W tym artykule:
Podstępne objawy chłoniaka
Lee na ćwiczenia poświęcał zdecydowaną większość czasu. Zwykle trenował po 12 godzin dziennie, zdrowo się odżywiał i chętnie pomagał swoim klientom przejść na zdrowy tryb życia. Pozornie wydawał się okazem zdrowia.
Z czasem u 20-latka pojawiły się problemy zdrowotne. Szybciej się męczył, był osłabiony, a ogólne samopoczucie pozostawiało wiele do życzenia. Lee był przekonany, że to po prostu objaw przemęczenia i nadmiernych treningów.
Kiedy dolegliwości zaczęły się nasilać, młody mężczyzna udał się do lekarza w październiku 2021 roku. Początkowo zdiagnozowano u niego mononukleozę spowodowaną przez wirus Epsteina-Barra (EBV).
Lee skarżył się także na znaczną utratę wagi, nocne poty i ból wątroby. Doskwierał mu kaszel i bóle w klatce piersiowej, a jego stan nieustannie się pogarszał.
Agresywny nowotwór
Dopiero po wielu badaniach lekarze wykryli limfohistiocytozę hemofagocytarną (HLH), reakcję układu odpornościowego, która może spowodować uszkodzenie narządów, a także chłoniaka nieziarniczego. Chłoniak nieziarniczy to nowotwór węzłów chłonnych, który może pojawić się w dowolnym miejscu na ciele, ale zwykle pierwszym objawem jest obrzęk węzłów chłonnych na szyi.
Stan Lee był bardzo poważny. Zanim lekarze postawili odpowiednią diagnozę, 20-latek nie mógł chodzić, mówić ani jeść. Rak rozprzestrzenił się na wszystkie cztery płaty mózgu, kręgosłup, wątrobę, żebra i biodra. Rokowania nie były dobre, specjaliści nie dawali mu szans na przeżycie.
Mamie Lee udało się znaleźć lekarza, który zgodził się na leczenie, dawano mu 5 proc. prawdopodobieństwo przeżycia. Oprócz agresywej terapii 20-latek potrzebował przeszczepu szpiku kostnego.
Wygrana walka
Przed przeszczepem płuca Lee dwukrotnie się zapadły. Został podłączony do respiratora, a jednocześnie przechodził chemioterapię, aby być wystarczająco silnym do operacji. Trzy miesiące spędził na rehabilitacji, by odzyskać wagę i masę mięśniową.
W maju 2022 roku przeprowadzono przeszczep szpiku kostnego, a następnie spędził 200 dni na kwarantannie i przyjmował 63 leki, by mieć pewność, że przeszczep nie zostanie odrzucony.
Lee wspomina, że izolacja wystawiła jego zdrowy rozsądek na ciężką próbę. Czuł się samotny i odosobniony. 20-latek jednak wygrał zaciekłą walkę z rakiem. Obecnie jest w stanie remisji, ale regularnie poddaje się badaniom i wizytom kontrolnym.
Udało mu się powrócić do codziennych treningów i odzyskać dawne życie. Z optymizmem czeka na to, co przyniesie przyszłość, ma jednak nadzieję, że choroba nigdy nie wróci.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.