Spór wokół szczepień w USA. Lekarze odchodzą od wytycznych CDC i ostrzegają przed powrotem chorób
Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) opublikowała zaktualizowane zalecenia dotyczące szczepień dzieci, które w tym roku mają wyjątkowe znaczenie. Choć dokument jest rutynową coroczną aktualizacją i różni się od poprzedniej wersji jedynie w niewielkim stopniu, coraz więcej lekarzy i stanów w USA traktuje go dziś jako główne źródło wytycznych.
Coraz większy dystans wobec zaleceń CDC
Nowe rekomendacje AAP utrzymują szerokie, rutynowe szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym wieku dziecięcego, w tym RSV, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, rotawirusom, grypie oraz chorobom meningokokowym. Jedną z nielicznych nowości jest uwzględnienie nowej szczepionki przeciw RSV, co odzwierciedla aktualny stan badań i dostępność nowych preparatów.
Emocje wokół szczepionek. W Sejmie o obowiązkowym szczepieniu dzieci
Jak podkreślają pediatrzy, w podejściu AAP kluczowa jest stabilność. Eksperci zwracają uwagę, że nie pojawiły się nowe dane naukowe podważające sens dotychczasowych szczepień, dlatego nie widzą powodu do radykalnych zmian w kalendarzu.
Najnowszy harmonogram CDC znacząco zawęził zalecenia dotyczące części szczepień, m.in. przeciwko meningokokom oraz WZW typu A i B, ograniczając je głównie do dzieci uznanych za grupy podwyższonego ryzyka. W przypadku grypy, COVID-19 i rotawirusów CDC zaproponowało model tzw. wspólnego podejmowania decyzji klinicznej, co w praktyce oznacza, że szczepienie nie jest już standardem, lecz kwestią indywidualnej konsultacji.
Dla wielu pediatrów był to moment przełomowy. Lekarze podkreślają, że zmiany nie były poparte nowymi dowodami dotyczącymi bezpieczeństwa czy skuteczności szczepionek, a ich nagły charakter podważył zaufanie części rodziców. Lekarze zauważają, że rozbieżność między stanowiskiem CDC a rekomendacjami towarzystw naukowych wprowadziła chaos informacyjny i zwiększyła podatność rodzin na dezinformację krążącą w sieci.
Wielu amerykańskich pediatrów deklaruje, że w codziennej praktyce nadal będzie kierować się zaleceniami AAP, uznając je za najbardziej spójne z aktualną wiedzą medyczną. Wskazują, że rodzice coraz częściej zgłaszają niepokój i pytają, czy dotychczasowe szczepienia, które akceptowali, nadal są potrzebne.
Ryzyko cofnięcia się o dekady
Dotychczas to zalecenia CDC były podstawą polityki szczepień w poszczególnych stanach. Obecnie sytuacja się zmienia. Analizy organizacji zajmujących się polityką zdrowotną pokazują, że większość stanów zaczęła odchodzić od federalnych wytycznych, deklarując oparcie się na rekomendacjach AAP.
Starsze pokolenie pediatrów przypomina, że choroby dziś uznawane za rzadkie, były kiedyś codziennością. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, świnka prowadząca do trwałej głuchoty czy masowe hospitalizacje z powodu rotawirusów były realnym obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia. Lekarze, którzy zaczynali pracę przed wprowadzeniem niektórych szczepień, podkreślają, że obecna sytuacja budzi w nich niepokój. Dla młodszych medyków, wychowanych w "erze szczepień", oznacza to konieczność ponownego uczenia się rozpoznawania chorób, które przez lata praktycznie zniknęły z gabinetów.
Specjaliści ostrzegają, że odejście od powszechnych szczepień to nie abstrakcyjna debata, lecz realne ryzyko powrotu chorób zakaźnych, których skutki dotykają konkretnych dzieci i ich rodzin. Przykłady lokalnych ognisk odry w ostatnich latach pokazują, jak szybko może dojść do nawrotu problemów, gdy poziom wyszczepienia spada.
W ocenie pediatrów nowy dokument AAP jest próbą zatrzymania tego trendu. Jego autorzy i zwolennicy podkreślają, że szczepienia są jednym z największych osiągnięć zdrowia publicznego, a cofanie się od sprawdzonych rozwiązań grozi utratą postępu budowanego przez dziesięciolecia.
Źródła: AAP, CDC, CNN
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.