Tragedia 3-miesięcznej Basi w szpitalu. Wyrok nie zakończył sprawy

Tragedia, do której doszło w krakowskim szpitalu im. Żeromskiego, do dziś budzi emocje. Choć od śmierci trzymiesięcznej dziewczynki minęło już 10 lat, sprawa nadal nie doczekała się ostatecznego finału. Teraz krakowski sąd ma zdecydować, kto rzeczywiście ponosi odpowiedzialność za śmierć dziecka.

Panic female doctor rushing down a hospital corridor
Rear view of female doctor rushing down the corridor of the hospital ward
SimonSkafarBasia zmarła po fatalnej pomyłce w szpitalu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | SimonSkafar
Angelika Grabowska

Tragiczna pomyłka na oddziale zakaźnym

Do tragedii doszło w lipcu 2016 roku. Niemowlę trafiło na oddział zakaźny z ostrym nieżytem żołądkowo-jelitowym. Basia miała być dożylnie nawadniana, wdrożono też antybiotykoterapię. W trakcie leczenia doszło jednak do fatalnej pomyłki. Zamiast właściwego preparatu: chlorku sodu podano jej chlorek potasu. Skutki były dramatyczne — doszło do zatrzymania krążenia. Mimo podjętej reanimacji życia dziecka nie udało się uratować.

Śledztwo prowadzone po zdarzeniu miało wyjaśnić, czy zawiniła wyłącznie osoba podająca substancję, czy także lekarze odpowiadający za leczenie i organizację opieki. Prokuratura uznała, że odpowiedzialność mogą ponosić trzy osoby: pielęgniarka, która wykonała kroplówkę, oraz dwie lekarki pełniące wówczas dyżur. Jedna z nich miała wydać ustne polecenie dotyczące preparatu, druga zaś — według śledczych — obrać niewłaściwy sposób leczenia i nie zapewnić odpowiedniej kontroli stanu dziecka.

Śledczy badali odpowiedzialność trzech osób

Jak relacjonuje "Wprost" w toku procesu oskarżeni przedstawiali zupełnie różne wersje wydarzeń. Pielęgniarka przekonywała, że nie działała samowolnie, a jedynie wykonała polecenie lekarza. - Za każdym razem można było odczuć, że pielęgniarka jest niżej od lekarza i żadna dyskusja nie wchodziła w grę. My pielęgniarki miałyśmy tylko wykonywać jej polecenia - mówiła pielęgniarka cytowana przez "Wprost". Twierdziła też, że na oddziale ustne zlecenia były codzienną praktyką, a pielęgniarki nie zawsze miały dostęp do dokumentacji medycznej.

Z kolei jedna z lekarek stanowczo zaprzeczała, by kiedykolwiek nakazała podanie takiej substancji. - Nie wydałam ustnego zlecenia podania 10 mililitrów potasu. Takie zlecenie było skrajnie sprzeczne z wiedzą medyczną. Pielęgniarka była w absolutnej rozpaczy i krzyczała, według świadków, że pomyliła się i podała zły lek - oznajmiła przed sądem.

Dodatkowe wątpliwości wzbudziły ustalenia po kontroli ministerialnej. Wskazywano m.in. na złą organizację pracy, niejasny podział obowiązków, braki kadrowe oraz niewystarczające przygotowanie personelu do wykonywania resuscytacji. To sprawiło, że tragedia zaczęła być postrzegana nie tylko jako efekt jednostkowego błędu, ale także możliwy rezultat szerszych zaniedbań systemowych.

Wyrok nie zakończył sprawy

Sąd pierwszej instancji uznał ostatecznie, że winę za śmierć dziecka ponosi wyłącznie pielęgniarka. Została skazana na karę więzienia w zawieszeniu i zobowiązana do wypłaty zadośćuczynienia: po 200 tysięcy dla każdego rodzica. Obie lekarki zostały uniewinnione. Takie rozstrzygnięcie nie zakończyło jednak sprawy. Apelacje złożyły wszystkie strony — obrona, prokuratura i pełnomocnik rodziców. Teraz krakowski sąd odwoławczy zdecyduje, czy pierwszy wyrok się utrzyma, czy też sprawa będzie miała inne zakończenie.

Źródło: Wprost

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Są młodzi, a mają raka wątroby. Eksperci: Winny niespodziewany czynnik
Są młodzi, a mają raka wątroby. Eksperci: Winny niespodziewany czynnik
Odkrycie w badaniach nad rakiem. Bez tej witaminy komórki guza słabną
Odkrycie w badaniach nad rakiem. Bez tej witaminy komórki guza słabną
NFZ szykuje limity na operacje zaćmy. Takie będą skutki dla Polaków
NFZ szykuje limity na operacje zaćmy. Takie będą skutki dla Polaków
Leszczyna o zmianach w ochronie zdrowia. "Musimy podjąć decyzję"
Leszczyna o zmianach w ochronie zdrowia. "Musimy podjąć decyzję"
Wpływ leków na rozwój autyzmu. Niepokojące doniesienia
Wpływ leków na rozwój autyzmu. Niepokojące doniesienia
Zmiany w Centrum e-Zdrowia. Jest nowy dyrektor, znamy nazwisko
Zmiany w Centrum e-Zdrowia. Jest nowy dyrektor, znamy nazwisko
Kolejki do badań dramatycznie się wydłużają. Trwa protest w szpitalach
Kolejki do badań dramatycznie się wydłużają. Trwa protest w szpitalach
Pielęgnacja cery mieszanej. Fakty i mity
Pielęgnacja cery mieszanej. Fakty i mity
Czy 10 tys. kroków dziennie ma sens? Eksperci radzą zupełnie inne podejście
Czy 10 tys. kroków dziennie ma sens? Eksperci radzą zupełnie inne podejście
Zaczyna dotykać coraz młodszych. Proktolog wskazuje główną przyczynę
Zaczyna dotykać coraz młodszych. Proktolog wskazuje główną przyczynę
Czy NFZ działa zgodnie z prawem? Posłanka pyta o zmiany w stomatologii
Czy NFZ działa zgodnie z prawem? Posłanka pyta o zmiany w stomatologii
Sallmonella w produkcie. Biedronka pilnie wycofuje go ze sklepów
Sallmonella w produkcie. Biedronka pilnie wycofuje go ze sklepów