Czy 10 tys. kroków dziennie ma sens? Eksperci radzą zupełnie inne podejście
Codzienny cel 10 tys. kroków stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wyznaczników aktywności fizycznej. Widnieje w zegarkach, aplikacjach i planach treningowych. Coraz częściej jednak eksperci zwracają uwagę, że liczba ta nie ma solidnych podstaw naukowych.
Skąd się wzięła konkretna liczba?
Jak wyjaśnia prof. Dane Vishnubala z Active IQ, źródło tego celu nie ma związku z badaniami medycznymi. - Z mojej wiedzy wynika, że cel 10 tys. kroków pochodzi z japońskiego marketingu z lat 60., związanego ze sprzedażą krokomierzy. W związku z tym ten próg nie ma naukowych podstaw ani wartości.
Czy 15 tys. kroków dziennie zapewni ci zdrowie?
Ekspert podkreśla też, że nie istnieją dowody na to, że właśnie ta liczba jest optymalna dla zdrowia. Rzeczywiście nie ma badań potwierdzających, że 10 tys. to idealny poziom, a większość wskazuje, że znacznie mniejsza ilość kroków również przynosi wyraźne korzyści.
Badania pokazują, że nawet umiarkowane zwiększenie aktywności ma znaczenie. Już przejście z bardzo niskiego poziomu, np. 2 tys. kroków dziennie, do 4-6 tys. może poprawić stan zdrowia. Regularny ruch pomaga ograniczyć ryzyko wielu chorób przewlekłych, a także zmniejsza negatywne skutki długiego siedzenia.
- Aktywność fizyczna pomaga zapobiegać wielu chorobom przewlekłym. Wiemy też, że długie siedzenie wiąże się z większym ryzykiem przedwczesnej śmierci, dlatego ważne jest, by ruszać się więcej i siedzieć mniej - zaznaczył prof. Vishnubala.
Liczy się regularność, nie liczba
Choć 10 tys. kroków bywa motywujące dla osób aktywnych, dla wielu innych jest po prostu zbyt wysokim progiem. Podobne obserwacje ma trener personalny Keiren Douglas z Nuffield Aberdeen. - Może to wywierać dużą presję, szczególnie gdy ktoś ma trudny dzień lub bardzo napięty tydzień. Pojawia się poczucie porażki, choć w praktyce osiągnięcie tego celu nie zawsze jest możliwe - zauważył.
Eksperci wskazują, że ważniejsza od konkretnej liczby kroków jest systematyczność. Codzienne spacery, nawet krótsze, są korzystniejsze niż intensywny wysiłek raz na jakiś czas. Regularne wychodzenie na spacer sprawia, że organizm przyzwyczaja się do ruchu, zamiast przeżywać szok przy sporadycznym wysiłku
Dodatkowo chodzenie ma wyraźny wpływ na samopoczucie. - Już 10-30 minut spaceru może znacząco poprawić nastrój. Pomaga ograniczyć lęk i depresję oraz jest kluczowe dla utrzymania sprawności, zwłaszcza z wiekiem - dodał Douglas.
Zamiast sztywno trzymać się 10 tys. kroków, eksperci proponują bardziej realistyczne podejście. Lepsze efekty daje stopniowe zwiększanie aktywności i dopasowanie celu do własnych możliwości. Warto zacząć od mniejszych, osiągalnych celów i stopniowo je zwiększać.
Źródło: Prevention
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.