Ugryziony przez nietoperza
29 września zmarł 80-letni mieszkaniec stanu Illinois. Taką informację przekazał tamtejszy Departament Zdrowia. Przyczyną śmierci mężczyzny, którego danych nie ujawniono, była wścieklizna.
W połowie sierpnia mieszkaniec Lake County obudził się w swojej z sypialni. Odkrył, że został ugryziony przez nietoperza – służby złapały zwierzę, później odkryły także całe stado nietoperzy na poddaszu domu 80-latka. Ponieważ nietoperze mogą przenosić wirusa wścieklizny, zwierzę zostało poddane badaniom.
Te ujawniły nosicielstwo wirusa Rhabdoviridae, z rodzaju Lyssavirus. Mężczyźnie niezwłocznie zlecono leczenie poekspozycyjne, polegające na natychmiastowym rozpoczęciu szczepień (według skróconego poekspozycyjnego schematu) oraz swoistej immunoglobuliny lub surowicy.
Odkleszczowe zapalenie mózgu. Ekspert ostrzega przed nowymi chorobami i gatunkami kleszczy
Mężczyzna odmówił leczenia, a miesiąc później pojawiły się u niego dolegliwości typowe dla wścieklizny. Skarżył się na ból głowy i szyi, trudności w mówieniu oraz drętwienie i drżenie palców oraz dłoni – poinformowali w komunikacie prasowym urzędnicy z Departamentu Zdrowia Publicznego stanu Illinois.
Niedługo później 80-latek zmarł.
Wścieklizna – jakie są szanse na przeżycie?
Choć obecnie przypadki wścieklizny wśród ludzi są bardzo rzadkie, to nieleczona ma najwyższy wskaźnik śmiertelności ze wszystkich chorób na świecie.
Wścieklizną powodują wirusy RNA występujące w 7 podtypach – wszystkie patogenne.
Rezerwuarem są ssaki dzikie – m.in. nietoperze, lisy, gryzonie, a także domowe, jak koty czy psy. Do zakażenia dochodzi przez bezpośredni kontakt (ugryzienie), ale także kontakt z płynami ustrojowymi chorego zwierzęcia (np. śliną). Możliwe jest także zainfekowanie drogą aerozolową, choć zdarza się to rzadko i zazwyczaj dotyczy wdychania wirusa obecnego np. w licznie występujących w jaskiniach odchodach nietoperzy.
Wirus lokalizuje się w układzie nerwowym, a w przebiegu choroby dochodzi do zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego. Postępowanie procesu uszkadzania struktur mózgu obrazuje sama nazwa choroby.
Chory może skarżyć się na ból głowy, gorączkę, a z czasem zaczyna czuć zaniepokojenie, pojawiają się zaburzenia świadomości, wściekłość i agresja, nadwrażliwość na światło itd. Chory bardzo cierpi, zwłaszcza gdy w kolejny etapie pojawia się porażenie mięśni, powodujące problemy z połykaniem i oddychaniem.
Na wściekliznę nie ma leku – jedynym sposobem na uniknięcie śmierci jest działanie profilaktyczne – w przypadku niektórych zawodów jest to regularne szczepienie się przeciw wściekliźnie. Z kolei w przypadku każdego, u kogo zachodzi podejrzenie zarażenia – leczenie poekspozycyjne.
Niepodjęcie leczenia niemal w stu procentach przypadków prowadzi do zgonu.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.