Coraz więcej operacji tętniaków
Choć ryzyko tętniaków aorty rośnie najczęściej po 60. roku życia, przybywa młodych pacjentów, którzy wymagają natychmiastowej operacji ratującej życie. Do Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie trafiają pacjenci z "klasycznymi" tętniakami aorty, ale też z nieporównywalnie groźniejszym rozwarstwieniem aorty.
– Musimy odróżnić tętniaka aorty, czyli poszerzenie tego naczynia, od rozwarstwienia aorty (kiedy krew przedostaje się między warstwy naczynia – przyp. red.), które bezpośrednio zagraża życiu. W ostatnim czasie faktycznie widzimy niepokojący wzrost takich przypadków – przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Piotr Suwalski, dyrektor Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.
Dlaczego tak się dzieje? – Z jednej strony na pewno diagnozujemy więcej przypadków, bo jest dostęp do lepszej diagnostyki m.in. echokardiografii serca czy tomografii. Z drugiej winny jest styl życia, który sprzyja nadciśnieniu, hipercholesterolemii, miażdżycy. Niestety wciąż wiele osób pali tytoń, a wśród młodych są modne różne jego formy – dodaje lekarz.
Alarmujący wzrost obserwują także specjaliści z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. W ciągu sześciu miesięcy tego roku przeprowadzili już blisko 30 operacji tętniaków aorty – tyle, ile w poprzednich latach wykonywano w ciągu całego roku. – To sytuacja bez precedensu – podkreślił w rozmowie z PAP dr n. med. Edward Pietrzyk, kierownik kliniki kardiochirurgii.
Szczególnie alarmujące były statystyki z czerwca, kiedy w ciągu niespełna dwóch tygodni wykonano siedem operacji, z czego sześć dotyczyło rozwarstwień aorty. – W całej mojej praktyce nie pamiętam takiej serii – przyznał dr Pietrzyk.
Śmiertelność w przypadku rozwarstwienia aorty może sięgać nawet 70 proc. już w momencie zdarzenia. Wielu pacjentów nie dociera więc nawet do szpitala.
– To jedna z najbardziej śmiertelnych chorób w całej medycynie, dramatyczna sytuacja. Śmiertelność szacujemy nawet na poziomie 2 proc. w ciągu godziny. Ze względu na tę specyfikę nie możemy nawet wskazać dokładnej liczby takich pacjentów. W wielu przypadkach np. nagłego zatrzymania krążenia na ulicy okazuje się po fakcie, że przyczyną było właśnie rozwarstwienie aorty – przyznaje prof. Suwalski. I dodaje: – Niestety, coraz częściej dotyka to młodych ludzi, operujemy nawet 20-latków.
Energetyki i ekstremalny sport
Kardiochirurg wskazuje, że do niekontrolowanego nadciśnienia może prowadzić m.in. nadmiar energetyków. – Młodzi ludzie piją je powszechnie, często w dużych ilościach i najczęściej nie mają nawet świadomości, jak to wpływa na ich zdrowie. Wysokie ciśnienie nie daje objawów, więc się nie badają. Jednak w pewnym momencie aorta, którą można porównać obrazowo do elastycznej rury, będąc stale pod wpływem wysokiego ciśnienia, traci swoją funkcję. W efekcie dochodzi do jej rozwarstwienia – wyjaśnia kardiochirurg.
– W efekcie dochodzi do jej rozwarstwienia. Skutkiem tego uszkodzenia może być ciśnienie nawet na poziomie 200 mmHg – podkreśla lekarz.
Za powstaniem tętniaka lub rozwarstwieniem aorty może stać także ekstremalny wysiłek na siłowni o charakterze statycznym. Chodzi o intensywne treningi z dużym obciążeniem. – Mówimy tu o obciążeniu statycznym, czyli np. podnoszeniu sztangi. Takie sytuacje dotyczą np. zawodowych kulturystów. Przy tego typu treningach wzrasta obciążenie całego układu krążenia, a rezultatem może być powstanie poszerzenia aorty lub ostra sytuacja w postaci jej rozwarstwienia – wyjaśnia kardiochirurg.
– Jestem oczywiście jak najdalszy od odradzania uprawiania sportu, który jest nieodłączną częścią zdrowego trybu życia i prewencji chorób układu krążenia – dodaje. Ważne jest, by po prostu zachować zdrowy rozsądek.
Groźne mogą być także ostre infekcje wirusowe, zwłaszcza z wysoką gorączką. – Nawet pozornie błaha infekcja może wywołać stan zapalny ściany aorty – ostrzegał dr Pietrzyk. Lekarz wskazał na dramatyczny przypadek 15-latka, który zmarł po rozwarstwieniu aorty wywołanym wirusem.
Ryzyko rozwarstwienia aorty, ale też "klasycznych" tętniaków aorty, może mieć tło genetyczne, a sprzyja temu szczególnie zespół Marfana, czyli choroba genetyczna tkanki łącznej. – Najbardziej dramatyczna historia związana z rozwarstwieniem aorty, jaką pamiętam, dotyczyła pacjentki w zaawansowanej ciąży, u której podejrzewano zespół Marfana. 30-latka trafiła do nas z województwa warmińsko-mazurskiego. To była walka o jej życie i życie jej dziecka. To było wieloetapowe, wyczerpujące również emocjonalnie przedsięwzięcie, ale udało się. Uratowaliśmy oboje – wspomina prof. Suwalski.
Sygnały alarmowe
Kardiochirurg tłumaczy, że w przypadku rozwarstwienia aorty pojawia się nagły, niezwykle silny ból, którego nie sposób przeoczyć. – To ostry ból klatki piersiowej, często mylony z zawałem, może być też odczuwany między łopatkami. Jeśli dotyczy niższych części aorty, może promieniować do brzucha. Bólowi może towarzyszyć omdlenie lub utrata przytomności. Do takiej osoby trzeba natychmiast wezwać pomoc – wskazuje prof. Suwalski. Dodaje, że może temu towarzyszyć nagły wzrost lub spadek ciśnienia, czy palpitacje serca.
Podobnie przebiega pęknięcie tętniaka aorty. Trudniej jest natomiast z jego rozpoznaniem, bo może on długo nie dawać objawów. Później mogą pojawić się ból w klatce piersiowej, ból ramienia, duszność, zawroty głowy, osłabienie, zimny pot, omdlenia, przyspieszony puls, niepokój, bladość, uczucie ucisku. – Dlatego warto mieć świadomość, co zwiększa ryzyko choroby, by sporo tych czynników możemy kontrolować lub wyeliminować. Jest to m.in. palenie papierosów, a także nadciśnienie, hipercholsterolemia, czy miażdżyca. Dlatego warto prowadzić zdrowy tryb życia, regularnie mierzyć ciśnienie krwi, a także co jakiś czas robić kontrolnie badanie echokardiograficzne serca – wskazuje lekarz.
Zwraca też uwagę, że następstwem "klasycznego" tętniaka aorty może być jej rozwarstwienie, więc te dwa problemy mogą być ze sobą powiązane.
Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- WP abcZdrowie
- PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.