4 mln Polaków z przewlekłą chorobą nerek. Specjaliści apelują o wcześniejszą diagnostykę

Przewlekła choroba nerek (PChN) dotyka w Polsce milionów osób, jednak w większości przypadków jest rozpoznawana dopiero w zaawansowanym stadium. Eksperci ostrzegają, że zbyt późna diagnoza prowadzi do poważnych powikłań i przedwczesnych zgonów wielu pacjentów.

usgProblemem jest zbyt późna diagnoza
Źródło zdjęć: © Getty
Dominika Najda

Choroba często nie daje objawów

Szacuje się, że na przewlekłą chorobę nerek cierpi około 4 mln Polaków, jednak jedynie niewielka część z nich wie o swojej chorobie. Według specjalistów diagnozę ma postawioną zaledwie około 5 proc. pacjentów. Jednym z największych problemów jest bezobjawowy przebieg choroby we wczesnych stadiach. Z tego powodu wielu pacjentów dowiaduje się o niej dopiero wtedy, gdy nerki są już poważnie uszkodzone i konieczne jest leczenie nerkozastępcze, takie jak dializy lub przeszczepienie nerki.

Czarna lukrecja. Może być śmiertelnie niebezpieczna

Jak podkreśliła konsultant krajowa w dziedzinie nefrologii prof. Magdalena Krajewska w rozmowie z PAP, przewlekła choroba nerek dotyczy około co dziesiątej osoby na świecie, a liczba chorych może rosnąć wraz ze wzrostem częstości chorób cywilizacyjnych.

Do najważniejszych czynników ryzyka należą m.in.:

Przewlekła choroba nerek znacząco zwiększa ryzyko poważnych chorób układu krążenia. U osób starszych konsekwencje mogą być szczególnie groźne. - Osoba, która ma ponad 65 lat i cierpi na przewlekłą chorobę nerek, ma sześć razy większe ryzyko, że umrze z powodu zawału serca albo udaru mózgu lub innych powikłań sercowo-naczyniowych, niż to, że będzie w przyszłości dializowana - ostrzegła prof. Krajewska. W Polsce z powodu zbyt późnego wykrycia choroby lub jej braku diagnozy przedwcześnie umiera nawet 80 tys. osób rocznie.

Proste badania mogą wykryć chorobę

Specjaliści podkreślają, że wczesne rozpoznanie choroby nie jest trudne i można je przeprowadzić dzięki podstawowym badaniom laboratoryjnym. Do najważniejszych należą:

  • badanie ogólne moczu,
  • oznaczenie poziomu kreatyniny we krwi,
  • oznaczenie albuminy w moczu.

Badania te są stosunkowo tanie i dostępne, dlatego powinny być wykonywane szczególnie u osób z grup ryzyka.

Zdaniem ekspertów ogromną rolę w poprawie diagnostyki mogą odegrać lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Nefrologów w Polsce jest stosunkowo niewielu, a czas oczekiwania na wizytę u specjalisty często jest długi. Dlatego planowane są zmiany, które mają ułatwić wykrywanie choroby już na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Jednym z rozwiązań jest włączenie do diagnostyki w POZ badania wskaźnika ACR, czyli stosunku stężenia albuminy do kreatyniny w moczu.

Potrzebne zmiany w systemie

Eksperci zwracają również uwagę na potrzebę poprawy dostępu do leczenia nefrologicznego w Polsce. Obecnie opieka nad pacjentami z chorobami nerek jest nierównomiernie rozłożona w różnych regionach kraju.

Wśród proponowanych zmian pojawiają się m.in.:

  • zwiększenie dostępności diagnostyki w podstawowej opiece zdrowotnej,
  • lepszy dostęp do nowoczesnych terapii,
  • uznanie nefrologii za specjalizację priorytetową,
  • skrócenie czasu oczekiwania pacjentów dializowanych na przeszczep nerki.

Specjaliści podkreślają, że wcześniejsze wykrywanie choroby może znacząco spowolnić jej rozwój oraz ograniczyć ryzyko poważnych powikłań, a w wielu przypadkach pozwolić uniknąć dializoterapii.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie