Swędząca skóra była objawem raka. Alarmujący sygnał wykrył dentysta

27-latka była przekonana, że wysypka i zmęczenie, które jej dokuczały, to wynik stresu. Okazało się, że przyczyna była znacznie poważniejsza. Rozwijał się u niej agresywny nowotwór.

Faith HinittFaith Hinitt zachorowała na raka
Źródło zdjęć: © Instagram
Katarzyna Prus

Swędząca skóra sygnalizowała raka

27-letnia Faith Hinitt przez wiele miesięcy ignorowała niepokojące objawy i tłumaczyła je stresem związanym z zakupem pierwszego domu i awansem zawodowym. Swędząca, czerwona wysypka na klatce piersiowej, przewlekłe zmęczenie, nocne poty wydawały jej się naturalną konsekwencją dużych zmian życiowych. Winę zrzucała też na zmianę antykoncepcji. Nie przypuszczała, że stoi za tym agresywny nowotwór.

Przełom nastąpił jesienią 2023 r. Kobieta zmagała się z silnym zakażeniem dziąseł, które nie reagowało na antybiotyki. Zaniepokojona stomatolożka zaleciła jej wykonanie badań krwi. Dwa dni później Faith trafiła na oddział ratunkowy. Wyniki badań przyniosły szokującą diagnozę: ostra białaczka szpikowa (AML), agresywny nowotwór krwi wymagający natychmiastowego leczenia.

- Naprawdę pomogła mi uratować życie, nalegając, żebym poszła do lekarza - podkreśla Faith Hinitt, cytowana przez The Sun.

Od diagnozy przeszła kilka cykli chemioterapii oraz przeszczep komórek macierzystych. Obecnie przygotowuje się do kolejnego zabiegu, który – jak ma nadzieję – pozwoli osiągnąć remisję choroby.

- Jestem zdenerwowana, bo to bardzo wymagające leczenie, ale jednocześnie pełna nadziei. Właśnie nadzieja pomaga mi iść dalej. Ten przeszczep to moja największa szansa na remisję - zaznacza 27-latka.

Nie lekceważ pozornie błahych objawów

Jednocześnie apeluje, by nie lekceważyć nawet pozornie błahych objawów. - Nawet jeśli wydaje ci się, że to nic poważnego, sprawdź to. Wszyscy znamy swoje ciała, ale często ignorujemy sygnały ostrzegawcze. Posłuchaj swojego organizmu - zaznacza.

Jakie objawy powinny wzbudzić niepokój w kontekście nowotworów krwi? - Nawracające infekcje, utrata apetytu i spadek masy ciała, gorączka mimo braku infekcji, nocne zlewne poty, osłabienie czy nietypowo powiększone węzły chłonne - wyliczał w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Krzysztof Kałwak, specjalista w dziedzinie pediatrii, transplantologii klinicznej, onkologii i hematologii dziecięcej oraz immunologii klinicznej, kierownik Katedry i Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

- U dzieci z kolei alarmujące objawy to skłonność do siniaczenia, apatia, zmiany infekcyjne w jamie ustnej, powiększone węzły chłonne, śledziona czy wątroba oraz ból kości. Jeżeli dziecko było aktywne, a nagle pokłada się, skarży na ból kości, to powinno skłonić rodziców do wizyty u lekarza - dodał.

Podstawowym badaniem, które pomaga wykryć nowotwory krwi, jest morfologia. - Zwykle w morfologii pojawiają się nieprawidłowości, które mogą świadczyć o obecności nowotworu. Jednak czasami badanie wypada książkowo, a choroba występuje. Dlatego nie można lekceważyć żadnych objawów. Pamiętajmy, że dobrze jest wykonywać morfologię z rozmazem, bo ona da nam dokładniejszy obraz tego, co dzieje się w organizmie. Poza tym warto wykonać USG brzucha czy USG węzłów chłonnych, a także prześwietlenie klatki piersiowej - wyjaśnił ekspert.

Źródła:

  • WP abcZdrowie,
  • The Sun

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie