Eksperyment zaszedł za daleko? Milioner od długowieczności ma wątpliwości

Bryan Johnson od lat wydaje miliony dolarów na walkę ze starzeniem. Teraz przedsiębiorca przyznaje, że zaczął zastanawiać się, czy jego rygorystyczny eksperyment z długowiecznością nie poszedł o krok za daleko.

Bryan JohnsonBryan Johnson
Źródło zdjęć: © Getty Images | KYLE GRILLOT
Magdalena Pietras

Miliony dolarów na zatrzymanie starzenia

48-letni Bryan Johnson zdobył rozgłos jako jeden z najbardziej znanych propagatorów długowieczności. Po sprzedaży firmy płatniczej Braintree przeznacza ogromne środki na szczegółowe monitorowanie swojego organizmu oraz metody, które mają spowalniać, a nawet odwracać procesy starzenia.

W 2021 r. oficjalnie uruchomił Project Blueprint. Jego codzienny protokół obejmuje ściśle kontrolowaną dietę, regularne ćwiczenia, wczesne chodzenie spać, suplementy, leki na receptę, częste badania krwi i badania obrazowe. Nad realizacją planu czuwa zespół lekarzy.

Johnson eksperymentował również z mniej standardowymi rozwiązaniami, w tym z transfuzjami osocza i terapiami eksperymentalnymi. Sam przedstawiał się jako jeden z najlepiej przebadanych biologicznie ludzi w historii. Jeszcze niedawno przekonywał, że w przyszłości człowiek może żyć nawet 500 lat.

Johnson podkreślał też, że dbanie o zdrowie powinno być podstawą także dla osób prowadzących firmy technologiczne. – Założyciele firm nie zdają sobie sprawy, że kiedy nie dbają o zdrowie, sami stają się beznadziejnym kodem – mówił podczas wydarzenia Business Insidera.

"Czy nie posunąłem się za daleko?"

Pod koniec lipca przedsiębiorca opublikował jednak wpis, który zaskoczył jego obserwatorów. "Zastanawiam się nad tym wszystkim i myślę, czy nie posunąłem całej tej sprawy z długowiecznością za daleko" – napisał na platformie X.

Deklaracja wywołała szeroką dyskusję. Część internautów zachęcała Johnsona, by kontynuował badania i dzielił się ich wynikami. Inni sugerowali, że dążenie do nieśmiertelności jest nierealne.

"Bryan, jesteś pionierem. Jednym z pierwszych, którzy naprawdę próbują podważyć pewną ideę. Niestety cel, jakim jest" nieumieranie", jest nieosiągalny. Wybierz coś realistycznego. Celem powinno być dożycie 115–120 lat" – napisał jeden z użytkowników.

Choroba wykryta mimo licznych badań

Wątpliwości przedsiębiorcy pojawiły się kilka tygodni po ujawnieniu diagnozy autoimmunologicznego zapalenia błony śluzowej żołądka. To choroba, w której układ odpornościowy omyłkowo atakuje komórki żołądka. Schorzenie może prowadzić m.in. do zaburzeń wchłaniania witaminy B12 i niedokrwistości.

Johnson przyznał, że choroba przez lata pozostawała niewykryta, mimo że regularnie wykonywał rozbudowane badania. Zapowiedział jednak, że zamierza "spróbować rozwiązać ten problem", wykorzystując monitoring medyczny oraz terapie eksperymentalne.

W kolejnym wpisie stwierdził, że reakcje na jego diagnozę pokazały, jak wiele emocji budzi jego próba przeciwstawienia się starzeniu. Jego zdaniem część komentarzy wynikała nie tylko z krytyki projektu, lecz także z satysfakcji wywołanej jego problemami zdrowotnymi.

Źródła:

  • Business Insider
  • NDTV

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie