Jego narządy dostało kilka osób. Okazało się, że miał wściekliznę
59-letni mężczyzna z USA pośmiertnie uratował życie innym, oddając swoje narządy. Dopiero później okazało się, że prawdopodobnie był zakażony wirusem wścieklizny. W efekcie zakażeniu uległ biorca przeszczepionej nerki, który zmarł, a trzy kolejne osoby zostały objęte pilnymi procedurami zapobiegawczymi po otrzymaniu przeszczepów rogówki.