Zdrowe paznokcie latem i zimą. Dermatolog wyjaśnia, jak dbać o nie przez cały rok
Choć, podobnie jak włosy, paznokcie są martwym tworem naskórka, ich wygląd i kondycja mogą być ważnym wskaźnikiem niedoborów, schorzeń oraz błędów pielęgnacyjnych. Dbanie o nie obejmuje więc nie tylko właściwą pielęgnację na co dzień, ale też unikanie popularnych błędów i zmniejszanie ryzyka, które mogłoby zwiększyć szanse na wystąpienie w ich obszarze trudnych do pozbycia się chorób.
Łamliwość wymaga nawilżania
Według badań, najczęstszą zgłaszaną przez pacjentów dolegliwością w obszarze paznokci jest ich łamliwość. Problem ten może dotyczyć nawet do 20 proc. populacji. Mimo że wydaje się on stricte estetyczny, tak naprawdę może zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia poważniejszych schorzeń w obrębie paznokci.
Aby mu zaradzić, należy paznokcie sukcesywnie nawilżać. Czynność ta, jak przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie dr Piotr Sobolewski, dermatolog, wenerolog z enel-med i Kliniki Manufaktura Zdrowia i Urody w Warszawie, kojarzona głównie z dbaniem o skórę, w przypadku paznokci jest często pomijana.
- Prawidłowo nawilżona płytka paznokcia jest twarda i giętka. Gdy tego nawilżenia brakuje, staje się krucha i łamliwa, a to otwarte wrota dla infekcji bakteryjnych i grzybiczych. Niestety, pacjenci często zapominają o ich nawilżaniu, wychodząc z założenia, że paznokcie są martwym tworem i tego nie potrzebują – podkreśla ekspert.
Przesuszenie paznokci, a co za tym idzie – ich łamliwość, to przypadłość pojawiająca się szczególnie w sezonie grzewczym.
- W sezonie jesienno-zimowym paznokcie mają szczególną tendencję do łamliwości, wysuszenia, pękania, rozdwajania się, co jest spowodowane przede wszystkim sezonem grzewczym, czyli wysuszeniem powietrza i jego małą wilgotnością. To najczęstszy problem, z którym pacjenci się zmagają i z którym się zgłaszają na konsultacje – przyznaje lekarz.
- Za przesuszenie paznokci odpowiadają także nieprawidłowo stosowane preparaty do mycia skóry – wszystkie produkty, które zawierają w swoim składzie mydła, będą powodowały mechaniczne wypłukanie lipidów, które są nam potrzebne do prawidłowego nawilżenia i skóry i paznokci. Jeżeli mamy problem z suchością skóry i łamliwością paznokci, powinniśmy sięgać po syndety, czyli produkty myjące pozbawione takich detergentów. Są one dostępne bez recepty – dodaje.
Ekspert podkreśla, że aby zwalczyć suchość paznokci, wystarczy zakupić produkt do nawilżania rąk i smarować nim nie tylko dłonie, ale też paznokcie.
- Podstawą pielęgnacji paznokci jest ich nawilżanie. Szczególnie ważne jest to w przypadku osób stosujących hybrydy i sztuczne paznokcie czy używających na co dzień lakierów do paznokci. Pamiętajmy, że substancje chemiczne zawarte w lakierach, ale również w zmywaczach do paznokci – acetony będą powodowały zmiany struktury, odwodnienie paznokci. Dlatego zaczynają one pękać i rozdwajać się – zaznacza dermatolog. Dodaje także, że nawilżanie paznokci jest koniecznością także wśród osób, które często moczą dłonie ze względu na wykonywany zawód czy zamiłowanie do sportów wodnych.
Infekcja, która może się ciągnąć latami
Dr Sobolewski jako drugi często występujący problem z paznokciami wymienia grzybicę paznokci. Jest to jedna z najczęstszych chorób płytki paznokciowej, która dotyczy przede wszystkim paznokci stóp i zwykle rozwija się stopniowo, powodując zmianę koloru, pogrubienie oraz kruchość paznokcia.
- Grzybica paznokci to problem, który obserwuję w gabinecie całorocznie. Zima sprzyja takim zmianom, dlatego że przez długi czas nosimy grube skarpetki i zakryte obuwie. To sprawia, że stopy się pocą, paznokcie są nadmiernie zawilgocone, a to z kolei stwarza idealne środowisko do rozwoju różnych drobnoustrojów, w tym grzybów – zauważa. - Gdy dojdzie do zakażenia, to infekcja trwa miesiącami, a nawet latami, dlatego nie wiązałbym tego problemu z konkretną porą roku, jednak podczas jednej z nich najłatwiej jest się nią zarazić – jest to lato. Wtedy korzystamy z saun, basenów, kąpiemy się w morzu czy jeziorze i ryzyko zakażenia wzrasta.
Dermatolog zwraca uwagę na to, że zachorowalność na grzybicę wzrasta też wraz z wiekiem, czyli im starszy pacjent, tym większe ryzyko, że jego paznokcie będą zakażone. Ma to związek z wieloma czynnikami, w tym z higieną, sposobem dbania o paznokcie, ich prawidłowym przycinaniem, ale też chorobami współistniejącymi – chociażby cukrzycą czy problemami z krążeniem, które powodują niedokrwienie płytek paznokciowych. To nie tylko zwiększa ryzyko zakażenia, ale i utrudnia leczenie.
- Nie spodziewamy się efektów w tygodniach, mówimy tutaj raczej o miesiącach, a nawet latach w przypadku pacjentów z dodatkowymi obciążeniami, u których nie możemy wdrożyć prawidłowej terapii. Tacy pacjenci nie zawsze mogą bowiem stosować leki doustne, bo mogą one wchodzić w interakcje z innymi lekami. Z kolei leki miejscowe cechują się mniejszą skutecznością i wolniejszym efektem terapeutycznym – zauważa ekspert.
- Niestety, leczenie grzybicy jest trudne i długotrwałe. Zawsze uświadamiam pacjentów, że to proces – maraton, a nie sprint – dodaje.
Na co więc należy zwrócić uwagę przy podejrzeniu grzybicy paznokci? Przede wszystkim na kolor, a także na grubość płytki.
- Pierwszy objaw grzybicy paznokci to odbarwienie płytki – paznokieć staje się najczęściej żółty, brązowy, czarny, szary. Zmienia się jego zabarwienie i przejrzystość – przestajemy widzieć widoczne dotąd pod płytką łożysko. Drugi charakterystyczny objaw to zgrubienie płytki paznokciowej. To powoduje, że pacjentowi ciężko jest takie paznokcie samemu przycinać i pielęgnować. Wtedy zwykle szuka pomocy u lekarza – wyjaśnia dr Sobolewski.
Dermatolog apeluje, by minimalizować ryzyko zakażenia poprzez odpowiednie zachowania w miejscach publicznych.
- Zachęcam, aby w miejscach takich jak sauny, baseny, siłownie unikać bezpośredniego kontaktu gołej stopy z podłożem. Korzystajmy z klapek lub innego obuwia. Klapki są też konieczne pod prysznicem w miejscach publicznych. Polecam też po takich wizytach stosować profilaktycznie dostępne bez recepty preparaty antygrzybicze w postaci sprejów, kremów czy pianek, które wystarczy nałożyć na noc na okolice paznokci u stóp. Wtedy mamy pewność, że nic się nie pojawi – podkreśla.
Zwróć uwagę na buty, zajrzyj też pod hybrydę
Lekarz, omawiając kwestie pielęgnacji paznokci, wspomina także o urazach mechanicznych, jakie mogą się w ich okolicy pojawić. Często mają one związek ze źle dobranym obuwiem, które uciska płytkę.
- Urazy mechaniczne w obrębie płytek paznokciowych mogą zależeć od obuwia, które nosimy. Zmiany pourazowe, jak onycholiza paznokci, czyli odwarstwienie się płytki od łożyska, ale też wrastające paznokcie, krwiaki podpaznokciowe – to są te elementy, które zdarzają się również bardzo często. Takie zmiany powodują duży niepokój u pacjentów – zauważa.
Wspomniane zmiany pourazowe, a także nadkażeniowe w obrębie płytek paznokciowych dermatolog rozpoznaje również u pacjentek ozdabiających paznokcie i stosujących hybrydy.
- U niektórych widoczny jest zespół zielonego paznokcia. Pojawia się po zdjęciu długotrwale noszonej hybrydy. Pod spodem paznokieć zmienia zabarwienie na zielone lub niebieskie. To powszechny problem: zakażenie pałeczką ropy błękitnej. Pacjentki są bardzo zaniepokojone, trafiają często do gabinetu zdenerwowane, że coś się pod tym paznokciem dzieje. Włączamy wtedy leki miejscowe z antybiotykiem i zwykle po 2-3 tygodniach problem ustępuje – wyjaśnia.
Takie preparaty "nie mają szansy powodzenia"
Dr Sobolewski podkreśla również znaczenie niedoboru mikro- i makroelementów w diecie, które mogą mieć wpływ na wygląd paznokci. Jego zdaniem warto jednak niedobór zdiagnozować i pod tym kątem dobierać suplementację zamiast kupować tzw. multiwitaminy.
- Takie preparaty szerokowitaminowe, z mojego punktu widzenia, nie mają szansy powodzenia, bo nigdy nie wiemy, czy się "wstrzelimy" w to, czego rzeczywiście brakuje w organizmie. Poza tym pamiętajmy, że te preparaty dostępne bez recepty, wieloskładnikowe, cechują się bardzo niewielką dawką mikroelementów, niewystarczającą w przypadku głębokich niedoborów – podkreśla ekspert.
Źródło: link.springer.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.