Plaga zachorowań po 30-stce. "Wielu przypadkom można zapobiec"

Nowe badania wykazały, że do 2050 r. na chorobę zwyrodnieniową stawów będzie cierpieć miliard osób. Już choruje 15 proc. osób po 30 r.ż. U wielu z nich schorzenie doprowadzi do niepełnosprawności. - Nie ma choroby zwyrodnieniowej stawów bez bólu. To podstawowy objaw schorzenia - zaznacza lek. Bartosz Fiałek.

Zachoruje ponad miliard osób. "Problem będzie się pogłębiać, a kolejki wydłużać"Zachoruje ponad miliard osób. "Problem będzie się pogłębiać, a kolejki wydłużać"
Źródło zdjęć: © Facebook / Getty Images
Patrycja Pupiec

Do 2050 r. będzie problemem miliarda osób

Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że choroba zwyrodnieniowa stawów stanowi główną przyczynę przewlekłego bólu i długotrwałej niepełnosprawności u osób dorosłych. Naukowcy z University of Washington w Seattle ostrzegają, że jeśli tendencja się utrzyma, do 2050 r. na jakąś formę choroby zwyrodnieniowej stawów zachoruje miliard osób.


DLA CIEBIE
O zdrowiu przy kawie". Tak atakuje KZM, symptomy mogą przypominać grypę


Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka już 15 proc. światowej populacji powyżej 30. roku życia - wynika z badania opublikowanego w czasopiśmie "The Lancet Rheumatology". W związku z rosnącą liczbą chorych, autorzy analiz przewidują obciążenie systemów opieki zdrowotnej w większości krajów.

Badanie wykazało, że w ciągu ostatnich 30 lat liczba zachorowań gwałtownie wzrosła. W 1990 r. chorowało około 257 milionów ludzi, a w 2020 r. już 595 milionów, czyli o 132 proc. więcej.

W 2020 r. 61 proc. przypadków choroby dotyczyło kobiet. W Polsce te różnice są jeszcze bardziej widoczne. Według raportu Głównego Urzędu statystycznego tylko w 2019 r. objawy schorzenia zgłaszało 20,1 proc. Polek i 10,4 proc. Polaków.

"Wielu przypadkom choroby można zapobiec"

- Głównym czynnikiem ryzyka rozwoju choroby zwyrodnieniowej stawów jest wiek, stąd wraz ze wzrostem populacji osób starszych, naturalnie rosnąć będzie także liczba zachorowań. Nawet ok. 70 proc. seniorów może cierpieć z powodu tego schorzenia. Dla porównania, w populacji osób po 40. roku życia jest to zaledwie kilka procent - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie reumatolog Bartosz Fiałek z Pomorskiego Centrum Reumatologicznego w Sopocie.

Drugim istotnym czynnikiem ryzyka choroby zwyrodnieniowej, na jaki zwrócili uwagę autorzy badań, jest otyłość. Naukowcy wyjaśnili, że w 1990 r. otyłość wiązano z ok. 16 proc. przypadków niepełnosprawności spowodowanych schorzeniem. W 2020 r. było to już 20 proc.

- U osób z otyłością najbardziej narażone są kończyny dolne, czyli stawy biodrowe, kolanowe i skokowe. To pokazuje, że jednym z głównych czynników wystąpienia choroby zwyrodnieniowej stawów jest ich przeciążenie - dodaje lekarz.

Zdaniem ekspertów, skuteczne rozwiązanie epidemii otyłości sprawi, że obciążenie populacji ogólnej chorobą zwyrodnieniową stawów zmniejszy się o około 20 proc. Na ten aspekt zwraca również uwagę reumatolog.

- Wielu przypadkom choroby można zapobiec albo chociażby wydłużyć okres do czasu wystąpienia schorzenia, poprzez stosowanie prozdrowotnego stylu życia. Czyli odpowiednia dieta, kontrola chorób towarzyszących, unikanie używania substancji psychoaktywnych, dbanie o optymalne stężenie witaminy D3. Ważny jest też ruch adekwatny do możliwości danej osoby, ponieważ nadmierna aktywność stanowi czynnik ryzyka wystąpienia zwyrodnień - mówi dr Fiałek.

Do innych czynników ryzyka choroby zalicza się:

  • płeć - znacznie bardziej narażone są kobiety;
  • predyspozycje genetyczne, np. mutacja genu COL2A1, który koduje kolagen typu II powiązany z częstszym występowaniem schorzenia;
  • wady postawy, koślawość i szpotawość kolan;
  • jałowa martwica kości, jak choroba Legga-Calvégo-Perthesa;
  • przebyte urazy oraz mikrourazy.

Na chorobę zwyrodnieniową stawów narażeni są bardziej także przedstawiciele takich zawodów, jak rolnicy, operatorzy młotów pneumatycznych, osoby dźwigające ciężary, klęczące lub kucające, a także sportowcy wyczynowi.

Objaw, od którego wszystko się zaczyna

Choroba zwyrodnieniowa stawów może dotyczyć jednego albo wielu stawów. Początkowo symptomy schorzenia atakują głównie podczas ruchu. Później mogą pojawić się w trakcie spoczynku i nocą.

- Nie ma choroby zwyrodnieniowej stawów bez bólu. To podstawowy objaw schorzenia. Musi on także występować rzeczywiście często - mówi się o bólu przez ponad połowę dni w miesiącu - zaznacza lek. Bartosz Fiałek.

Reumatolog wskazuje także na inne objawy choroby zwyrodnieniowej stawów, które zazwyczaj towarzyszą dolegliwościom bólowym, czyli:

  • ograniczenie ruchomość w stawach;
  • obrzęki, które znacznie częściej towarzyszą chorobom zapalnym;
  • dosyć krótka poranna sztywność stawów, czyli trwająca do 30 minut, w przeciwieństwie do schorzeń zapalnych, w których trwa godzinę i dłużej.

- Jeśli ktoś pracuje manualnie, to notuje największe ryzyko pojawienia się objawów choroby zwyrodnieniowej stawów rąk. Jeżeli ma pracę stojącą, to obserwujemy większe ryzyko rozwoju choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa i stawów kończyn dolnych. Jeśli pacjent biega wiele kilometrów po twardym terenie, to najbardziej narażone są jego stawy kolanowe - wyjaśnia lekarz.

Objawów schorzenia nie można bagatelizować, ponieważ nieleczone może prowadzić do niepełnosprawności.

- Może dojść przede wszystkim do znacznego upośledzenia pracy objętych chorobą stawów, do tego stopnia, że pacjent może mieć problem z ich używaniem, funkcjonowaniem czy poruszaniem się. Choroba zwyrodnieniowa stawów w przeciwieństwie do chorób zapalnych, nie skraca życia, natomiast może je istotnie utrudniać - zaznacza reumatolog.

"Problem będzie się pogłębiać"

Na całym świecie, także w Polsce, obserwowany jest proces starzenia się społeczeństwa. Prognozy przewidują, że do 2030 r. liczba seniorów w Polsce wzrośnie do 10,8 mln, a w 2050 r. będzie wynosić 13,7 mln, co oznacza, że osoby starsze będą stanowiły ok. 40 proc. ogółu ludności w Polsce.

Z tego powodu dolegliwości związane z wiekiem, jak m.in. choroba zwyrodnieniowa stawów, będą stanowić coraz większe obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej, który już nie radzi sobie z liczbą chorych.

- Twierdzę, że polski system opieki zdrowotnej nie jest gotowy na dużą liczbę nowych pacjentów w żadnym zakresie, nie tylko reumatycznym. Już teraz w wielu obszarach system znajduje się na granicy wydolności lub jest zwyczajnie niewydolny, więc każde dodanie nowej grupy pacjentów będzie sprawiało, że problem będzie się pogłębiać, a kolejki wydłużać - podkreśla specjalista.

Przyczyną jest nie tylko brak specjalistów, ale sama konstrukcja systemu, na co zwraca uwagę ekspert.

- Znakomita większość przypadków, to pacjenci cierpiący na typową chorobę zwyrodnieniową stawów, którzy potrzebują leczenia w warunkach ambulatoryjnych, niekoniecznie jednak w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Tak, chociażby leczy się tych chorych w krajach, w których systemy opieki zdrowotnej są zorganizowane najlepiej - zaznacza lek. Fiałek.

- Moim zdaniem, jedynie nietypowe przypadki albo te o bardzo agresywnym przebiegu, jak np. nadżerkowa postać choroby zwyrodnieniowej stawów, rzeczywiście wymagają opieki reumatologicznej. Z rozpoznaniem i leczeniem typowej choroby znakomicie poradzą sobie także specjaliści pracujący w placówkach POZ, więc nie ma potrzeby kierowania takich chorych do przepełnionych poradni reumatologicznych - dodaje.

Patrycja Pupiec, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie