Charakterystyczny oddech. To może być objaw cukrzycy lub niewydolności wątroby

Myślisz, że nieświeży oddech to tylko kwestia czosnku, kawy i zbyt rzadkiego mycia zębów? Zapach z ust bywa też sygnałem poważnych zaburzeń – od cukrzycy, przez niewydolność nerek, aż po chorobę wątroby.

Większość przypadków nieświeżego oddechu ma swoje źródło w jamie ustnejWiększość przypadków nieświeżego oddechu ma swoje źródło w jamie ustnej
Źródło zdjęć: © Getty Images / UAB School of Dentistry
Marta Słupska

Gdy nieświeży oddech wymaga diagnostyki

Większość z nas reaguje na przykry oddech sięgnięciem po miętową gumę, płyn do płukania jamy ustnej albo mocniejsze szorowanie zębów. To ważne elementy dbania o higienę, ale nie zawsze wystarczą. Uporczywa, nietypowa woń z ust – zwłaszcza jeśli nie znika mimo dokładnego mycia – może być czymś więcej niż kłopotliwą przypadłością towarzyską.

Nicolaas Geurs, dziekan UAB School of Dentistry, przypomina, że "większość przypadków halitozy jest spowodowana bakteriami w jamie ustnej, ale może to być również sygnał innych problemów zdrowotnych, które wymagają diagnostyki". Dlatego przewlekły nieświeży oddech powinien być powodem do rozmowy nie tylko ze stomatologiem, ale czasem także z lekarzem rodzinnym.

Mikroświat w ustach: bakterie, siarka i "ogród Eden"

Jama ustna to idealne środowisko dla drobnoustrojów. Jest ciepło, wilgotno, regularnie dostarczamy tam pożywienia, a ślina i resztki jedzenia sprzyjają namnażaniu bakterii. Geurs nazywa ją wręcz "pgrodem Eden" dla bakterii – jeśli nie czyścimy zębów i przestrzeni międzyzębowych, szkodliwe kolonie szybko biorą ją we władanie.

Jak szybko obniżyć zbyt wysokie tętno?

Na powierzchni języka, w płytce nazębnej i w kieszonkach dziąsłowych żyją m.in. bakterie wytwarzające związki siarki. To one odpowiadają za charakterystyczne zapachy: siarkowodór nadaje oddechowi woń zgniłych jaj, metylomerkaptan może przypominać zapach kału, a dimetylosiarczek bywa kojarzony z benzyną lub zgniłą kapustą. Gdy do tego dochodzą zalegające resztki jedzenia, które zaczynają gnić, efekt bywa trudny do zignorowania.

Na tym etapie problem najczęściej da się rozwiązać u źródła – przy pomocy szczoteczki, nitki, skrobaczki do języka i regularnych wizyt u dentysty. - Dlatego tak ważne jest, aby każdy z nas usuwał szkodliwe bakterie z jamy ustnej kilka razy dziennie – podkreśla Geurs. Dodaje też, że "bardzo ważne jest, aby wypracować sobie taki codzienny schemat higieny jamy ustnej, bez którego nie wyobrażasz sobie funkcjonowania".

Zapach, którego nie da się wypłukać – gdy winne są narządy wewnętrzne

Nie każdy przykry oddech znika po porządnym wyszczotkowaniu zębów. Specyficzna woń, która utrzymuje się tygodniami mimo prawidłowej higieny, powinna zapalić czerwoną lampkę. Wtedy lekarze zaczynają szukać przyczyny głębiej – w metabolizmie, nerkach, wątrobie czy jelitach.

Słodki, owocowy zapach przypominający aceton lub zmywacz do paznokci może sugerować kwasicę ketonową, groźne powikłanie cukrzycy. Dzieje się tak, gdy organizmowi brakuje insuliny i zamiast glukozy zaczyna spalać tłuszcz, produkując duże ilości ciał ketonowych. Takich sytuacji nie da się "przepłukać" płynem do ust – wymagają natychmiastowej pomocy medycznej.

Inny sygnał to ostra woń amoniaku lub moczu. Taki zapach, nazywany fetor uremicus, bywa jednym z objawów zaawansowanej niewydolności nerek. Gdy nerki nie radzą sobie z filtrowaniem toksyn, w organizmie gromadzi się m.in. mocznik, a amoniak można wyczuć nawet w oddechu. Często współistnieją nudności, wymioty, obrzęki i ogólne osłabienie.

Fetor hepaticus, czyli "oddech z wątroby"

Szczególnie charakterystyczny – i groźny – jest zapach określany jako fetor hepaticus. Dosłownie oznacza on "zapach wątroby" i pojawia się u osób z zaawansowaną chorobą tego narządu. Lekarze opisują go jako woń stęchlizny, zgniłych jaj, czosnku, czasem świeżo skoszonego siana lub przypalonego owocu. Starożytni Rzymianie mówili o nim "oddech zmarłych", intuicyjnie wyczuwając jego związek z ciężkim stanem chorego.

Ten typ oddechu nie ma nic wspólnego z tym, co jedliśmy czy jak dokładnie umyliśmy zęby. Pojawia się, gdy uszkodzona wątroba nie jest w stanie filtrować produktów przemiany materii z krwi. Lotne związki organiczne krążą w organizmie i są wydychane z płuc, a czasem wyczuwalne także w pocie i moczu.

Najczęściej dzieje się tak w przebiegu przewlekłej niewydolności wątroby, czyli zdekompensowanej marskości. Zdarza się jednak, że fetor hepaticus to sygnał ostrej niewydolności, która również wymaga pilnego leczenia. Jeśli toksyny osiągają wysokie stężenie we krwi, mogą zacząć uszkadzać mózg i układ nerwowy.

Co jeszcze może kryć się za brzydkim oddechem?

Nie zawsze winna jest wątroba czy nerki. Część badań łączy nieprzyjemny zapach z ust z zaburzeniami flory bakteryjnej jelit, zwłaszcza z przerostem bakteryjnym jelita cienkiego (SIBO). Wykazano, że u wielu pacjentów uporczywy oddech idzie w parze właśnie z tym zaburzeniem.

Swoje dokłada też styl życia. Suchość w ustach spowodowana oddychaniem przez usta podczas snu, często powiązana z bezdechem sennym, sprzyja namnażaniu bakterii beztlenowych. Nocą produkujemy mniej śliny, więc naturalny mechanizm "płukania" jamy ustnej działa słabiej.

Kiedy wystarczy szczoteczka, a kiedy potrzebny jest lekarz?

Dobra wiadomość jest taka, że większość przypadków nieświeżego oddechu nadal ma swoje źródło w jamie ustnej. Pomagają wówczas proste kroki: dokładne szczotkowanie dwa razy dziennie, nitkowanie, czyszczenie języka, regularne usuwanie kamienia i kontrola u dentysty. Warto też zwrócić uwagę na dietę – ograniczyć bardzo aromatyczne produkty, słodzone napoje i papierosy, które sprzyjają wysuszaniu śluzówek.

Do lekarza warto zgłosić się, gdy zapach jest nietypowy (owocowy, chemiczny, amoniakalny, stęchły), utrzymuje się mimo wzorowej higieny, a dodatkowo pojawiają się inne niepokojące objawy: silne pragnienie i chudnięcie, obrzęki, ból w prawym podżebrzu, żółtaczka, krew w stolcu lub wymioty, epizody splątania czy nagłej senności. W takiej sytuacji oddech nie jest już tylko kwestią estetyki – staje się ważnym sygnałem medycznym.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła:

  • verywellhealth.com,

  • thefoothub.com.au.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Przyczyny choroby Parkinsona. Naukowcy mają nową hipotezę
Przyczyny choroby Parkinsona. Naukowcy mają nową hipotezę
Surowsze kary za ataki na medyków. Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości
Surowsze kary za ataki na medyków. Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości
Pamiętaj, zanim spuścisz wodę. Ważna informacja o zdrowiu
Pamiętaj, zanim spuścisz wodę. Ważna informacja o zdrowiu
Daria Trafankowska zmarła na raka trzustki. Takie są "ciche" objawy choroby
Daria Trafankowska zmarła na raka trzustki. Takie są "ciche" objawy choroby
Na jakiego specjalistę musieliśmy czekać najdłużej? Jest nowy raport NFZ
Na jakiego specjalistę musieliśmy czekać najdłużej? Jest nowy raport NFZ
Otyłość to choroba przewlekła. Tak powinno wyglądać prawidłowe leczenie
Otyłość to choroba przewlekła. Tak powinno wyglądać prawidłowe leczenie
Sanepid ostrzega. Odstaw ten produkt, lepiej go nie jeść
Sanepid ostrzega. Odstaw ten produkt, lepiej go nie jeść
Tak zmieni się system zdrowia w 2026 roku. Flagowy projekt "mnoży wątpliwości"
Tak zmieni się system zdrowia w 2026 roku. Flagowy projekt "mnoży wątpliwości"
Zasnęła z grypą, obudziła się po amputacji rąk i nóg. "Nic nie mogę zmienić"
Zasnęła z grypą, obudziła się po amputacji rąk i nóg. "Nic nie mogę zmienić"
Miał 19 lat. Wykryli u niego chorobę Alzheimera
Miał 19 lat. Wykryli u niego chorobę Alzheimera
Rak jelita grubego dawał jeden objaw. "Czekanie na wyniki było straszne"
Rak jelita grubego dawał jeden objaw. "Czekanie na wyniki było straszne"
Nowe przypadki ptasiej grypy w Polsce. Czy choroba stanowi zagrożenie dla ludzi?
Nowe przypadki ptasiej grypy w Polsce. Czy choroba stanowi zagrożenie dla ludzi?