40-latka myślała, że to niewinne stłuczenie. Tak objawiał się rak

Laura Jennings, 40-letnia mama z Leeds, nigdy nie przypuszczała, że nieestetyczna plama pod paznokciem u stopy okaże się oznaką groźnego nowotworu skóry. Myślała, że to zwykłe stłuczenie, więc początkowo zupełnie się tym nie przejmowała.

40-latka myślała, że to krwiak. Rak skóry rozwinął się w nieoczekiwanym miejscu40-latka myślała, że to krwiak. Rak skóry rozwinął się w nieoczekiwanym miejscu
Źródło zdjęć: © Facebook

"Tylko" siniak

Dziś Laura wie, że był to czerniak akralny – rzadka, ale wyjątkowo agresywna forma raka skóry, która rozwija się w nietypowych miejscach: pod paznokciami, na podeszwach stóp i dłoniach.

- Jestem dość aktywna i czasem bywam niezdarna, więc uznałam, że musiałam się uderzyć i powstał krwiak pod paznokciem, który z czasem zniknie– wspominała Laura podczas rozmowy z portalem The Sun.

Przez wiele miesięcy nie przejmowała się zmianą – zamalowywała paznokieć lakierem i żyła dalej. Kiedy jednak zdjęła lakier i zauważyła, że część paznokcia się kruszy, zaniepokoiła się.

Opalanie się podczas upałów. Te osoby absolutnie powinny unikać pełnego słońca

- Pomyślałam: to nie wygląda dobrze… Ale przecież ludzie tracą paznokcie. To się zdarza, prawda? – dodała.

Pandemia COVID-19 ograniczyła dostęp do konsultacji osobistych, więc Laura wysłała zdjęcia paznokcia do swojego lekarza rodzinnego. Diagnoza? Grzybica paznokcia. Zastosowano leczenie przeciwgrzybicze, mimo że testy nie potwierdziły infekcji.

Dopiero po roku Laura zdecydowała się ponownie odwiedzić lekarza, tym razem osobiście.

- Myślałam, że po prostu trzeba będzie zdjąć paznokieć, żeby mógł odrosnąć – mówi.

Lekarka, która ją zbadała, właśnie wróciła z konferencji na temat czerniaka. Widząc zmianę, od razu wiedziała, że to coś poważniejszego. Laura została skierowana do dermatologa. Wkrótce przeszła operację usunięcia paznokcia i fragmentu guza.

Diagnoza brzmiała: czerniak akralny, wyjątkowo rzadka postać raka skóry, która nie jest związana z ekspozycją na słońce i występuje najczęściej u osób o ciemniejszej karnacji i w średnim wieku.

Stan Laury wymagał amputacji części palca oraz usunięcia węzła chłonnego w pachwinie, by sprawdzić, czy nowotwór nie rozprzestrzenił się dalej.

Początkowo zmiana nie wzbudziła niepokoju Laury
Początkowo zmiana nie wzbudziła niepokoju Laury © Laura Jennings

Widoczna blizna, cicha przestroga

Czas oczekiwania na wyniki był dla Laury najcięższy. W głowie przewijały się najczarniejsze scenariusze.

- Zabierałam syna na lekcje pływania i myślałam: co jeśli to ostatni raz, kiedy to robię? Co jeśli nie zobaczę, jak kończy szkołę? Co jeśli nie będzie mnie, gdy będzie się żenił? – mówi.

Na szczęście badania węzłów chłonnych wykazały, że rak nie zdążył się rozprzestrzenić. Laura wraca do zdrowia, ale przez kolejne trzy lata będzie pod ścisłą obserwacją lekarzy. Pełne pięcioletnie monitorowanie to standard w przypadku czerniaka.

Laura mówi dziś otwarcie o swojej historii, by przestrzec innych. Choć straciła część palca, nie wstydzi się blizny.

- To moja codzienna przypominajka. Przypomina mi, że każde życie jest kruche i że warto cieszyć się każdą chwilą, nawet tą najprostszą. Bo życie to nie próba generalna – podkreśla.

Blizna przypomina 40-latce, by nie bagatelizować niepokojących objawów
Blizna przypomina 40-latce, by nie bagatelizować niepokojących objawów © Laura Jennings

Czym jest czerniak akralny?

Czerniak akralny to rzadka forma raka skóry, która rozwija się niezależnie od promieniowania UV. Zmiany najczęściej pojawiają się pod paznokciami, na podeszwach stóp i dłoniach.

W odróżnieniu od typowego czerniaka, jego objawy bywają mylące – przypominają siniaki, grzybicę lub uszkodzenie mechaniczne. Brak bólu dodatkowo opóźnia diagnozę.

Ten typ nowotworu częściej występuje u osób z ciemną karnacją, ale może dotknąć każdego. Jest uznawany za bardziej agresywny niż inne czerniaki i wymaga szybkiego leczenia – zwykle chirurgicznego, a w zaawansowanych przypadkach także chemio- lub immunoterapii.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. The Sun

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Amanda Seyfried opowiedziała o chorobie. Z zaburzeniem zmaga się od lat
Amanda Seyfried opowiedziała o chorobie. Z zaburzeniem zmaga się od lat
Trump o lekach na odchudzanie. "Nigdy nie brałem, ale chyba powinienem"
Trump o lekach na odchudzanie. "Nigdy nie brałem, ale chyba powinienem"
Lekarze biją na alarm. Tego nigdy nie rób w czasie mrozu
Lekarze biją na alarm. Tego nigdy nie rób w czasie mrozu
Trzaskowski reaguje na śmierć ciężarnej pacjentki. Będą kontrole
Trzaskowski reaguje na śmierć ciężarnej pacjentki. Będą kontrole
12-latka walczyła o życie, szpital odmówił przyjęcia. Karetka woziła ją cztery dni w największej śnieżycy
12-latka walczyła o życie, szpital odmówił przyjęcia. Karetka woziła ją cztery dni w największej śnieżycy
Anestezjolog po tragedii na Madalińskiego. "Wycofać podtlenek azotu"
Anestezjolog po tragedii na Madalińskiego. "Wycofać podtlenek azotu"
Seria zgonów w szpitalach położniczych. Posłanka wzywa do kontroli porodówek
Seria zgonów w szpitalach położniczych. Posłanka wzywa do kontroli porodówek
Legion Medyczny rekrutuje medyków i wolontariuszy. Jest 10 modeli współpracy
Legion Medyczny rekrutuje medyków i wolontariuszy. Jest 10 modeli współpracy
Poród w szpitalu bez porodówki. "Izby porodowe" jako odpowiedź na demograficzne tąpnięcie
Poród w szpitalu bez porodówki. "Izby porodowe" jako odpowiedź na demograficzne tąpnięcie
Witaminy z grupy B nie zawsze dobre. Co pokazało 10 lat badań?
Witaminy z grupy B nie zawsze dobre. Co pokazało 10 lat badań?
Sposób na prawidłowe ciśnienie. Naukowcy wskazali dietetyczny trik
Sposób na prawidłowe ciśnienie. Naukowcy wskazali dietetyczny trik
Śmierć 31-latki po planowym cesarskim cięciu w Grójcu. Prokuratura bada sprawę
Śmierć 31-latki po planowym cesarskim cięciu w Grójcu. Prokuratura bada sprawę