"Ozempic butt" pod lupą naukowców. Nowy lek może chronić przed skutkami GLP-1
Leki takie jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro pomagają skutecznie schudnąć, ale mają też mniej znany skutek uboczny – wraz z tkanką tłuszczową organizm traci również mięśnie. Naukowcy testują nowy preparat, który może ograniczyć ten problem. Wstępne wyniki badań wyglądają obiecująco.
Nie tylko tłuszcz znika podczas odchudzania
Popularność leków z grupy analogów GLP-1, takich jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro, sprawiła, że miliony osób na całym świecie zaczęły skutecznie tracić zbędne kilogramy. Wraz z rosnącą liczbą pacjentów pojawiły się jednak również doniesienia o niepożądanych efektach odchudzania, określanych mianem "ozempic face" czy "ozempic butt". Teraz naukowcy sprawdzają, czy nowy lek może pomóc w ochronie masy mięśniowej podczas terapii odchudzającej.
Semaglutyd, substancja czynna stosowana m.in. w Ozempicu i Wegovy, jest analogiem GLP-1. Leki z tej grupy pomagają kontrolować poziom cukru we krwi, zmniejszają apetyt i wydłużają uczucie sytości, dzięki czemu wspierają redukcję masy ciała.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że utrata kilogramów nie dotyczy wyłącznie tkanki tłuszczowej. Badania przeprowadzone w USA wskazują, że nawet około jedna trzecia spadku masy ciała podczas stosowania leków GLP-1 może wynikać z utraty tkanki mięśniowej.
To właśnie z tym zjawiskiem wiąże się m.in. określenie "ozempic butt", opisujące utratę objętości i jędrności pośladków po znacznym schudnięciu. Podobnie "ozempic face" odnosi się do zmian w wyglądzie twarzy związanych z szybkim ubytkiem tkanki tłuszczowej.
Specjaliści podkreślają, że odzyskanie utraconych mięśni jest znacznie trudniejsze niż ponowne nagromadzenie tkanki tłuszczowej. Dlatego osobom stosującym leki GLP-1 zaleca się odpowiednio zbilansowaną dietę oraz regularną aktywność fizyczną, szczególnie trening siłowy.
Lek opracowany dla chorych na SMA
Nadzieję na ograniczenie utraty mięśni daje apitegromab. Preparat został pierwotnie opracowany dla pacjentów z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA). Jego działanie opiera się na blokowaniu miostatyny – białka, które naturalnie hamuje rozrost mięśni. Ograniczenie aktywności miostatyny może sprzyjać zwiększaniu masy mięśniowej i poprawie jej utrzymania.
Obecnie apitegromab znajduje się jeszcze na etapie badań klinicznych i podawany jest w formie dożylnego wlewu. Trwają również prace nad opracowaniem wersji do samodzielnego wstrzykiwania przez pacjentów.
Producent leku sfinansował badanie sprawdzające, czy apitegromab może zapobiegać utracie mięśni u osób stosujących leki odchudzające z grupy GLP-1. W trwającym sześć miesięcy badaniu uczestniczyły 102 osoby dorosłe, głównie kobiety. Uczestnicy otrzymywali apitegromab wraz z tirzepatydem, sprzedawanym pod nazwą Mounjaro.
Analizy składu ciała wykazały, że osoby przyjmujące nowy lek zachowały średnio około 1,9 kg więcej masy mięśniowej niż uczestnicy z grupy kontrolnej. Oznacza to ochronę aż o 55 proc. większej ilości mięśni przy jednoczesnej utracie tkanki tłuszczowej.
Choć wyniki są zachęcające, naukowcy podkreślają, że jest jeszcze za wcześnie, aby apitegromab trafił do powszechnego stosowania jako wsparcie terapii odchudzającej. Potrzebne są większe i dłuższe badania, które potwierdzą zarówno skuteczność, jak i bezpieczeństwo takiego rozwiązania. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy lek rzeczywiście stanie się sposobem na ograniczenie utraty mięśni podczas stosowania popularnych preparatów odchudzających.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.