Wystarczy kilka minut. Tak dowiesz się, czy twój PESEL znalazł się w wycieku z MyDr

Dane milionów Polaków znalazły się w bazie objętej cyberatakiem na firmę MyDr, dostawcę systemów dla placówek medycznych. Teraz każdy może sprawdzić, czy jego numer PESEL znalazł się w wycieku. Ministerstwo Zdrowia przypomina także o kilku zasadach bezpieczeństwa.

Dane milionów Polaków objęte cyberatakiemDane milionów Polaków objęte cyberatakiem
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Jak sprawdzić, czy PESEL znalazł się w wycieku?

Informację można uzyskać za pośrednictwem rządowego serwisu bezpiecznedane.gov.pl. Logowanie jest możliwe za pomocą aplikacji mObywatel, bankowości elektronicznej, e-dowodu lub profilu zaufanego.


WIDEO
Wyciek danych 19 mln Polaków. Wiceminister spytany o "jakiegoś Hindusa"


"W firmie MyDr doszło do nieuprawnionego dostępu do bazy danych systemu, z którego korzystają m.in. przychodnie i gabinety lekarskie. Fakt przełamania zabezpieczeń firmy MyDr jest potwierdzony, służby nie stwierdziły jak dotąd upublicznienia tych danych, z uwagi na dobro obywateli - prewencyjnie przekazujemy jednak informację, czyje numery PESEL znalazły się w wycieku" - poinformowano w serwisie bezpiecznedane.gov.pl.

W sierpniu Ministerstwo Cyfryzacji przekazało, że cyberatak na MyDr dotyczył danych 19 mln Polaków. Wśród informacji objętych incydentem miały znajdować się dane dotyczące leków i recept. MyDr dostarcza rozwiązania wykorzystywane do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Dane objęte incydentem dotyczą około 12 tys. podmiotów medycznych korzystających z platformy.

Portal nie pokaże wszystkich informacji

Sprawdzenie numeru PESEL nie oznacza, że użytkownik dowie się w serwisie, jakie dokładnie informacje na jego temat znalazły się w bazie objętej wyciekiem. Administratorzy bezpiecznedane.gov.pl zaznaczają, że szczegółowe informacje może przekazać administrator konkretnych danych. Może nim być np. przychodnia lub gabinet lekarski, z którego usług korzystał pacjent.

Sprawą zajmują się organy ścigania. Dochodzenie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Postępowanie dotyczy uzyskania przez nieustaloną, nieuprawnioną osobę dostępu do systemu informatycznego MyDr oraz informacji przechowywanych na serwerach spółki.

Według przekazanych informacji sprawca miał przełamać lub ominąć zabezpieczenia, a następnie udostępnić część pozyskanych informacji innym osobom, przesyłając fragment danych do serwisu "Zaufana Trzecia Strona". Za taki czyn grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Co zrobić po wycieku danych?

Ministerstwo Zdrowia zaleca zachowanie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa niezależnie od indywidualnych okoliczności incydentu. Jednym z najważniejszych działań jest zastrzeżenie numeru PESEL, co można zrobić m.in. w aplikacji mObywatel. Resort przypomina również o stosowaniu silnych i różnych haseł do poszczególnych usług oraz włączaniu uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA).

Szczególną ostrożność warto zachować wobec podejrzanych e-maili, SMS-ów i telefonów. Przestępcy mogą próbować nakłaniać odbiorców do podawania danych lub logowania się za pośrednictwem fałszywych stron.

Sprawa może mieć również konsekwencje prawne dla podmiotów przetwarzających informacje medyczne. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiedział propozycje zmian legislacyjnych, które mają zaostrzyć ich odpowiedzialność. Kontrolę w MyDr zapowiedział także Urząd Ochrony Danych Osobowych. Sprawdzane mają być zastosowane przez spółkę środki techniczne i organizacyjne, w tym sposób przeprowadzenia analizy ryzyka.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie