Policja pokaże medykom, jak chronić się przed agresją pacjentów. Jest porozumienie
Trudne interwencje, presja czasu i ryzyko agresji – z tym na co dzień mierzą się zarówno medycy, jak i policjanci. Właśnie dlatego Pomorski Uniwersytet Medyczny oraz Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie postanowili sformalizować współpracę. Ma ona przełożyć się na sprawniejsze działania w sytuacjach kryzysowych i lepsze przygotowanie obu środowisk do realnych zagrożeń.
Porozumienie PUM i policji – wspólny trening na realne scenariusze
W czwartek podpisano porozumienie o współpracy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego (PUM) z Komendą Wojewódzką Policji w Szczecinie. Dokument parafowano w Centrum Symulacji Medycznych PUM – miejscu, w którym szkolą się przyszli ratownicy, pielęgniarki i lekarze. To właśnie tam mają odbywać się zajęcia i ćwiczenia dla funkcjonariuszy.
– Nie ma chyba lepszego obiektu niż CSM, żeby zasymulować najbardziej skrajne rozwiązania – ocenił nadinsp. Szymon Sędzik, komendant wojewódzki policji w Szczecinie.
Policjanci uczą się ratować – także w "boju policyjnym"
Szef zachodniopomorskich policjantów podkreślił, że współpraca między służbami trwa od dawna, ale podpisane porozumienie ma stworzyć lepsze warunki do wymiany wiedzy i doświadczeń oraz usprawnić reakcję na zdarzenia kryzysowe. Zwrócił też uwagę, że podczas podpisania umowy obecny był dowódca samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego KWP.
– Funkcjonariusze tego pododdziału realizują najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne zadania, a co za tym idzie muszą mieć najlepiej wykwalifikowanych ratowników w tzw. boju policyjnym – powiedział komendant.
Jak wyjaśnił, każdy policjant jest szkolony z pierwszej pomocy i powinien umieć "sam siebie medycznie zabezpieczyć", jednak nowe treningi mają poszerzyć te umiejętności. Dodał, że wśród policjantów są też zawodowi ratownicy pracujący np. w pogotowiu.
Medycy też skorzystają: jak reagować na agresję na SOR?
Współpraca ma działać w dwie strony. Policjanci mają dzielić się z medykami praktyką z zakresu bezpieczeństwa, w tym reagowania na agresję w szpitalu – np. wobec tzw. trudnego pacjenta przyjętego na SOR.
– Mamy wspólne cele i zadania. Korzystając z CSM, podejmujemy inicjatywy ze służbami mundurowymi, by sytuacjach krytycznych lepiej, sprawniej współdziałać – podkreślił rektor PUM prof. dr hab. n. med. Leszek Domański.
Zapowiedział też podpisanie umowy o współpracy z wojskiem.
– Chcemy medyków uczyć, jak się zachować w sytuacji zagrożenia, jak unikać ataku, jakie środki przymusu bezpośredniego użyć – potwierdził dr Marek Jasztal, zastępca komendanta wojewódzkiego policji.
"Medycyna taktyczna" zamiast "pola walki"
Dr Jasztal zaznaczył, że tam, gdzie prowadzone są czynności służbowe, często dochodzi do sytuacji krytycznych wymagających ratowania życia i zdrowia – zarówno osób zatrzymywanych, jak i samych funkcjonariuszy biorących udział w działaniach taktycznych.
– Tam, gdzie realizujemy czynności, często dochodzi do zdarzeń krytycznych, jest potrzebne ratowanie życia, zdrowia. Czy to osób, które są zatrzymywane, czy funkcjonariuszy, którzy biorą udział w działaniach taktycznych. I tu ta współpraca będzie dotyczyć medycyny pola walki – wyjaśnił.
Prof. Domański zwrócił jednak uwagę, że określenie "medycyna pola walki" coraz częściej zastępowane jest w dokumentach MON i ministerstwa zdrowia nazwą "medycyna taktyczna", bo ma zastosowanie również podczas zdarzeń masowych czy wypadków.
Symulacje, procedury i podział kompetencji
Rektor PUM zapowiedział, że policjanci będą szkoleni według standardów sprawdzonych w kształceniu studentów. Centrum Symulacji Medycznych dysponuje m.in. symulatorem ambulansu, fantomami i specjalistycznym sprzętem medycznym.
Pytany o program szkoleń, prof. Domański mówił o różnych "symulowanych sytuacjach". Podkreślił, że celem nie jest wyłącznie ćwiczenie technik reanimacyjnych, ale także wypracowanie wspólnych procedur, ustalenie podziału kompetencji i lepsza koordynacja, gdy różne służby działają jednocześnie w jednym miejscu.
Kompetencje kryzysowe także dla cywilów
W kontekście sytuacji międzynarodowej i wojny za wschodnią granicą Polski rektor wskazał na potrzebę powszechnego rozwijania umiejętności przydatnych w kryzysach. Zapowiedział, że na zajęcia w CSM mogą być zapraszani także uczniowie, urzędnicy czy pracownicy uczelni.
– Będziemy uczyć, żeby się nie bać naszych służb. Umiejętnie słuchać służb, żeby nie przeszkadzać. I współpracować na wszelkich polach – podsumował prof. Domański.
Pilotaż: scenariusz "aktywny zabójca" i triage poszkodowanych
Podczas podpisania porozumienia uczelnia pokazała zdjęcia z pilotażowych ćwiczeń w CSM opartych na scenariuszu zdarzenia typu "aktywny zabójca". Jak przekazała rzeczniczka PUM Natalia Andruczyk, policjanci kontrterroryści prowadzili działania taktyczne, "neutralizując zagrożenie", a studenci PUM udzielali pomocy poszkodowanym.
– Przyszli ratownicy i lekarze musieli podejmować szybkie decyzje medyczne, prowadzić segregację rannych oraz realizować ewakuację – wyjaśniła Andruczyk.
Źródła: Polska Agencja Prasowa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.