Objawy uzależnienia od alkoholu
Alkoholizm to choroba polegająca na okresowym piciu alkoholu w celu doznawania jego działania psychicznego, czasem także by uniknąć złego samopoczucia wynikającego z jego odstawienia. Istotę choroby stanowi uzależnienie psychiczne i fizyczne.
Czym jest uzależnienie?
Uzależnienie psychiczne to potrzeba spożycia alkoholu dla poprawy samopoczucia. Uzależnienie fizyczne natomiast, wiąże się ze wzrostem tolerancji na alkohol, czyli utratą kontroli nad wypijaną ilością, niemożnością przerwania picia w zaplanowanym momencie oraz zespołem abstynencji alkoholowej po odstawieniu.
Uzależnienie od alkoholu, jak każde uzależnienie jest chorobą i jak każda inna choroba powinna być leczona. To również problem społeczny - zwykle cierpi nie tylko osoba uzależniona, ale także jego rodzina, znajomi i sąsiedzi. Alkoholizm to choroba pierwotna, co oznacza, że jest przyczyną powstawania innych chorób zarówno somatycznych (dotyczących różnych narządów), jak i psychicznych; choroba chroniczna - alkoholikiem jest się do końca życia, mimo zerwania z nałogiem; choroba postępująca - gdy nie podejmuje się leczenia i nie zachowuje abstynencji; choroba śmiertelna - nie leczony może prowadzić do śmierci.
Istotą tej choroby, jest tak jak w każdej innej, odchodzenie od zdrowia. Nie przebiega to raptownie, lecz trwa nawet latami. Ma swój początek, przebieg i koniec. Początek choroby alkoholowej jest trudny do uchwycenia. Bowiem granica pomiędzy piciem towarzyskim a chorobowym jest bardzo płynna. Zależy to od wielu czynników i każdy człowiek inaczej reaguje na alkohol. W typowym przebiegu wyróżnia się 4 fazy:
- tzw. picie towarzyskie - trwa od kilku miesięcy do kilku lat, zaczyna się od konwencjonalnego stylu picia. Wiąże się z odkryciem, że picie alkoholu nie tylko daje przyjemne doznania, ale także łagodzi przykre stany emocjonalne, sprawia przyjemność, ma się ochotę na kieliszek w gronie znajomych, nie odmawia się, gdy inni zapraszają. Wzrasta tolerancja na alkohol - dobrze toleruje się nawet duże dawki alkoholu
- faza ostrzegawcza - zaczyna się w momencie pojawienia się luk pamięciowych – palimpsestów ("przerwy w życiorysie", rodzaj krótkiej amnezji związanej z piciem bez utraty przytomności). Szuka się okazji do napicia, sięga się po alkohol, bo rozładowuje napięcie, przynosi ulgę. Rozpoczęte picie coraz częściej kończy się "urwaniem filmu" i kacem, a kaca coraz częściej "leczy się" wypijaniem tzw. klina w samotności.
- faza krytyczna - rozpoczyna się od utraty kontroli nad piciem. Pije się ciągami przeplatanymi okresami abstynencji; szuka się usprawiedliwień, wymówek, a wyrzuty sumienia (tzw. kac moralny) próbuje się zniwelować składaniem sobie (często także innym) przyrzeczeń niepicia; podejmuje się próby jak najdłuższego zachowania abstynencji (bez fachowego wsparcia - zwykle nieskuteczne); zaniedbuje się rodzinę. Dochodzi do konfliktów małżeńskich, wzrostu agresywności. Alkoholik zaczyna się opuszczać w pracy, nieregularnie się odżywia i zaniedbuje swój wygląd. Zaczynają się kłopoty z pamięcią. Tolerancja na alkohol nadal jest duża.
- faza chroniczna - zaczyna się wraz z wystąpieniem wielodniowych ciągów. Okresy picia są bardzo długie, a abstynencji bardzo krótkie, pije się od rana, upija się w samotności, następuje zdecydowany spadek tolerancji na alkohol; sięga się po denaturat; dochodzi do rozpadu rodziny; następuje degradacja zawodowa i społeczna. Alkohol staje się jedynym celem w życiu. Przestają działać hamulce moralne. Pojawiają się psychozy alkoholowe - majaczenia (zwidy) i halucynozy (najczęściej słyszy się głosy). Organizm jest coraz bardziej wyniszczony i zatruty alkoholem.
Wbrew powszechnym opiniom nie trzeba pić codziennie, by stać się alkoholikiem. Niektóre osoby uzależnione tak właśnie czynią, ale bardziej typowym sposobem picia, występującym w zaawansowanym stadium choroby, jest tzw. picie ciągami - przez kilka dni, tygodni, czy miesięcy, po czym następuje okres całkowitej abstynencji. Żadna dawka alkoholu nie jest bezpieczna. Bywa, że wypicie codziennie jednego piwa może doprowadzić do rozwoju choroby. Choć za bezpieczną można uznać niewielką ilość alkoholu (np. 1-2 lampki wina) wypijaną sporadycznie przez osobę dorosłą, znającą swoje możliwości i ograniczającą się tylko do niej.
Są osoby, które przez wiele lat nie odczuwają fizycznych skutków picia; degradacja organizmu jest znikoma. U innych szybko rozwijają się powikłania. Podobnie bywa z funkcjonowaniem psychicznym. Są osoby, które mimo uzależnienia funkcjonują w miarę poprawnie, bronią się przed degradacją psychiczną, a są również i tacy, którzy w wyniku długotrwałego picia mogą przebywać jedynie na oddziale psychiatrycznym. Są również tacy, którzy na zewnątrz funkcjonują w miarę poprawnie, funkcjonują zawodowo. Wypełniają swoje obowiązki i dopiero badania psychologiczne wykazują odchylenia od normy. Różny jest także poziom społeczny osób uzależnionych. Są tacy, którzy maja pracę, dom, rodzinę, ale wielu już to wszystko straciło i mieszka pod mostem. Bardzo trudno jest powiedzieć o kimś kto ma pracę, dom, samochód, pozycję społeczną, organizm jeszcze niezniszczony, że jest alkoholikiem. W ostatnich latach obserwuje się, na świecie, wyraźny wzrost odsetka kobiet pijących w sposób szkodliwy dla zdrowia oraz kobiet, u których można stwierdzić obecność objawów uzależnienia od alkoholu.
Rocznie na alkohol Polacy wydają 8,5 miliarda złotych. Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wypijamy nawet 17 milionów litrów wódki miesięcznie. Na pierwszym miejscu pod względem ilości spożytego alkoholu plasuje się województwo łódzkie, zaraz po nim jest Śląsk. Najczęściej sięgamy po kieliszek z powodu pracy lub jej braku. Najwięcej piją osoby w wieku od 30 do 49 lat. Specjaliści szacują, że w całym kraju uzależnionych od alkoholu jest 800 tysięcy osób.
Ze względu na odmienność biochemiczną, spożycie tej samej ilości alkoholu przez mężczyznę i kobietę powoduje u kobiety wyższe stężenie alkoholu we krwi, a tym samym wyraźniejsze objawy zatrucia. Wynika to z różnej zawartości płynów w stosunku do masy całego ciała (u kobiet płyny stanowią ok. 60%, a u mężczyzn - ok. 70%). Od strony biologicznej kobieta jest więc bardziej niż mężczyzna narażona na wszelkie negatywne konsekwencje spożywania alkoholu i dlatego:
-
objawy marskości wątroby u kobiet pojawiają się już po 5 latach intensywnego picia, podczas gdy u mężczyzn okres ten wynosi 10-20 lat i umierają one z powodu marskości w młodszym wieku niż mężczyźni;
-
potrzeba znacznie mniej czasu na to, aby u kobiety rozwinął się pełny obraz zespołu uzależnienia od alkoholu;
Szybsza reakcja na alkohol u kobiet wynika z:
-
mniejszej zawartość wody w organizmie;
-
na ogół niższej aktywność dehydrogenazy alkoholowej (enzym odpowiadający za metabolizm alkoholu) w śluzówce żołądka, co skutkuje przedostawaniem się do krwi większej ilości alkoholu i powoduje wyższe o ok. 30% jego stężenie we krwi;
-
wpływu, na metabolizm alkoholu, hormonów produkowanych przez gonady podczas miesiączki, (uwrażliwienie na fizjologiczne konsekwencje spożywania alkoholu a w tym zwiększanie przez estrogeny toksyczności głównego metabolitu alkoholu - aldehydu octowego).
Choroby spowodowane piciem alkoholu występują u ok. 50% mężczyzn i 10% kobiet zgłaszających się do lekarza. Lekarze często nie rozpoznają jednak uzależnienia alkoholowego u większości swoich pacjentów cierpiących na tę chorobę. Dotyczy to zwłaszcza uzależnienia u kobiet. A nie leczone uzależnienie od alkoholu prowadzi nieuchronnie do śmierci. Rzadko jednak można znaleźć to rozpoznanie w aktach zgonu. Przeważnie podaje się somatyczne symptomy alkoholizmu, np. marskość wątroby.
Warto, zastanawiając się nad istotą alkoholizmu, pamiętać, że jest to choroba i powinna być leczona tak, jak każda inna choroba. Często niestety traktowana jest głównie w kategoriach moralnych.
Artykuły Zachowanie po alkoholu
Zwykle trudno jest zauważyć początek rozwijającego się uzależnienia od alkoholu. Niemniej jednak wyróżnia się symptomy, które mogą przemawiać za takim właśnie stanem. Objawy uzależnienia od ...




Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Witam! Moja matka pije od okołu 6 lat na okrągło.Dzień w dzień praktycznie wypija pół butelki wódki i doprowadza się do takiego stanu że gada głupoty pokazuje jaka to nie jest mądra.Wiem że ma problemy z wątrobą od dłuższego czasu, bo łyka ta werdiny itp a kiedys sie przyznała ze miała krew w kale.Mam 20 lat,wiem że mam nerwice,przez to wszystko bo łapią mnie ataki szału a raz to nawet karetka przyjezdzała dawac mi zastrzyk uspakajający.Chodzi o to ze mam chłopaka który mnie wspiera i dawno bym sie z tego domu wyprowadziła dla swojego dobra gdyby nie 2 młodsze siostry nad którymi staram sie mieć kontrole i im pomagac.Maja po 12 i 17 lat.Rodzice są po rozwodzie a ojciec nie wykazuje nami żadnego zainteresowania i to matka jest prawnym opiekunem.Może to oschłe ale tak naprawdę matka jest ogromnym balastem dla rodziny, bo kaleczy wszystkim psychikę i walcze z nia ciagle o moje siostry aby je uratowac.Co Pani mysli o tych jej objawach, prosze o odpowiedz co to oznacza?
jak wyleczyc sie po dlugim piciu 2 miesiace