Przyczyny choroby Parkinsona. Naukowcy mają nową hipotezę
Naukowcy od lat zauważają zależność między żelazem w organizmie a chorobą Parkinsona. Najnowsza publikacja "Isn’t it ironic? Functional iron deficiency at the core of Parkinson’s disease pathobiology" sugeruje jednak, że kluczowy może być nie poziom żelaza, ale fakt, czy komórki potrafią z niego realnie korzystać. To zmienia perspektywę na możliwe kierunki leczenia.
W tym artykule:
Przełom w medycynie?
"Przełom: nowa hipoteza dotycząca przyczyny rozwoju choroby Parkinsona?" – napisał lek. Bartosz Fiałek w poście na Facebooku.
"Na łamach "The Journal of Clinical Investigation" opublikowano punkt widzenia przedstawiający argumenty naukowców za nową hipotezą rozwoju choroby Parkinsona. Wniosek: autorzy proponują, że w chorobie Parkinsona problemem może być funkcjonalny niedobór biodostępnego żelaza (Fe²⁺) w neuronach dopaminergicznych – mimo że obrazowanie mózgu oraz badania histologiczne sugerują nadmiar żelaza (głównie Fe³⁺, które nie mówi wprost o tym, ile jest aktywnego Fe²⁺), co mogłoby otwierać nowe ścieżki profilaktyczne oraz lecznicze" – zaznaczył lekarz.
Wspomiany tekst ukazał się w czasopiśmie 2 stycznia 2026 roku. Autorami są Ian Peikon oraz Nancy C. Andrews.
Zobacz także: Mamy "cichą epidemię". "Może dotyczyć nawet 30-latków"
Stara hipoteza
Przez dekady dominował pogląd, że w istocie czarnej (obszarze ważnym dla kontroli ruchu) odkłada się zbyt dużo żelaza, a to nasila uszkodzenia neuronów – m.in. przez stres oksydacyjny. Wspierały to obserwacje z badań histologicznych i obrazowych (MRI), a także rozwój koncepcji ferroptozy, czyli żelazozależnej śmierci komórki.
Biorąc to pod uwagę, najprostszym rozwiązaniem wydaje się "zabranie" żelaza z mózgu. I właśnie to próbowano robić w badaniach z deferypronem (DFP), czyli lekiem wiążącym żelazo (chelatorem), który może przenikać do mózgu. Autorzy zwracają uwagę, że wyniki okazały się kłopotliwe: u części pacjentów, szczególnie wcześniej nieleczonych, usuwanie żelaza wiązało się z pogorszeniem objawów.
Nowa propozycja
Peikon i Andrews proponują inne wyjaśnienie: funkcjonalny niedobór żelaza. Brzmi paradoksalnie, ale chodzi o stan, w którym żelaza w tkance może być dużo (a nawet za dużo w pomiarach), jednak aktywnej biologicznie formy Fe²⁺ jest za mało, bo żelazo zostaje "uwięzione" w magazynach lub w niewłaściwych przedziałach komórki.
To ważne, bo Fe²⁺ jest potrzebne do procesów, bez których neurony dopaminergiczne nie działają dobrze: produkcji energii w mitochondriach oraz syntezy dopaminy. Kluczowy enzym wytwarzania dopaminy – hydroksylaza tyrozynowa – również zależy od żelaza. Jeśli więc komórki mają problem z dostępem do Fe²⁺, mogą jednocześnie tracić energię i wytwarzać mniej dopaminy, co pasuje do obrazu choroby Parkinsona.
Zobacz także: Miał 19 lat. Wykryli u niego chorobę Alzheimera
Dlaczego MRI może wprowadzać w błąd?
W biologii funkcjonują dwie główne formy żelaza: Fe³⁺ (częściej magazynowane i mniej aktywne) oraz Fe²⁺ (bardziej "robocze"). MRI jest szczególnie czułe na Fe³⁺, dlatego wzrost sygnału w badaniu obrazowym może oznaczać, że rośnie pula żelaza trójwartościowego – ale to nie mówi wprost, czy neurony mają pod ręką Fe²⁺ do swoich kluczowych zadań.
Autorzy opisują sytuację, w której komórka "widzi" niedobór Fe²⁺ i próbuje ściągać kolejne porcje żelaza, ale ono nadal się odkłada w miejscu, z którego nie da się go wykorzystać. Obrazowo porównują to do domu, w którym "termostat (…) żąda więcej ciepła", podczas gdy "grzejnik pracuje na maksimum" w innym pomieszczeniu.
Wnioski dla procesów terapeutycznych
Najważniejszy praktyczny wniosek jest taki: jeśli problemem jest funkcjonalny niedobór biodostępnego Fe²⁺, to dalsze "zabieranie" żelaza (np. chelatacją) może szkodzić – co pasuje do obserwacji z części badań klinicznych.
Z tej perspektywy sensowniejszym kierunkiem badań może być nie usuwanie żelaza "w ciemno", tylko przywracanie jego biodostępności w neuronach dopaminergicznych oraz lepsze rozróżnianie, gdzie i w jakiej formie żelazo się odkłada.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- The Journal of Clinical Investigation
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.