Wielkopolska ujawnia dane. 31 lekarzy zarobiło w szpitalach ponad milion złotych

Dyskusja o wynagrodzeniach lekarzy trwa od kilku tygodni, a kolejne dane pokazują skalę wysokich kontraktów w publicznych placówkach. Tym razem informacje przedstawił samorząd województwa wielkopolskiego. Wynika z nich, że w ubiegłym roku w podległych mu szpitalach 31 lekarzy osiągnęło wynagrodzenie przekraczające milion złotych.

Najwięcej milionerów pracuje w KaliszuNajwięcej milionerów pracuje w Kaliszu
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Milionowe zarobki

Jak wynika z danych przedstawionych przez członkinię zarządu województwa wielkopolskiego Katarzynę Kretkowską, opisanych przez "Głos Wielkopolski", w ubiegłym roku w szpitalach podległych samorządowi województwa 31 lekarzy osiągnęło wynagrodzenie przekraczające 1 mln zł. Kolejnych pięciu przekroczyło próg 2 mln zł.

"Palicie się". Zandberg i Czarnek uderzyli w rząd Tuska ws. afery w szpitalu.

Najwięcej takich przypadków odnotowano w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu, gdzie pracowało 12 lekarzy z wynagrodzeniem przekraczającym milion złotych. Siedmioro było zatrudnionych w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu, troje w Wojewódzkim Szpitalu Wielospecjalistycznym w Lesznie, a po dwoje w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie oraz w Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu. Spośród lekarzy, którzy zarobili ponad 2 mln zł, czterech pracowało w Kaliszu, a jeden w Koninie.

Najwyższe kontrakty otrzymywali przede wszystkim specjaliści z zakresu urologii, kardiologii, neurologii, endokrynologii, chirurgii oraz medycyny ratunkowej. Zdaniem Katarzyny Kretkowskiej główną przyczyną tak wysokich stawek jest niedobór lekarzy w najbardziej poszukiwanych specjalizacjach.

Potrzeba więcej specjalistów i zmian w finansowaniu

Jak zaznaczyła przedstawicielka samorządu, rekordowe wynagrodzenia dotyczą przede wszystkim lekarzy zatrudnionych na kontraktach, a nie na etatach. Według Katarzyny Kretkowskiej problem nie ogranicza się do Wielkopolski i wynika z niedoboru lekarzy specjalistów w całym kraju. Jak podkreśliła, obecny model odpowiada za znaczące różnice w wynagrodzeniach. "To jest chory system" - zaznaczyła.

- Sam fakt, że przyjęto więcej studentów na studia medyczne, tego problemu nie rozwiązuje. Muszą oni jeszcze ukończyć specjalizacje i zdobyć doświadczenie. Jeżeli brakuje neurologów, a w województwie pojawia się tylko dwóch nowych rezydentów, to wiemy, że problem nie zniknie - podkreśliła.

Wicemarszałek skrytykowała również obecny model finansowania ochrony zdrowia. Jej zdaniem szpitale wciąż zmagają się z problemem niewystarczającego finansowania części wykonanych świadczeń. - Szpitale nie wykonują nadwykonań dla własnej fantazji, tylko dlatego, że ludzie chorują i trzeba ich leczyć - zaznaczyła.

Źródło: Głos Wielkopolski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie