Trwa ładowanie...

Biegunka poantybiotykowa – przyczyny, objawy, leczenie

Artykuł sponsorowany
(Materiał partnera)

Ciężki przebieg, groźne powikłania, coraz częstsze nawroty. Tak wygląda biegunka poantybiotykowa. Wiadomo, co ją powoduje. Przełomowo skuteczną terapią okazała się metoda FMT. Biegunka poantybiotykowa to nie „zwykła” biegunka. To znaczy nie wygląda tak, że kilka razy pobiegniesz do toalety, weźmiesz pigułkę i wszystko przejdzie. Sprawa jest poważna.

Skąd ta biegunka?

Biegunka poantybiotykowa to choroba występująca w następstwie zakażenia bakteriami Clostridioides difficile (CDI – Clostridioides difficile infection). Jak można zachorować? Według badań 4 na 5 chorych przed rozpoznaniem CDI przebyło hospitalizację, a dwie trzecie kurację antybiotykową. Ryzyko jest szczególnie wysokie w ciągu miesiąca od antybiotykoterapii. Dlaczego? Chodzi o specyfikę działania tych leków. Naturalna mikroflora bakteryjna reguluje pracę jelit i chroni przed zakażeniami, ponieważ blokuje ona rozwój groźnych patogenów. Antybiotyki, działając nieselektywnie, nie rozróżniają mikrobów szkodliwych i pożytecznych. W efekcie zostawiają naturalną florę jelitową w ruinie. Taki stan nie chroni nas przed zakażeniami. Dla Clostridioides difficile są to dogodne warunki dla rozwoju i wywołania zakażenia.

Uciążliwe objawy i nawroty

Przy CDI wodniste stolce występują ponad 3 razy dziennie. Dochodzi gorączka, ból brzucha. Choroba miewa też ciężki przebieg, z ryzykiem zgonu włącznie (nawet >16%). Groźne są również powikłania. Notuje się np. toksyczne rozdęcie okrężnicy, które powoduje ciężki stan ogólny chorego i może wymagać leczenia operacyjnego.

U co najmniej 20% chorych dochodzi do nawrotu CDI. Pacjent ponownie ulega zakażeniu w okresie od 3 do 21 dni. Można rzec, że znów się zaraża, nim zdąży odpocząć po ciężkiej chorobie. Co gorsza, prawdopodobieństwo kolejnych nawrotów rośnie.

Dotychczasowa terapia

Przy pierwszym wystąpieniu CDI stosuje się terapię antybiotykami, zwłaszcza wankomycyną lub fidaksomycyną. Szczegóły zależą od przebiegu choroby. W nawrotach lekarze często ponawiają tę terapię. Przy czym ryzyko kolejnych zakażeń tylko rośnie.

Rekomendowany transfer flory bakteryjnej

Przełom przyniosły badania nad zastosowaniem w leczeniu CDI metody przeszczepienia mikrobioty od zdrowego dawcy. Metoda ta (FMT – Fecal microbiota transplantation) pozwala na rekonstrukcję prawidłowej flory jelitowej u chorych. Skuteczność? Ponad 90% – rezultat rzadko w medycynie spotykany. Dziś FMT to rekomendowana terapia nawrotów zakażeń Clostridioides difficile. W Polsce to zalecenie z mocą IA. To znaczy, że metoda przeszła tzw. „złoty standard” eksperymentów klinicznych, z wysoce wiarygodnymi wynikami badań. Innymi słowy: FMT to nie „jakieś tam” zalecenie. To pewna i wszechstronnie sprawdzona terapia. Rekomenduje się, żeby lekarze stosowali FMT już przy pierwszym nawrocie CDI.

Bezpieczne preparaty

Przeszczepienie mikrobioty jelitowej polega na podaniu biorcy odpowiednio przygotowanego preparatu. Tradycyjnie – przez sondę żołądkową lub do jelita grubego. Ale dziś dostępne są już też preparaty w kapsułkach. W badaniach prowadzonych także u nas przez Human Biome Institute, opracowano metody pozyskiwania wysokiej jakości, bezpiecznych preparatów. To, wraz z wspomnianymi rekomendacjami, uzasadnia stosowanie FMT jako standardu postępowania w leczeniu CDI.

Artykuł sponsorowany

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza