Neurolożka mówi, jak mózg reaguje na upał. "Jak po alkoholu"

Gdy jest bardzo gorąco, często czujemy się zmęczeni, senni, a jednocześnie mamy większą skłonność do agresji. - Pod pewnymi względami mózg podczas upału funkcjonuje podobnie jak po niewielkiej dawce alkoholu: nasze reakcje są wolniejsze, łatwiej popełniamy błędy i gorzej oceniamy sytuację – mówi neurolog lek. Joanna Piotrowska.

lekarzJak upał wpływa na mózg?
Źródło zdjęć: © Getty, znanylekarz • Zdjęcie wygenerowane przez AI
Marta Słupska

Dlaczego w czasie upału jesteśmy senni i zmęczeni?

Tak gorąco w Polsce już dawno nie było – synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydali ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed upałami. Taka decyzja nie dziwi, bo w wielu rejonach kraju słupki rtęci skoczą nawet do 39 stopni Celsjusza. Dla organizmu to ogromne obciążenie, z którym nie zawsze potrafi sobie skutecznie poradzić.

- Upał wpływa nie tylko na to, jak się czujemy, ale też na pracę mózgu. Wolniej myślimy, gorzej się koncentrujemy i podejmujemy mniej trafne decyzje – wylicza neurolog lek. Joanna Piotrowska.

Wszystko dlatego, że – jak wyjaśnia ekspertka – cała energia organizmu nakierowana jest wówczas na jeden cel: konieczność schłodzenia.

- Mózg jest bardzo wrażliwy na temperaturę. Na co dzień zużywa około 20 proc. energii całego organizmu. Gdy robi się bardzo gorąco, priorytetem staje się utrzymanie prawidłowej temperatury ciała. Organizm przekierowuje więcej krwi do skóry, uruchamia pocenie i inne mechanizmy chłodzenia, co wymaga dużych nakładów energii. W efekcie mniej zasobów pozostaje na złożone procesy poznawcze – gorzej się koncentrujemy, wolniej myślimy i trudniej nam podejmować decyzje. Mózg się nie wyłącza, ale skupia się przede wszystkim na utrzymaniu prawidłowej temperatury – podkreśla.

Lek. Piotrowska dodaje, że mózg składa się w około 75 proc. z wody, dlatego nawet niewielkie odwodnienie może pogorszyć koncentrację, pamięć oraz wydłużyć czas reakcji.

- Można powiedzieć, że w czasie upału mózg przechodzi w pewnego rodzaju "tryb awaryjny" – koncentruje się na przetrwaniu i oszczędzaniu energii. To trochę jak telefon przechodzący w tryb oszczędzania baterii – najważniejsze funkcje nadal działają, ale wydajność jest mniejsza – zauważa.

To dlatego w naprawdę upalne dni większości z nas towarzyszy senność, która wiąże się z dwoma czynnikami.

- Organizm wykonuje ogromną pracę, aby utrzymać stałą temperaturę ciała. Zwiększa się przepływ krwi przez skórę, tracimy wodę oraz elektrolity – przede wszystkim sód i chlorki, a w mniejszych ilościach także potas, magnez i wapń. Dodatkowo gorące, tropikalne noce często pogarszają jakość snu, co jeszcze bardziej nasila zmęczenie – wylicza ekspertka.

Wspomniane zmęczenie nie jest bez znaczenia. - Gdy jest nam gorąco, częściej odczuwamy zmęczenie. To naturalna reakcja obronna organizmu, która ma ograniczyć aktywność fizyczną i zmniejszyć produkcję ciepła. Za regulację temperatury odpowiada między innymi podwzgórze, działające jak biologiczny termostat – wyjaśnia neurolog.

Pijani upałem

Ograniczenie funkcji poznawczych w czasie, gdy temperatura za oknem sięga 30-40 stopni Celsjusza, jest tak zauważalne, że bywa porównywane do efektu, jaki daje wypicie alkoholu.

- Pod pewnymi względami mózg podczas upału funkcjonuje podobnie jak po niewielkiej dawce alkoholu: nasze reakcje są wolniejsze, łatwiej popełniamy błędy i gorzej oceniamy sytuację. Część osób staje się również bardziej drażliwa i impulsywna. Dlatego szczególną ostrożność powinni zachować kierowcy, ponieważ wysoka temperatura często łączy się również z odwodnieniem i niewyspaniem – przestrzega lekarka.

- Kierowanie samochodem wymaga ciągłego przetwarzania informacji. Tymczasem wysoka temperatura wydłuża czas reakcji, pogarsza koncentrację i sprawność psychomotoryczną, przez co zwiększa liczbę błędów popełnianych za kierownicą. Dlatego sprawna klimatyzacja w samochodzie to nie kwestia komfortu, lecz bezpieczeństwa – dodaje.

Lek. Piotrowska zwraca uwagę na dwa aspekty, które zwiększają się za kółkiem w upalne dni, a które mogą znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo na drodze: dłuższy czas reakcji oraz skłonność do impulsywnych zachowań.

- To tylko pozornie wydaje się sprzeczne. Wysoka temperatura osłabia przede wszystkim funkcje kory przedczołowej, odpowiedzialnej za koncentrację, uwagę, planowanie i kontrolę zachowania. Jednocześnie zwiększa pobudliwość układu limbicznego, który odpowiada za reakcje emocjonalne. Dlatego łatwiej o impulsywność, ale nie oznacza to szybszego ani bardziej przemyślanego działania. Wręcz przeciwnie – częściej reagujemy emocjonalnie i popełniamy więcej błędów – wyjaśnia.

Ważne w czasie upału

Co więc mogą zrobić kierowcy – i nie tylko oni – by w tropikalny dzień poczuć się lepiej, a przy tym zminimalizować ryzyko na drodze? Neurolog jako pierwsze wymienia regularne nawadnianie. Nie wystarczy jednak wypić na raz dwulitrowej butelki wody – lepiej sięgać po nią co jakiś czas i nie dopuszczać do uczucia pragnienia, które tak naprawdę jest sygnałem rozpoczynającego się odwodnienia.

- Jeżeli wiemy, że czeka nas dzień z temperaturą 30-40 stopni C, a klimatyzacja w samochodzie działa słabo, zadbajmy również o uzupełnianie elektrolitów. Elektrolity można kupić nie tylko w aptece, ale również w większości sklepów – podkreśla ekspertka.

Warto też wybierać przewiewną odzież wykonaną z naturalnych materiałów, która ułatwia oddawanie ciepła i wspiera prawidłową termoregulację organizmu, a w samochodzie włączać klimatyzację. Jej stosowanie powinno jednak opierać się na ważnej zasadzie.

- Pamiętajmy, aby temperatura wewnątrz auta nie była znacznie niższa niż na zewnątrz. Optymalnie różnica powinna wynosić około 5-8 Celsjusza. Dzięki temu organizm łatwiej adaptuje się do zmiany temperatury – mówi lek. Piotrowska.

Uwaga na sygnały alarmowe

Choć dla większości z nas upalne lato to po prostu chwilowa niedogodność, dla niektórych gorące powietrze może powodować stany zagrażające zdrowiu, a nawet życiu. Szczególnie narażone są na nie osoby starsze, małe dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby przewlekle chore.

- Sygnałami alarmowymi są zaburzenia świadomości, splątanie, problemy z mówieniem, trudności ze znalezieniem właściwych słów, utrata przytomności czy bardzo silny ból głowy. U części osób mogą wystąpić również drgawki. Natomiast u osób chorujących na padaczkę przegrzanie organizmu, odwodnienie i zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej mogą obniżyć próg drgawkowy i zwiększyć ryzyko wystąpienia napadu. W takiej sytuacji konieczna jest szybka pomoc medyczna – mówi neurolog.

- Niepokojącym objawem jest również brak pocenia się mimo wysokiej temperatury oraz temperatura ciała przekraczająca 40 stopni Celsjusza. Mogą to być objawy udaru cieplnego – stanu bezpośredniego zagrożenia życia, który wymaga natychmiastowej pomocy medycznej – dodaje.

- Dlatego podczas upałów warto dbać nie tylko o komfort, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo – swoje i naszych bliskich. Pamiętajmy o odpowiednim nawodnieniu i słuchajmy sygnałów wysyłanych przez organizm. Jeżeli pojawia się znaczne zmęczenie, zawroty głowy czy osłabienie, warto odpocząć i dać organizmowi czas na powrót do równowagi – apeluje na koniec ekspertka.

Rekord na twoim termometrze? Nie do wytrzymania w pracy? Zauważyłeś coś, co w normalnej temperaturze nie miałoby prawa się zdarzyć? Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film na dziejesie.wp.pl.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie