W tym artykule:
Dan Reynolds - choroby
Reynolds (38 l.) choruje na zesztywniające zapalenia stawów kręgosłupa (ZZSK), które objawia się między innymi bólami pleców. Diagnozę usłyszał, mając dwadzieścia kilka lat. O chorobie opowiedział podczas jednego ze swoich koncertów w 2015 roku. Wytłumaczył, że robi to, ponieważ ktoś jeszcze z obecnych zmaga się z tą samą chorobą.
- Ta choroba potrafi wyobcować. Ważne jest, by znaleźć społeczność, w której można porozmawiać z innymi i przekonać się, że można dojść do momentu, w którym choroba nie będzie już przeszkodą w robieniu tego, na co ma się ochotę - wyznał.
Początkowo jego leczenie opierało się na lekach immunosupresyjnych, które miały powstrzymać proces zapalny. Jednak ich skutki uboczne - osłabiona odporność i podatność na infekcje - były dla Reynoldsa zbyt obciążające, szczególnie w kontekście życia w trasie koncertowej. Postanowił więc całkowicie zmienić tryb życia: przeszedł na dietę przeciwzapalną i wprowadził intensywny reżim treningowy.
W związku z chorobą wokalista jest częstym gościem na siłowni. Trenuje nawet po nocnych występach, a rano, zanim zacznie dzień, poświęca półtorej godziny na rozciąganie, jogę, ćwiczenia funkcjonalne. - To półtorej godziny bólu w zamian za dzień bez bólu – mówi artysta.
W jego diecie nie ma miejsca na czerwone mięso, nabiał i przetworzoną żywność. Stawia na świeże warzywa, ryby, drób i produkty wspierające równowagę organizmu. Dzięki temu może funkcjonować bez leków biologicznych i nadal prowadzić intensywną działalność artystyczną.
Zobacz także: Najgorsza pozycja do spania. Tak dewastujesz kręgosłup
Czym jest ZZSK?
Schorzenie rozpoznane u wokalisty Imagine Dragons rozwija się najczęściej u młodych dorosłych, pierwsze symptomy zwykle pojawiają się przed 30. rokiem życia. Choroba zdecydowanie częściej dotyczy mężczyzn, ale to kobiety często mają trudniejszy do rozpoznania przebieg. Główne ognisko zapalne zlokalizowane jest w stawach krzyżowo-biodrowych oraz kręgosłupie, lecz proces zapalny może obejmować również inne stawy i narządy.
Najczęściej pierwszym objawem jest tępy, głęboki ból dolnej części kręgosłupa, promieniujący do pośladków. Co charakterystyczne, ból ten nie ustępuje w spoczynku, nasila się w nocy i zmusza chorego do poruszania się, co przynosi chwilową ulgę. Poranna sztywność kręgosłupa, trwająca powyżej 30 minut, to kolejna typowa cecha choroby.
Wraz z postępem ZZSK dolegliwości bólowe rozprzestrzeniają się na wyższe partie kręgosłupa, a także na inne stawy – biodrowe, kolanowe, barkowe, a nawet drobne stawy dłoni i stóp. Część chorych doświadcza również zapalenia przyczepów ścięgien – najczęściej w okolicach pięt (ścięgno Achillesa) lub podeszw stóp.
Choroba może się też objawiać przewlekłym zmęczeniem, stanami podgorączkowymi czy utratą apetytu. Nierzadko dochodzi także do pojawienia się symptomów spoza układu ruchu: zapalenia przedniego odcinka błony naczyniowej oka, chorób serca, zaburzenia pracy płuc czy przewodu pokarmowego.
Leczenie ZZSK ma na celu łagodzenie objawów, spowolnienie postępu choroby i poprawę jakości życia. Nieodzownym elementem terapii jest rehabilitacja - codzienne ćwiczenia rozciągające, wzmacniające i poprawiające postawę. Szczególnie zalecane są pływanie oraz ćwiczenia oddechowe. Celem jest utrzymanie jak największej ruchomości kręgosłupa i zapobieganie deformacjom. Dla Reynoldsa siłownia jest więc nie tylko sposobem na zachowanie formy, ale nawykiem podtrzymującym przy dobrym zdrowiu.
Choć całkowite wyleczenie nie jest możliwe, odpowiednio prowadzone leczenie i aktywna postawa pacjenta pozwalają na długo zachować sprawność i unikać poważnych powikłań.
Walka z depresją
Reynolds przyznał również, że zmaga się z depresją. Podczas warszawskiego koncertu wygłosił poruszające przemówienie o zdrowiu psychicznym. - Od kiedy byłem bardzo mały, zmagałem się z depresją i z tym, by pokochać samego siebie - powiedział podczas koncertu w Warszawie. - To, co odkryłem jako najważniejsze, to pamiętać, że nie jesteście sami. Nie trzymajcie tego w sobie. Porozmawiajcie z kimś. Z przyjacielem. Z rodziną. A jeśli macie taką możliwość, idźcie na terapię. To nie oznacza słabości. To oznacza mądrość - dodał.
W przemówieniu zwrócił się też do osób, które odczuwają zbytnie przytłoczenie życiem. - Kochamy was. Żyjcie. Wasze życie zawsze jest warte przeżycia. Nigdy nam go nie odbierajcie. Nigdy. Bądźcie z nami - zaapelował wokalista.
Jego słowa wywołały ogromne poruszenie i pokazały, że muzyka może być przestrzenią nie tylko dla emocji, ale i dla uzdrawiającej szczerości.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.