Woda gazowana pod lupą naukowców. Zwracają uwagę na "wieczne chemikalia"

W mediach społecznościowych narasta niepokój wokół wody gazowanej sprzedawanej w puszkach. Powód? Obawy o obecność tzw. wiecznych chemikaliów, czyli PFAS, które mogą trafiać do napojów z opakowań. Lekarze uspokajają jednak, że dziś nie ma dowodów, by sama woda gazowana była istotnym czynnikiem ryzyka raka jelita grubego.

Pouring soda water
Pouring soda water
kool99Woda gazowana
Źródło zdjęć: © Getty Images | kool99
Marta Słupska

Woda gazowana a ryzyko nowotworu

Woda gazowana od lat uchodzi za jedną z rozsądniejszych alternatyw dla słodzonych napojów. Nie zawiera cukru, ma prosty skład i pomaga osobom, które chcą ograniczyć colę czy oranżadę. W ostatnich miesiącach w odniesieniu do tego produktu pojawiły się jednak nowe wątpliwości. Na Instagramie i TikToku można znaleźć nagrania, w których twórcy ostrzegają, że napoje w puszkach mogą zawierać niebezpieczne substancje chemiczne, w tym PFAS, czyli tzw. wieczne chemikalia.

Specjaliści podkreślają jednak, że problem nie dotyczy samej wody gazowanej, lecz potencjalnie opakowań i procesu produkcji. PFAS, czyli substancje per- i polifluoroalkilowe, to związki chemiczne wyjątkowo trwałe, które długo utrzymują się w środowisku i mogą kumulować się w organizmie. Jak wyjaśnia dr Maen Abdelrahim, kierownik onkologii przewodu pokarmowego w Houston Methodist, "często określa się je mianem 'wiecznych chemikaliów', ponieważ utrzymują się w środowisku i gromadzą w organizmie człowieka".

To właśnie z tymi substancjami badacze wiążą część zagrożeń zdrowotnych. PFAS były już wcześniej łączone m.in. z wyższym ryzykiem raka nerki i jąder, ale także z zaburzeniami odporności, uszkodzeniem wątroby, problemami z płodnością czy chorobami tarczycy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że każda puszka napoju stanowi realne zagrożenie onkologiczne.

Dr Steven Lee-Kong, szef chirurgii jelita grubego w Hackensack University Medical Center, zwraca uwagę, że w części badań rzeczywiście wykrywano PFAS w popularnych markach wody gazowanej, ale ich poziom zazwyczaj pozostawał znacznie poniżej obecnych limitów doradczych. Również Abdelrahim zaznacza, że kluczowe znaczenie ma dawka. Ilości PFAS, które mogłyby przenikać z puszek do napojów, są dużo niższe niż te, które w badaniach eksperymentalnych wykazywały związek z rozwojem nowotworów.

Mimo to lekarze nie ogłaszają pełnego bezpieczeństwa. Jak podkreśla Lee-Kong, "nauka wciąż się rozwija, a niektóre organizacje zajmujące się zdrowiem twierdzą, że nawet bardzo niski poziom narażenia może stanowić ryzyko". To oznacza, że temat wymaga dalszych obserwacji i dobrze zaprojektowanych badań długoterminowych.

Jak PFAS mogłoby wpływać na rozwój nowotworu?

Eksperci tłumaczą też, w jaki sposób PFAS mogłyby teoretycznie wpływać na rozwój raka jelita grubego. Abdelrahim wskazuje, że substancje te mogą "działać jako substancje zaburzające gospodarkę hormonalną, nasilać stres oksydacyjny, zmieniać ekspresję genów lub zakłócać naprawę DNA, co teoretycznie może przyczyniać się do procesu nowotworzenia przy długotrwałej ekspozycji". Z kolei Lee-Kong zwraca uwagę na możliwy wpływ PFAS na barierę jelitową, stan zapalny i mikrobiom. A przewlekły stan zapalny od dawna jest uznawany za jeden z czynników sprzyjających rozwojowi raka jelita grubego.

Czy warto pić wodę gazowaną?

Najważniejszy wniosek jest jednak dość prosty: obecnie nie ma bezpośrednich dowodów na to, że picie wody gazowanej z puszki powoduje raka jelita grubego.

– Na podstawie obecnych dowodów woda gazowana w puszkach nie jest uznawana za istotne źródło narażenia na PFAS – podkreśla Abdelrahim.

Zdaniem lekarzy zamiast wpadać w panikę, lepiej zachować rozsądek. Wodę gazowaną można pić, ale z umiarem, dbając o różnorodność napojów i codzienne nawodnienie przede wszystkim zwykłą wodą, najlepiej filtrowaną. Dużo większe znaczenie dla profilaktyki raka jelita grubego mają dobrze znane czynniki ryzyka: nadwaga, dieta bogata w przetworzone i czerwone mięso, palenie papierosów, nadmierne spożycie alkoholu, brak ruchu oraz unikanie badań przesiewowych.

Jak podsumowuje Lee-Kong, "śledzenie rzetelnych źródeł oraz świadome podejście do własnych nawyków konsumpcyjnych to praktyczne kroki, które każdy może podjąć z myślą o swoim długoterminowym zdrowiu".

Źródło: huffpost.com, health.yahoo.com, niehs.nih.gov

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Dlaczego kilogramy wracają? Naukowcy mają nowy trop
Dlaczego kilogramy wracają? Naukowcy mają nowy trop
Nie tylko na stres. Jakie właściwości ma ashwaganda?
Nie tylko na stres. Jakie właściwości ma ashwaganda?
Czy picie wody obniża ciśnienie? Kardiolodzy rozwiewają wątpliwości
Czy picie wody obniża ciśnienie? Kardiolodzy rozwiewają wątpliwości
Dietetyczka jadła codziennie pomarańcze. Oto co zauważyła
Dietetyczka jadła codziennie pomarańcze. Oto co zauważyła
W PRL-u wszyscy się zajadali. Zapomniane danie może zaskoczyć właściwościami
W PRL-u wszyscy się zajadali. Zapomniane danie może zaskoczyć właściwościami
Rak trzustki daje niespecyficzne objawy. Oto jeden z nich
Rak trzustki daje niespecyficzne objawy. Oto jeden z nich
Często jeździsz na rowerze? Lekarz wyjaśnia, jak to wpływa na zdrowie
Często jeździsz na rowerze? Lekarz wyjaśnia, jak to wpływa na zdrowie
Polacy kupują na potęgę. Te produkty zalewają sklepowe półki
Polacy kupują na potęgę. Te produkty zalewają sklepowe półki
Były minister zdrowia uderza w NFZ. "Uniemożliwia większą naprawę systemu"
Były minister zdrowia uderza w NFZ. "Uniemożliwia większą naprawę systemu"
Prawie 7 tys. zł co miesiąc. ZUS wypłaca dodatek 4179 Polakom
Prawie 7 tys. zł co miesiąc. ZUS wypłaca dodatek 4179 Polakom
Nagłe wycofanie produktów z sieci Sinsay. Prezes UOKiK wszczął postępowanie
Nagłe wycofanie produktów z sieci Sinsay. Prezes UOKiK wszczął postępowanie
Męczyła go zgaga. Po latach dopadł go "cichy zabójca"
Męczyła go zgaga. Po latach dopadł go "cichy zabójca"