzedawanej poza domem. Wyznaczono w nich maksymalne i średnie poziomy soli, by przemysł mógł stopniowo zmniejszać jej ilość w całej diecie, bez konieczności podejmowania decyzji przez konsumentów. Ma to znaczenie, bo największa porcja sodu pochodzi dziś nie z solniczki, lecz z gotowych receptur, nad którymi klient nie ma kontroli.

Dlaczego sól jest problemem? Nadmiar sodu podnosi ciśnienie tętnicze, a to jeden z kluczowych czynników ryzyka zawału serca i udaru mózgu. Nawet małe przesunięcie średniego ciśnienia w całej populacji potrafi przełożyć się na tysiące unikniętych zdarzeń.

Korzyści z ograniczenia soli

Zespół oparł obliczenia na danych z National Diet and Nutrition Survey (2018-2019) i wykorzystał model zdrowia populacyjnego PRIMEtime. Sprawdzono, ile soli dostarczają mieszkańcom UK produkty pakowane i jedzenie kupowane na mieście, a następnie oszacowano, co by się stało, gdyby wszystkie kategorie objęte celami rzeczywiście osiągnęły założone limity.

Wynik: średnie spożycie soli u dorosłych spadłoby z 6,1 g do 4,9 g dziennie, czyli o około 17,5 proc. (1,12 g na dobę). Mężczyźni zyskaliby nieco więcej niż kobiety, ponieważ statystycznie spożywają więcej soli. Autorzy szacują też, że górne ciśnienie skurczowe obniżyłoby się przeciętnie o około jeden punkt u kobiet i nieco ponad jeden punkt u mężczyzn. W skali indywidualnej to niewiele, ale w skali kraju efekt kumuluje się jak małe zmiany wprowadzane codziennie przez lata.

Modelowanie na 20 lat sugeruje, że taka redukcja mogłaby oznaczać około 103 tys. mniej przypadków choroby niedokrwiennej serca oraz 25 tys. mniej udarów. Do tego dochodzi 243 tys. dodatkowych lat życia skorygowanych o jakość i około 1 mld funtów oszczędności dla NHS w perspektywie życia populacji.

Autorka pracy, dr Lauren Bandy, zwraca uwagę na przewagę działań systemowych nad poradami dla pojedynczych osób.

- W przeciwieństwie do indywidualnych zaleceń dietetycznych, które trudno konsekwentnie wdrażać, ograniczanie soli poprzez zmianę receptur produktów jest strategią dla całej populacji i nie wymaga żadnego działania ze strony konsumentów – zauważa. Jej zdaniem wzmocnienie monitorowania i egzekwowania celów – albo przejście na rozwiązania obowiązkowe – mogłoby pomóc przełożyć wyliczenia na realne korzyści.

Badanie ma jednak ograniczenia. Część danych o zawartości soli w konkretnych produktach mogła być nie w pełni aktualna. Ankiety żywieniowe opierają się na deklaracjach uczestników, a te często zaniżają faktyczne spożycie, zwłaszcza gdy chodzi o jedzenie poza domem. Ponadto nie wszystkie kategorie z programu redukcji soli dało się jednoznacznie dopasować do pozycji w badaniu, więc pewne źródła sodu nie zostały ujęte, co może oznaczać, że potencjalne efekty są niedoszacowane.

Źródło: University of Oxford

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Wdowa po Alanie Rickmanie o raku trzustki. "Jeden z najwyższych wskaźników zgonów"
Wdowa po Alanie Rickmanie o raku trzustki. "Jeden z najwyższych wskaźników zgonów"
Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
Serena Williams o terapii GLP-1. "To nie jest droga na skróty"
Serena Williams o terapii GLP-1. "To nie jest droga na skróty"
Karetki mają problem. Jest apel szpitali
Karetki mają problem. Jest apel szpitali
Jadła go trzy razy dziennie. Dożyła 117 lat
Jadła go trzy razy dziennie. Dożyła 117 lat
Ból stawów? Uważaj, te produkty nasilają stan zapalny
Ból stawów? Uważaj, te produkty nasilają stan zapalny
GIS ostrzega przed szklankami. Wykryto metale ciężkie, które mogą przenikać do napojów
GIS ostrzega przed szklankami. Wykryto metale ciężkie, które mogą przenikać do napojów
Jajka pod lupą kardiologów. Czy podnoszą ciśnienie krwi?
Jajka pod lupą kardiologów. Czy podnoszą ciśnienie krwi?
Przełom w leczeniu raka trzustki? Zastosowano kombinację trzech leków
Przełom w leczeniu raka trzustki? Zastosowano kombinację trzech leków
Program KOS-BAR finansowany przez NFZ? "Jesteśmy na ostatnim etapie prac"
Program KOS-BAR finansowany przez NFZ? "Jesteśmy na ostatnim etapie prac"
Nie zdał egzaminu. Student UMED idzie do sądu
Nie zdał egzaminu. Student UMED idzie do sądu