Żółty arbuz to starszy brat czerwonego. Który jest smaczniejszy i zdrowszy?

Uchodzi za szlachetniejszą, słodszą i – co kluczowe dla wielu osób – mniej wypełnioną pestkami odmianę. Czy rzeczywiście żółty arbuz deklasuje powszechniejszego, czerwonego kuzyna, którego tak łatwo znaleźć w sklepach i na straganach?

A street vendor sells yellow watermelon in a street at Dhaka, Bangladesh on August 18, 2022. (Photo by Kazi Salahuddin Razu/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Mateusz Różański

Żółty arbuz

Z zewnątrz żółty arbuz wygląda identycznie jak klasyczny czerwony, prezentując dokładnie tę samą zieloną, pasiastą skórkę. Główna różnica tkwi w kolorze miąższu, co wynika bezpośrednio ze składu chemicznego owoców. Tradycyjne odmiany zawdzięczają swoją intensywną barwę likopenowi, czyli silnemu antyoksydantowi, który odpowiada również za kolor dojrzałych pomidorów. Żółte arbuzy są natomiast całkowicie pozbawione tego związku, przez co ich wnętrze nie wybarwia się na czerwono, zachowując słoneczny odcień.

Nie bliźniak, tylko starszy brat czerwonego arbuza

Co ciekawe, to właśnie żółte arbuzy były uprawiane wcześniej niż czerwone. Pierwsze odmiany pojawiły się w Afryce około 5000 lat temu. Przez stulecia owoc ten poddawany był naturalnemu krzyżowaniu i selekcji pod kątem tekstury, słodyczy oraz koloru. Dopiero z czasem, wraz ze wzrostem zawartości likopenu w nowych hybrydach, arbuzy zyskały swój charakterystyczny czerwony odcień. Dzisiejszy, popularny czerwony arbuz jest więc w rzeczywistości efektem wieków celowych modyfikacji i krzyżówek.

Po raz pierwszy kupiłam żółtego arbuza. Czy było warto?

Kulinarne zastosowanie i witaminowy pojedynek

Żółty arbuz różni się nieco w smaku od swojego czerwonego kuzyna, ponieważ jest zazwyczaj odrobinę delikatniejszy i charakteryzuje się wyraźnie miodowym aromatem. Pod względem kulinarnym obie odmiany są jednak w pełni uniwersalne i można stosować je zamiennie. Doskonale sprawdzają się jako baza do letnich sałatek owocowych, orzeźwiających koktajli, deserów oraz szybkich, wakacyjnych przekąsek.

Jeśli chodzi o właściwości odżywcze, obie odmiany stanowią doskonałe źródło witamin A i C. Choć żółty arbuz nie zawiera wspomnianego likopenu, to w zamian dostarcza organizmowi dużą dawkę beta-karotenu. Ten silny przeciwutleniacz skutecznie wspiera wzrok, poprawia kondycję skóry oraz chroni komórki przed stresem oksydacyjnym i chorobami nowotworowymi.

Żółty kontra czerwony arbuz, czyli walka z mitami

Warto rozprawić się raz na zawsze z przekonaniem, że żółte arbuzy z definicji wygrywają konkurencję smakową. Wrażenie, że żółta odmiana jest zawsze słodsza, wynika z dwóch konkretnych powodów.

Po pierwsze, jej specyficzny miodowy zapach sprawia, że nasz mózg automatycznie rejestruje wyższy poziom słodyczy, nawet jeśli rzeczywista zawartość cukru jest identyczna jak w czerwonym owocu.

Po drugie, ze względu na mniejszą masowość upraw, do sklepów trafiają starannie wyselekcjonowane owoce klasy premium. Producenci bardziej przykładają się do kontroli mniejszych partii, podczas gdy czerwone arbuzy, sprzedawane na masową skalę, częściej bywają "loterią" i łatwiej trafić wśród nich na egzemplarz mniej słodki lub lekko wysuszony.

W kwestii obecności pestek również panuje pełna dowolność, ponieważ kolor miąższu nie ma tutaj żadnego znaczenia. Obie odmiany występują w naturze zarówno w wersjach tradycyjnych, jak i bezpestkowych. Mit o tym, że łatwiej wybrać idealnego żółtego arbuza bez pestek, wynika wyłącznie ze wspomnianej, bardziej rygorystycznej kontroli jakości mniejszej liczby dostaw.

Jak wybrać owoc idealny?

Bez względu na to, czy decydujemy się na odmianę czerwoną, czy żółtą, zasady poszukiwania dojrzałego owocu pozostają niezmienne. Warto trzymać się sprawdzonych metod, takich jak pukanie w skórkę w poszukiwaniu głębokiego, "pustego" odgłosu, który świadczy o dużej soczystości. Dobrym wskaźnikiem jest także wielkość śladu po łodydze – im jest on mniejszy, tym owoc będzie słodszy. Nie zapominajmy też o szukaniu jasnej plamy na spodzie skórki, ponieważ intensywnie żółty lub kremowy kolor w tym miejscu oznacza, że arbuz spokojnie dojrzewał na słońcu.

Jeżeli jednak wolimy mieć większą pewność i kupujemy w sklepie owoce już pokrojone na porcje, warto zwrócić uwagę na higienę. Upewnijmy się, że zostały one przygotowane czystym nożem, a gotowe cząstki nie leżały zbyt długo w plastikowej folii na słońcu, co mogłoby wpłynąć negatywnie na ich świeżość i smak.

Źródła: Interia, farmflavor.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie