Rząd wraca do zawetowanych zmian
Ministerstwo Finansów wraca do zmian w tzw. podatku cukrowym. Do konsultacji publicznych trafił projekt, który zakłada podwyższenie stawek i rozszerzenie listy produktów objętych opłatą. Jeśli przepisy zostaną uchwalone, nowe zasady mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 r.
Resort przekonuje, że obecne regulacje przestały działać tak skutecznie jak po ich wprowadzeniu w 2021 r. Wskazuje też, że część producentów nauczyła się omijać przepisy, zmieniając receptury lub sposób klasyfikowania napojów. W efekcie podatek ma zostać dostosowany do obecnych realiów gospodarczych i zdrowotnych.
Pod koniec 2025 r. podobna nowelizacja została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. W uzasadnieniu wskazywano, że proponowane podwyżki mają głównie charakter fiskalny i nie są częścią długofalowej strategii zdrowia publicznego.
Ministerstwo Finansów nie zrezygnowało jednak z projektu. Nowa propozycja w dużej części powtarza wcześniejsze założenia. Resort argumentuje, że od czasu wprowadzenia opłaty cukrowej wzrosły ceny napojów, inflacja i przeciętne wynagrodzenia, przez co obecne stawki są dla konsumentów mniej odczuwalne niż kilka lat temu.
Jakie napoje mogą podrożeć?
Zmiany nie dotyczą wyłącznie coli czy innych słodzonych napojów gazowanych.
Projekt obejmuje również energetyki, napoje ze słodzikami, produkty z dodatkiem kofeiny lub tauryny, część napojów z co najmniej 20 proc. soku, jeśli zawierają jednocześnie substancje słodzące, kofeinę albo taurynę, a także wybrane piwa bezalkoholowe. Na liście znalazły się też koncentraty do przygotowywania napojów oraz część suplementów diety w formie syropów lub napojów sprzedawanych w opakowaniach powyżej 200 ml.
Według resortu właśnie te kategorie produktów były wykorzystywane do omijania przepisów. Producenci mogli np. zwiększać udział soku albo zastępować część cukru słodzikami, aby uniknąć opłaty. Nowelizacja ma zamknąć te luki.
Największa podwyżka uderzy w energetyki
Projekt przewiduje wzrost podstawowej opłaty za napoje zawierające do 5 g cukru w 100 ml lub substancje słodzące z 50 do 70 gr za litr. Dwukrotnie ma wzrosnąć opłata za każdy gram cukru powyżej ustawowego limitu – z 5 do 10 gr.
Największa zmiana dotyczy napojów z kofeiną lub tauryną. Obecnie dodatkowa opłata wynosi 10 gr za litr. Po zmianach miałaby wzrosnąć do 1 zł za litr. To dziesięciokrotna podwyżka tej części opłaty i szczególnie ważna informacja dla producentów energetyków.
Maksymalna wysokość opłaty za litr napoju ma wzrosnąć z 1,20 zł do 1,80 zł.
Ceny mogą wzrosnąć o kilkanaście procent
Ministerstwo Finansów nie wskazuje, o ile dokładnie podrożeją konkretne produkty. Ostateczna cena będzie zależała od producentów i sieci handlowych. W ocenie skutków regulacji znalazły się jednak szacunki pokazujące możliwą skalę podwyżek.
Według tych wyliczeń napoje gazowane mogą zdrożeć o ok. 15,1 proc., energetyki o 16,6 proc., a koncentraty do napojów o 18,8 proc. Część firm może jednak zdecydować się na zmianę receptur, ograniczenie zawartości cukru lub obniżenie marż, aby zmniejszyć wpływ nowych stawek na cenę końcową.
Więcej pieniędzy dla NFZ
Rząd uzasadnia projekt m.in. walką z nadwagą i otyłością. W dokumentach wskazano, że blisko dwie trzecie dorosłych Polaków ma nadmierną masę ciała, a leczenie chorób związanych z otyłością oznacza wielomiliardowe koszty dla systemu ochrony zdrowia.
Zmiany mają mieć też wymiar finansowy. Ministerstwo szacuje, że nowe przepisy zwiększą wpływy sektora finansów publicznych o ok. 1,486 mld zł rocznie. Ponad 1,25 mld zł ma trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia, a ok. 228 mln zł do budżetu państwa.
Na razie projekt jest na etapie konsultacji publicznych.
Źródło: WP abcZdrowie, nuffieldhealth.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.