Ważna reforma w polskiej kardiologii. Może na nią nie wystarczyć pieniędzy
W Polsce domykane są kolejne elementy reformy opieki nad pacjentami z chorobami sercowo-naczyniowymi. Choć formalnie powstała podstawa prawna, wciąż pojawiają się pytania o to, czy system ruszy zgodnie z planem. Jak zwraca uwagę "Rzeczpospolita", kluczowe mogą okazać się nie przepisy, lecz sposób finansowania.
W tym artykule:
Krajowa Sieć Kardiologiczna ma uporządkować ścieżkę pacjenta
Powołanie Krajowej Sieci Kardiologicznej ma usprawnić przepływ pacjentów pomiędzy trzema poziomami ośrodków. Chodzi o czytelny podział ról: od placówek zapewniających podstawową diagnostykę i leczenie zachowawcze, przez ośrodki oferujące bardziej zaawansowaną opiekę specjalistyczną, aż po te, które wykonują najbardziej złożone procedury medyczne. W założeniu ma to ułatwić kierowanie pacjenta we właściwe miejsce i skrócić drogę do adekwatnego leczenia.
Zobacz także: Nowy wykaz ośrodków KSK. Do NFZ wpłynęły protesty
Ustawa jest, ale wdrożenie budzi wątpliwości
Podstawę prawną działania systemu stanowi ustawa, którą na początku maja 2025 r. przyjął sejm, a w czerwcu została podpisana przez prezydenta. Jak podaje "Rzeczpospolita", problemem pozostaje jednak to, co ma decydować o realnym starcie reformy: brak jednoznacznych mechanizmów pozwalających na przesuwanie funduszy bezpośrednio "za pacjentem". Bez takich rozwiązań trudno będzie sprawnie zarządzać ruchem chorych między poziomami opieki i finansować świadczenia tam, gdzie faktycznie są wykonywane.
Zapowiedzi ograniczenia finansowania
Cytowany przez "RP" prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, wyraził obawę, że zapowiedzi ograniczenia finansowania świadczeń kardiologicznych mogą utrudnić sprawne wdrożenie KSK w 2026 roku. W jego ocenie szczególnie narażone są ośrodki pierwszego i drugiego poziomu, które mogą nie dysponować środkami wystarczającymi do przyjmowania pacjentów. A jeśli na niższych szczeblach referencyjności zabraknie stabilnego zaplecza finansowego, efektywność KSK może pozostać jedynie założeniem na papierze.
Skala problemu: miliony pacjentów i 37 proc. zgonów
W tle tych dyskusji są dane przywołane przez "Rzeczpospolitą", pokazujące skalę obciążeń zdrowotnych w Polsce. Na nadciśnienie tętnicze choruje 11 mln osób, 1,2 mln zmaga się z niewydolnością serca, a w 2023 r. choroby układu krążenia stanowiły przyczynę 37 proc. zgonów.
To właśnie dlatego – jak podkreślają dziennikarze – pytanie o praktyczne warunki wdrożenia Krajowej Sieci Kardiologicznej ma znaczenie nie tylko organizacyjne, ale i systemowe.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- Polska Agencja Prasowa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.